- To coraz większy problem w Europie dotykający głównie młodych ludzi. W sytuacji pozbawionego granic rynku wewnętrznego do jego rozwiązania potrzebne są wspólne przepisy UE – powiedziała wiceprzewodnicząca Viviane Reding, unijna komisarz ds. sprawiedliwości.
Proponowane zmiany to na pierwszym miejscu przyspieszenie procedur. Obecnie objęcie jakiejś substancji zakazem zajmuje dwa lata. Komisja chce, by skrócić ten czas do 10 miesięcy, a w „wyjątkowo poważnych sytuacjach” możliwe będzie wycofanie substancji z rynku ze skutkiem natychmiastowym na okres roku. System kontroli ma zostać zracjonalizowany. Substancje, które stwarzają umiarkowane zagrożenie, zostaną objęte ograniczeniami na rynku konsumenckim, a substancje stanowiące duże zagrożenie – pełnymi ograniczeniami rynkowymi. Teraz UE może albo nałożyć pełne sankcje, albo w ogóle nie reagować. W efekcie wobec niektórych dopalaczy Unia nie podjęła żadnych działań.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna