- Tak, krytycznie oceniamy wprowadzone przez poprzednią ekipę ograniczenia w prawach osób skazanych i już pracujemy na odpowiednimi zmianami – zadeklarowała w rozmowie z serwisem Prawo.pl Maria Ejchart, wiceministra odpowiedzialna w Ministerstwa Sprawiedliwości za więziennictwo. A podczas niedawnej konferencji w Lublinie dodała, że rządy poprzedników cofnęły nas – jako społeczeństwo – w sposobie myślenia o karze pozbawienia wolności – czym ma być ta kara i czemu ma służyć.

Do sytuacji w więziennictwie nawiązał też podczas zgromadzenia warszawskiej izby adwokackiej Adam Bodnar, minister sprawiedliwości. - Już teraz udało się przeprowadzić kilka spraw bardzo konkretnych, dokonaliśmy reformy monitorowania widzeń adwokatów z klientami w jednostkach penitencjarnych, ta praktyka jest wprowadzana na terenie całej Polski w porozumieniu z poszczególnymi rada adwokackimi. Pracujemy nad tym, aby czas oczekiwania na kontakty adwokatów w jednostkach penitencjarnych był skrócony, by adwokaci nie musieli czekać godzinami, ale muszą państwo wiedzieć, że mierzymy się z brakami kadrowymi w Służbie Więziennej. To jest jedno z większych wyzwań, że ta specyficzna mundurówka nie cieszy się gigantycznym zainteresowaniem szczególnie w dużych miastach, gdzie jest alternatywa w postaci pracy podobnie płatnej a mniej stresującej - wskazał.   

Czytaj w LEX: Postępowanie dyscyplinarne wobec skazanych uregulowane w kodeksie karnym wykonawczym a standardy konstytucyjne rzetelnego procesu >

Prawa skazanych ograniczone

Chodzi przede wszystkim o zmiany wprowadzone nowelizacją Kodeksu karnego wykonawczego z 5 sierpnia 2022 r., która obowiązuje od 1 stycznia 2023r. Wprowadziła ona między innymi:

  • możliwość pozostawiania bez rozpoznania wniosków, skarg i próśb osadzonych, uznanych za oczywiście bezzasadne;
  • minimalny standard w zakresie korzystania przez skazanych pozbawionych wolności z samoinkasujących aparatów telefonicznych;
  • przyznała prokuratorowi prawo udziału w posiedzeniu w przedmiocie wstrzymania wykonania orzeczenia, którego skutkiem byłoby zwolnienie skazanego z Zakładu Karnego albo Aresztu Śledczego;
  • zmiany w zakresie zdalnych posiedzeń sądu penitencjarnego
  • doprecyzowała warunki zwiększonej izolacji i zabezpieczenia wobec skazanych i tymczasowo aresztowanych objętych szczególną ochroną, eliminując konieczność sporządzania projektów indywidualnych programów oddziaływania przed wyrażeniem przez skazanych zgody na współudział w ich opracowaniu i wykonaniu;
  • wprowadziła zasadę, że osadzony ponosi koszty swojej korespondencji, w tym korespondencji urzędowej z możliwością zastosowania odstępstwa w tym zakresie w szczególnie uzasadnionym wypadku;
  • uzupełniła regulację dotyczącą przedmiotów, których skazany nie może posiadać poza depozytem;
  • wprowadziła zryczałtowaną miesięczną opłatę za dodatkowy sprzęt elektryczny lub elektroniczny (np. radio, TV, komputer, czajnik elektryczny) posiadany w celi za zgodą dyrektora ZK;
  • uzupełniła katalog kar o pozbawienie skazanego możliwości korzystania z widzeń i samoinkasującego aparatu telefonicznego przez okres do 28 dni (kara umieszczenia w celi izolacyjnej na okres do 28 dni jest być wymierzana obligatoryjnie nie tylko za czynną napaść na funkcjonariusza, ale również za każde naruszenie jego nietykalności cielesnej).

 

Czytaj w LEX: Prawo do stosunków seksualnych osadzonych w warunkach izolacji penitencjarnej w zakładach karnych >

Telefon do rodziny raz w tygodniu

Najgłośniej było o zmianie, która poważnie ograniczyła możliwość korzystania z telefonów przez osoby pozbawione wolności - co najmniej raz w tygodniu prawo do rozmowy z adwokatem i co najmniej raz w tygodniu na inne potrzeby. Większość dyrekcji więzień i aresztów potraktowała zapis dosłownie, ustalając liczbę dozwolonych połączeń tygodniowo na jedno. Co ciekawe, zaraz po wyborach z 15 października ubiegłego roku, w wielu zakładach karnych ogłoszono, że możliwe są dwie rozmowy w tygodniu, lub więcej.

Przeciwko tej zmianie protestował Rzecznik Praw Obywatelskich. - Ograniczenia, jakie spotkały osoby pozbawione wolności, najbardziej dotkliwie uderzają w ich kontakty z dziećmi, co wybrzmiewa wyraźnie z kierowanych do Biura RPO skarg - ocenił. Rzecznik zwracał uwagę, że ograniczenie kontaktów osób osadzonych z bliskimi stoi w sprzeczności z resocjalizacyjnymi celami wykonywania kary określonych w k.k.w. i międzynarodowych dokumentach, takich jak Europejskie Reguły Więzienne i Reguły Mandeli.

Z kolei adwokaci pytali min. dlaczego „co najmniej jeden raz” w praktyce oznacza tylko jeden raz, i wskazywali, że jest to wyraźne ograniczenie prawa do obrony. - Bezwzględne ograniczenie możliwości kontaktowania się przez skazanych z obrońcami do jednego telefonu w tygodniu uderza przede wszystkim w zagwarantowane konstytucyjnie prawo do obrony – oceniła Naczelna Rada Adwokacka.

Czytaj: Częściej telefon do rodziny i pełnomocnika - NRA chce zmian dla osadzonych >>

Było bez ograniczeń, adwokaci proponują cztery telefony

Przeciwko zapowiadanemu „cofnięciu” tych zmian zaprotestował w liście do premiera Zarząd Główny NSZZ Funkcjonariuszy i Pracowników Więziennictwa. – Piszemy o tym, by zapobiec nieprzemyślanym zmianom. My nie jesteśmy przeciwnikami rozsądnych zmian, w tym służących lepszej resocjalizacji skazanych, ale to musi być wykonalne i z uwzględnieniem naszych praw – powiedział Prawo.pl przewodniczący Czesław Tuła. Zdaniem związkowców znaczne odmłodzenie w ostatnim okresie kadry penitencjarnej oraz liczne wakaty nie sprzyjają „liberalizacji przepisów w zakresie uprawnień osadzonych, m.in. korzystania z odzieży cywilnej, korzystania z telefonów samoinkasujących, odejścia od szczególnego zabezpieczenia techniczno-ochronnego pokojów wychowawców i psychologów”.

Czytaj w LEX: Status prawny skazanego - geneza i ewolucja >

O pracach nad zmianami w kodeksie karnym wykonawczym poinformował ostatnio w wywiadzie dla Prawo.pl prof. Włodzimierz Wróbel, przewodniczący Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego. Konkretów nie podał, ale zapowiedział, że w niedługim czasie projekt zostanie przedstawiony ministrowi sprawiedliwości. Opublikowany został natomiast projekt przygotowany w Adwokaturze, który został przekazany do resortu sprawiedliwości. - Proponujemy w nim przywrócenie wielu uprawnień, które przysługiwały skazanym przed zmianami wprowadzonymi przez Prawo i Sprawiedliwość – mówi Szymon Tarapata, adwokat i profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego, jeden z autorów tego projektu. I jako przykład wymienia prawo do rozmów telefonicznych z rodziną. Przypomina, że przed tą zmianą skazani mieli prawo do nieograniczonej liczby takich kontaktów, a po zmianie do „co najmniej jednego w tygodniu”, co w praktyce zostało zinterpretowane jako „do jednego”. Autorzy projektu proponują kompromisowe rozwiązanie, czyli cztery rozmowy w tygodniu, co jednak napotyka na pewien opór ze strony Służby Więziennej.

Sprawa liczby rozmów telefonicznych to jeden z argumentów wymienionych przez więziennych związkowców w liście do premiera. - Nie mogę zrozumieć, w jaki sposób prawo skazanego do rozmów telefonicznych z rodziną ingeruje w prawa służby więziennej. Że trochę więcej pracy będą mieli? – zastanawia się prof. Tarapata. I podkreśla, że to uprawnienie, szczególnie dla skazanych mających dzieci, jest istotnym czynnikiem terapeutycznym i resocjalizacyjnym. Przewodniczący Tuła zastrzega, że nie ma nic przeciwko częstszym kontaktom skazanych z rodzinami, ale zwraca uwagę na zwiększone w związku z tym obowiązki służby więziennej. – Skazanego trzeba do aparatu telefonicznego doprowadzić, a my ciągle mamy braki kadrowe, a przyjmowani do służby nowi funkcjonariusze nie od razu są do tego odpowiednio przygotowani – mówi Prawo.pl.

Czytaj w LEX: Możliwości nagradzania skazanych w prawie karnym wykonawczym jako przykład sankcji pozytywnej >

 

Protest przeciwko nieistniejącemu projektowi

Przygotowany przez adwokatów projekt został przekazany do resortu sprawiedliwości, a także do kancelarii premiera i Sejmu. Można więc zakładać, że jego treść będzie brana pod uwagę w rządowych pracach. Zresztą z wypowiedzi minister Ejchart i innych przedstawicieli MS wynika, że chodzi o podobny pakiet zmian.

Przewodniczący związku zawodowego Służby Więziennej przyznaje, że wysłany przez niego do premiera protest nie odnosi się do konkretnego projektu, bo takiego w ministerstwie, ani w Centralnym Zarządzie Służby Więziennej jeszcze nie ma, ale jest to sygnalizowanie problemu z wyprzedzeniem, głównie na podstawie publicznych wypowiedzi wiceminister Marii Ejchart i dlatego jej nazwisko zostało wprost w tym wystąpieniu wymienione. - Wyrażamy zdecydowany sprzeciw wobec działań pani minister Marii Ejchart odpowiedzialnej za polską Służbę Więzienną. Nowy rząd wyżej stawa prawa osadzonych niż funkcjonariuszy. Musimy głośno powiedzieć panu premierowi, co po cichu mówią nasi koledzy funkcjonariusze i pracownicy, że „pani minister jest rzeczniczką i orędowniczką osadzonych, a nie strażniczką praw funkcjonariuszy i pracowników Służby Więziennej” – czytamy w wystąpieniu.

Natomiast Andrzej Kołodziejski, przewodniczący Rady Krajowej Sekcji „Solidarność” Służby Więziennej, na swoim profilu społecznościowym podkreślił, że liberalizacja Kodeksu karnego wykonawczego może mieć negatywne skutki dla funkcjonariuszy, a ostatnia agresywna napaść w Grójcu jest jaskrawym przykładem potrzeby zacieśnienia szeregów. - Być może, przed nami protest więzienników, jakiego jeszcze w Polsce nie było – dodał.

Zarząd Główny NSZZ Funkcjonariuszy i Pracowników Więziennictwa w swoim liście do premiera dodaje, że „reformowania polskiego systemu więziennictwa, nie można robić tylko przez zmianę przepisów prawnych regulujących prawa i obowiązki, takich jak Kodeks karny wykonawczy. - Równocześnie, a nawet wcześniej powinna być znowelizowana ustawa o Służbie Więziennej - napisano. W rozmowie z serwisem Prawo.pl przewodniczący Czesław Tuła podkreślił, że będzie zabiegał, by równolegle z ewentualnymi zmianami dotyczącymi praw skazanych, przygotowana została nowelizacja ustawy o służbie więziennej, poprawiająca warunki pracy funkcjonariuszy. Przewodniczący wskazał też konkretną sprawę „do cofnięcia”, czyli wprowadzone przez poprzedni rząd przepisy wydłużające nawet do roku okres możliwego delegowania funkcjonariusza do innej placówki bez jego zgody.

Wiceminister Ejchart zapewnia, że warunki pracy funkcjonariuszy są dla niej ogromnie ważne. - Nie ma możliwości myślenia o prawach więźniów w oderwaniu od praw funkcjonariuszy – i odwrotnie. Każda zmiana jest trudna i wymaga też zmiany świadomości, podejścia. Musimy nad tym wspólnie pracować. Natomiast absolutnie moim celem nie jest wyróżnianie którejś z tych grup. Nie myślę też w ten sposób, że są to grupy, które ze sobą antagonizują – podkreśliła podczas niedawnej konferencji w Lublinie.

 

Nowość
Nowość

Jarosław Majewski

Sprawdź