Prof. Bralczyk doradza prawnikom, jak dobrze mówić
Ten, kto dobrze mówi nie powinien pokazywać, że dobrze mówi. Tak jak człowiek dobrze wychowany powinien wystrzegać się dawania do zrozumienia, że jest dobrze wychowany. Okazujący kunszt mówienia może być pewien sukcesu tylko wówczas, jeżeli jest pewien dobrego odbioru wobec wspólnoty retorycznej, którą może dzielić ze słuchaczami. Inaczej będzie traktowany, jak ktoś kto manipuluje albo się podlizuje, a więc zachowuje się sztucznie oto kilka prawd, jakie przekazał w niezwykle barwny sposób prof. Jerzy Bralczyk na konferencji organizowanej 24 września przez Polskie Stowarzyszenie Prawników Przedsiębiorstw. Gospodarzem merytorycznym była kancelaria Domański Zakrzewski Palinka.
Wykład prof. Jerzego Bralczyka dotyczył problemów komunikacyjnych objemujących nie tylko środowiska prawników.
- Montaigne powiedział, że można mówić banały, ale pod warunkiem, że bez wysiłku – kontynuował profesor. – Nie do końca się z tym twierdzeniem zgadzam. Znaczny wysiłek pokazany przy mówieniu banałów ten banał pogłębia.
Prof. Bralczyk wymienił kilka cech pożądanych u dobrego mówcy. Są to wiarygodność i dobre warunki fizyczne, takie jak donośny głos i słuszny wzrost. Na wiarygodność z kolei składa się prawdomówność i kompetencje. Czasami, jeśli nie ma się kompetencji należy osiągnąć wrażenie kompetencji. Na przykład przez podawanie liczb, zawieszanie głosu, marszczenie czoła, ograniczenie gestykulacji, okulary w ręku, tworzenie "dominacyjnej wieżyczki" z dłoni – dają w odczuciu słuchaczy wrażenie wyższych kompetencji.
Natomiast wrażenie prawdziwości stwarza spoglądanie prosto w oczy rozmówcy. A ucieczka wzrokiem daje efekt negatywny. Prawdziwości wypowiedzi dodaje przedłużanie pierwszych głosek, tak jak to czynią osoby jąkające się – tłumaczył prof. Bralczyk. – Zabieg ten pokazuje większą ważność wypowiadanych słów.
Zdaniem prof. Bralczyka są dwie najważniejsze cechy w retoryce to
- wyrazistość (osiągnięta przez akcentowanie słów, dzielenie zdań na dwa (np. tak czy nie) lub na trzy człony, np. Bóg, Honor, Ojczyzna, lub Pokój, Partia, Socjalizm)
- sposób mówienia, nie do ludzi, ale ludziom ( np. mówię panu - brzmi wiarygodniej, niż - mówię do pana).
Prof. Bralczyk sklasyfikował posługując się mimiką i gestem sposoby mówienia. Dzielą się one: na racjonalny sposób i emocjonalny oraz dystans racjonalny i dystans emocjonalny.
- Przede wszystkim dobry mówca powinien być sprawny czyli mówić, to co powiedzieć chce i nie powinien mówić, tego, czego nie chce – podsumowywał wykład prof. Bralczyk – Robiłem analizę expose kilku premierów pod tym kątem. Na przykład w pierwszych kilku zdaniach pierwszego rządowego wystąpienia Donald Tusk powiedział wiele rzeczy, których nie chciał powiedzieć.
- Przejmowałem się kiedyś tym, że można zarządzać czasem. Zawsze mi się wydawało, że to czas nami zarządza. Kiedy zaś się dowiedziałem, że można zarządzać ryzykiem, i to nie ryzyko nami rządzi, to pomyślałem, że nie ma wyboru – mówił prof. Bralczyk. – Jak powiedział kiedyś Franc Kafka: w walce świata ze mną, jestem po stronie świata. Dlatego twierdzę, że w walce języka ze mną jestem po stronie języka.





