Przed świętami do Sejmu wpłynął poselski projekt ustawy Prawo o prokuraturze, zakładający m.in. ponowne połączenie stanowisk Prokuratora Generalnego i Ministra Sprawiedliwości. Przygotowywana ustawa likwiduje też kadencyjność wszystkich prokuratorów.
Ziobro, zapytany, czy planuje wymianę wszystkich prokuratorów, odpowiedział: "Wymienimy tych prokuratorów, którzy nie zdają egzaminu, którzy nie chcą walczyć z przestępczością, nie interesują się sprawami zwykłych Polaków i tolerują zamiatanie spraw pod dywan. Tych, którzy odpowiadają np. za sprawę Amber Gold, albo sprawę SKOK Wołomin" – powiedział Zbigniew Ziobro.

Dowiedz się więcej z książki
Zatrudnianie w administracji publicznej
  • rzetelna i aktualna wiedza
  • darmowa wysyłka od 50 zł




"Bierzemy odpowiedzialność za pracę prokuratury. Chcemy, aby prokuratura skutecznie stała na straży bezpieczeństwa Polaków. Tych drobnych spraw, gdzie Polacy często idą do prokuratury i są odprawiani z kwitkiem, bo prokuratura odmawia zwykle prowadzenia postępowań i tych większych spraw, jak afera SKOK Wołomin czy afera Amber Gold" - mówił Ziobro dodając, że gdyby prokuratura wywiązała się ze swoich zadań m.in. w tej właśnie sprawie, życie "dziesiątków tysięcy Polaków" nie zostałoby zniszczone, a oszczędności ich życia zostałyby ocalone. "Chcemy skutecznego państwa" - podkreślił minister sprawiedliwości.

Projekt nowego Prawa o prokuraturze autorstwa posłów PiS trafił do Sejmu w Wigilię. Ma doprowadzić do "odzyskania przez osobę kierującą prokuraturą silnej pozycji, zarówno wobec podległych prokuratorów, jak i organów zewnętrznych". "Prokurator Generalny uzyskuje prawo bezpośredniego kierowania prokuraturą, wydając zarządzenia, wytyczne i polecenia" - głosi uzasadnienie projektu.