Szkolenie online KSeF dla prawników. Nowe obowiązki kancelarii prawnych 5.03.2026 g. 14:00
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Użycie paralizatora to nie zawsze rozbój

Paralizator elektryczny może służyć do obrony przed bezprawnymi zamachami, ale może też być użyty w celu popełnienia czynu zabronionego. Czy posłużenie się przez sprawcę paralizatorem uzasadnia przyjęcie typu kwalifikowanego rozboju? zastanawia się Krzysztof Janczukowicz.

W komentarzu opublikowanym w Systemie Informacji Prawnej LEX, autor zauważa, że sądy różnie rozstrzygają tę kwestię. Punktem wyjścia jest pytanie, czy „środek obezwładniającyˮ w rozumieniu art. 280 § 2 k.k. musi być – tak samo jak wymieniany w tym przepisie „przedmiotˮ - niebezpieczny, tj. zagrażający życiu człowieka. Wydaje się, że na to pytanie wszyscy odpowiadają twierdząco, środek obezwładniający musi być niebezpieczny dla człowieka. Odpowiedź ta znalazła dobitny wyraz w uchwale SN z 24.01.2001 r., I KZP 45/00, LEX nr 45014, której bodaj nikt nie kwestionuje. Rozbieżność pojawia się dopiero przy postawieniu kolejnego pytania: czy to niebezpieczeństwo należy ustalać abstrakcyjnie, a więc biorąc pod uwagę właściwości paralizatorów jako takich, czy konkretnie, a więc biorąc pod uwagę posłużenie się paralizatorem w rozpatrywanej sprawie.
W niektórych orzeczeniach sądy przyjmują pogląd pierwszy, a więc opierają kwalifikację z art. 280 § 2 k.k. na ogólnym spostrzeżeniu, że paralizator może przynieść konsekwencje w postaci śmierci albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

Zdaniem autora komentarza, posłużenie się paralizatorem przez sprawcę rozboju uzasadnia przyjęcie typu kwalifikowanego (art. 280 § 2 k.k.) tylko wtedy, gdy w konkretnym przypadku istniało niebezpieczeństwo spowodowania śmierci albo poważnego uszczerbku na zdrowiu, a więc rzadko. Jednak jak zauważa autor, orzecznictwo sądów nie jest w tej kwestii konsekwentne. Więcej>>

Polecamy książki prawnicze