Powód domagał się od pozwanego przyznania mu m.in. 200.000 złotych tytułem zadośćuczynienia za doznane cierpienia z powodu śmierci jego żony. Powód wskazał, iż w wyniku źle przeprowadzonej operacji ginekologicznej u jego żony doszło do powikłań, które nie zostały odpowiednio szybko zdiagnozowane, a złe decyzje lekarzy doprowadziły do jej śmierci.

Pozwany domagał się oddalenia powództwa. Jego zdaniem zmarła pacjentka była leczona przed śmiercią zgodnie z zasadami sztuki lekarskiej.

Wadliwe leczenie pacjentki

Jak ustaliły sądy obu instancji, żona pozwanego była leczona w pozwanym szpitalu, gdzie przeprowadzono u niej operację ginekologiczną. Po kilku dniach od operacji pacjentka została wypisana do domu. Po wyjściu ze szpitala jej stan zdrowia pogorszył się, w związku z czym została ona ponownie hospitalizowana w pozwanym szpitalu. Lekarze nie zakwalifikowali pacjentki do operacji. W szpitalu wykonano u niej szereg badań i stwierdzono wówczas u niej cechy niedrożności mechanicznej jelita cienkiego. Po kilku dniach przeprowadzono u żony powoda konsultację chirurgiczną, po której pacjentka została zoperowana. Po operacji, kobieta w dalszym ciągu czuła się źle. Z powodu pogorszenia się jej stanu zdrowia przeprowadzono dalsze badania, które doprowadziły do podjęcia decyzji o konieczności przeprowadzenia kolejnej operacji. Po operacji jej stan zdrowia nie był dobry, w związku z czym po dalszej diagnostyce, poddano ją następnej operacji. Po jej przeprowadzeniu u pacjentki stwierdzono masywne zrosty między pętlami jelit, które uniemożliwiały ich prawidłową czynność. Po operacji stan zdrowia kobiety pogorszył się i kilka dni później zmarła.

LEX Navigator Ochrona Zdrowia
Artykuł pochodzi z programu LEX Navigator Ochrona Zdrowia
Już dziś wypróbuj funkcjonalności programu. Analizy, komentarze, akty prawne z interpretacjami


Niedochowane standardy leczenia

Sądy w oparciu o opinie biegłych sądowych uznały, że do zgonu żony powoda doszło w wyniku bezprawnych działań personelu medycznego pozwanego. Lekarze nie sprawdzili dokładnie, czy jelita pacjentki funkcjonują prawidłowo po operacji ginekologicznej. Nie odbyła się konsultacja chirurgiczna. Po ponownym jej przyjęciu do szpitala również nie przeprowadzono koniecznego leczenia, mimo iż lekarz dyżurny opisał klasyczne objawy wysokiej niedrożności jelita cienkiego. Personel medyczny nie przywiązał należytej uwagi do wyników przeprowadzanych badań i źle je interpretował. Kolejna operacja odbyła się zbyt późno, mimo iż już wcześniej istniały ku niej przesłanki. Wyczekująca postawa lekarzy była nieuzasadniona w świetle standardów medycznych. Podjęcie niewłaściwych działań przez lekarzy było sprzeczne z zasadami postępowania obowiązującymi w tego rodzaju przypadkach. Działania te stanowiły naruszenie wymaganych od lekarzy standardów staranności (art. 355 § 2 k.c.). W myśl tego przepisu należytą staranność dłużnika w zakresie prowadzonej przez niego działalności gospodarczej określa się przy uwzględnieniu zawodowego charakteru tej działalności.

Naruszone prawo do życia w rodzinie

Sądy uznały, iż pozwany naruszył prawo do życia powoda w rodzinie, będącym jego dobrem osobistym. Śmierć żony powoda, do której doszło w wyniku wadliwego jej leczenia, doprowadziła do poważnych cierpień mężczyzny. Wystąpiły u niego objawy depresyjne, powód izolował się od otoczenia. Utracił on wsparcie najbliższej osoby, z którą planował spędzić resztę swojego życia.

Odpowiednia suma tytułem zadośćuczynienia

Sądy uznały, iż powód mógł domagać się zapłaty zadośćuczynienia od pozwanego. W oparciu o przepis art. 446 § 4 k.c. sąd może przyznać najbliższym członkom rodziny zmarłego odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. Sąd okręgowy zasądził na jego rzecz kwotę 100.000 zł z tego tytułu, zaś sąd odwoławczy podwyższył ją do kwoty 150.000 zł. W ocenie sądu apelacyjnego, przyznana przez sąd okręgowy kwota była rażąco zaniżona. Nie uwzględniała ona wszelkich okoliczności sprawy, w tym i dramatycznych okoliczności jej śmierci.

Wyrok SA w Białymstoku z 28.03.2017 r., I ACa 878/16