Sprawa ułaskawienia Adama S. trafi do prokuratury
Szef Kancelarii Prezydenta zawiadomi Prokuratora Generalnego o podejrzeniu popełnienia przestępstwa - polegającego na zniszczeniu, utracie lub ukryciu pism - w sprawie dotyczącej trybu ułaskawienia przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego Adama S., współpracownika adwokata Marcina Dubienieckiego, prywatnie zięcia nieżyjącego prezydenta. Odpowiedzialni za tę sprawę urzędnicy zostali już zdymisjonowani.

Jak poinformował podczas środowej konferncji prasowej prezydencki minister Krzysztof Hubert Łaszkiewicz, zawiadomienie to efekt zakończonej w Kancelarii Prezydenta analizy trybu postępowania z dokumentami i prawidłowością ich obiegu w sprawie dotyczącej ułaskawienia Adama S. Jego zdaniem, stwierdzone w toku kontroli okoliczności uzasadniające podejrzenie popełnienia przestępstwa z art. 276 kk, polegającego na zniszczeniu albo utracie lub ukryciu trzech pism - notatek oraz pisemnego stanowiska pracownika o podstawach do ułaskawienia skazanego, adresowanych do Prezydenta RP, na podstawie art. 304 § 2 kpk wymagają zawiadomienia Prokuratora Generalnego.
- W najbliższym czasie Szef Kancelarii Prezydenta – zgodnie z przytoczonymi przepisami – ma obowiązek i wystąpi do Prokuratora o zbadanie sprawy – poinformował sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta Krzysztof Hubert Łaszkiewicz.
Minister powiedział, że o istnieniu zaginionych notatek wiadomo z systemu komputerowego, ale nie odnaleziono oficjalnych dokumentów. Poszukiwania w Kancelarii Prezydenta i w Archiwum Kancelarii nie dały pozytywnego skutku. Tych dokumentów, oficjalnych dokumentów nie ma – zaznaczył.
Minister Łaszkiewicz podkreślił, że sam fakt ułaskawienia jest tylko i wyłącznie prerogatywą prezydenta i na ten temat nie możemy dyskutować, ale czym innym jest przygotowanie stosownej dokumentacji, która trafia na biurko prezydenta.
Adam S. został ułaskawiony przez prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego 9 czerwca 2009 roku. Trzy tygodnie wcześniej założył on spółkę z Marcinem Dubienieckim, zięciem Lecha Kaczyńskiego. Adam S. został skazany za przestępstwa polegające na podżeganiu świadka do złożenia fałszywych zeznań i oszustwa na karę łączną 1 roku i 10 miesięcy pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem na 3 lata, grzywnę 30 000 zł. oraz naprawienie szkody, tj. zwrotu urzędowi ponad 122.000 zł.
Minister Łaszkiewiecz powiedział też, że w związku ze sprawą ułaskawienia Adama S. na swoich stanowiskach nie pracują już dyrektor i wicedyrektor Biura Obywatelstwa i Prawa Łaski. Dodał, że dyrektor Biura został odwołany ze swojej funkcji i przesunięty na inne stanowisko w innym biurze, natomiast jego zastępca sam złożył rezygnację z pracy.
Minister poinformował, że zewnętrzna kontrola w Kancelarii Prezydenta była przeprowadzona przez emerytowanego sędziego Sądu Najwyższego, specjalistę od prawa karnego, a więc osobę fachową w tym zakresie.
Zaznaczył też, że w celu porównawczym, analizujący przejrzał kilka innych spraw. – W tamtych dokumentacjach był porządek, wszystkie dokumenty były, w tej jednej nie – dodał minister. Ponadto, powiedział, że inne sprawy dotyczące ułaskawień trwały w tym samym okresie około roku, albo i więcej, a w tym przypadku - kilka miesięcy. Pismo z prośbą o ułaskawienie Adama S. wpłynęło do Kancelarii Prezydenta w lutym 2009 r.





