WSA: państwo nie ma prawa ingerować w akta chrztu
Problem osób występujących z Kościoła Rzymskokatolickiego jest wewnętrzną sprawą tego kościoła, a państwo nie może ingerować w sferę wolności religii i wyznania - taki jest sens ostatniego wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, który przyznał rację proboszczowi z Krakowa.
Wojewódzki Sąd Administracyjny rozpatrywał skargę młodego krakowianina Marcina P. na odmowę proboszcza uaktualnienia danych w księgach chrztu. Chodzi o zapisanie, że wystąpił on z Kościoła rzymskokatolickiego.
Proboszcz Parafii Rzymskokatolickiej pod wezwaniem Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Krakowie uzasadniał swoją odmowę twierdzeniem , że wystąpienie z Kościoła jest jego wewnętrzną sprawą w rozumieniu Konkordatu, Konstytucji RP i ustawy z 17 maja 1989 r. o stosunku państwa do Kościoła Katolickiego w Rzeczypospolitej Polskiej. Według art. 2 tej ustawy Kościół rządzi się swoimi prawami, swobodnie wykonuje władzę duchowną i jurysdykcyjną oraz zarządza swoimi prawami.
Marcin P. zwrócił się wobec tego do Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych o zakazanie proboszczowi przetwarzania danych osoby, która przestała być na mocy oświadczenia woli członkiem Koscioła. GIODO na podstawie ustawy o ochronie danych osobowych (art.18 pkt.2 i art.31) wydał decyzję w sprawie uaktualnienia danych osobowych w Księgach chrztu. Proboszcz zaskarżył decyzję Inspektora do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.
WSA w wyroku z 12 stycznia br. uchylił decyzję GIODO z 15 września 2014 r., czym przyczynił się do podtrzymania linii orzeczniczej sądu I instancji. Choć NSA w kilku wyrokach wypowiadał się odmiennie i nakazywał Inspektorowi stosować się do prawa powszechnego.
Tym razem jednak sędzia Janusz Waławski akcentował, że przyjęta przez Kościół Rzymskokatolicki forma "apostazji" nie może być rozumiana jako ograniczenie wolności wyznania. Kościół dopuszcza wystąpienie z szeregu wiernych i przewiduje właściwa procedurę - mówił sędzia Waławski. Skarżący nie dopełnił wymogów stawianych przez Kościół, a zatem nie dokonał aktu "apostazji - dodał sędzia.
Czytaj też>>WSA ma problem z osobami..
Wreszcie WSA stanął na stanowisku, że państwo nie może ingerować w prawa kościelne i powinno szanować sferę wolności religii i wyznania. Tym samym WSA jeszcze raz potwierdził, że ingerencja państwa w akt chrztu nie jest dopuszczalna, a prawo kościelne w tym względzie ma prymat nad prawem powszechnym.
To kolejna sprawa "apostatów", siedem następnych po pozytywnych dla proboszczów wyrokach WSA, rozstrzygnie Naczelny Sąd Administracyjny w lutym.
Sygnatura akt II SA/Wa 650/15, wyrok z 12 stycznia 2016 r.







