Szkolenie online KSeF dla prawników. Nowe obowiązki kancelarii prawnych 5.03.2026 g. 14:00
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Nowe przepisy mają zachęcić osoby objęte pomocą społeczną do podejmowania pracy

Sejmowa Komisja Polityki Społecznej i Rodziny przyjęła poprawkę do ustawy o pomocy społecznej, która przewiduje, że w przypadku podjęcia pracy przez osobę objętą kontraktem socjalnym pobierającą zasiłek okresowy, nie będzie to owocowało natychmiastową utratą wsparcia państwa. Taka osoba będzie mogła go pobierać do trzech miesięcy od momentu zatrudnienia i to bez względu na uzyskiwany dochód. W ocenie Pracodawców Rzeczypospolitej Polskiej to bardzo dobry pomysł. - Jeśli proponowana zmiana wejdzie w życie, wzrośnie chęć do podejmowania pracy przez osoby objęte pomocą społeczną głosi opinia tej ogranizacji.

– To bardzo dobre rozwiązanie, które będzie zachęcało osoby korzystające z pomocy socjalnej do podejmowania pracy. To taki bonus finansowy za aktywność. Wierzę też, że uda się w ten sposób przełamać opór do pracy – mówi Magdalena Janczewska, ekspert ds. społeczno-gospodarczych Pracodawców RP. W jej ocenie taka inwestycja z pewnością będzie opłacalna, gdyż wiele z tych osób zostanie już na rynku pracy. – A na tym w końcu powinno państwu najbardziej zależeć, bowiem nie tylko przestanie wydawać środki na pomoc społeczną, ale i zyska - z tytułu wpływu z podatków od pracy. W dłuższej perspektywie taka osoba odciąży budżet państwa opłacając swoją składkę zdrowotną, czy też odkładając środki na emeryturę – wylicza Janczewska.
Zdaniem ekspertki Pracodawców RP rządzący powinni częściej patrzeć na problem pomocy społecznej i aktywizacji zawodowej Polaków w szerszej perspektywie. Pracodawcy RP od dawna podkreślają, że polski system pomocy społecznej nie zachęca do podejmowania pracy. Potwierdza to raport Głównego Urzędu Statystycznego o beneficjentach pomocy społecznej. Wynika z niego, że 80 proc. korzystających z pomocy społecznej pobiera ją dłużej niż 10 lat. – To dobitnie świadczy o nieefektywności naszego systemu walki z ubóstwem i aktywizacji bezrobotnych. Wielu Polaków zaczyna wręcz uzależniać się od zasiłków – uważa Janczewska.

Przy okazji ekspertka Pracodawców RP przytacza dane GUS, z których
wynika, że z pomocy społecznej korzysta 8,7 proc. Polaków. Dla dziesiątek tysięcy z nich korzystanie z różnych form pomocy staje się wręcz zawodem, a w wielu regionach uznawane jest to za coś naturalnego. – W przypadku wieloletniego utrzymywania takiego stanu mogą pojawić się kolejne pokolenia, w których życie na cudzy koszt jest normą, a praca nie będzie przedstawiała żadnej wartości – ostrzega Janczewska. Jej zdaniem, mechanizm takiej wyuczonej postawy roszczeniowej jest prosty: bezrobotny rejestruje się w urzędzie pracy, państwo opłaca mu ubezpieczenie zdrowotne, w urzędzie pracy pobiera zasiłek, a w ośrodku pomocy społecznej szereg innych świadczeń. Przeważnie nie podejmuje aktywności zawodowej, albo pracuje na czarno, rzadko uczestniczy w szkoleniach. - W takich warunkach państwowe służby, których zadaniem powinno być aktywne przeciwdziałanie bezrobociu i wychodzeniu z ubóstwa tak naprawdę zajmują się obsługą bezrobotnych, a ich funkcje sprowadzają się jedynie do ich rejestracji i wypłat zasiłków – uważa Janczewska.
Dlatego zdaniem Pracodawców RP w Polsce potrzeba programu, który usprawniłby nie tylko działanie urzędów pracy, ale przede wszystkim wymógłby współpracę pomiędzy wszystkimi regionalnymi ośrodkami dystrybuującymi pomoc. – Utrata zasiłku dla bezrobotnych przestała być bowiem wystarczającą motywacją do podjęcia aktywności zawodowej. Trzeba pamiętać, że wielu chronicznych bezrobotnych, to jednocześnie klienci ośrodków pomocy społecznej – podkreśla Janczewska. Dlatego zdaniem Pracodawców RP udzielenie pomocy społecznej trzeba zacząć warunkować od aktywności świadczeniobiorcy. – Musimy jak to tylko możliwe ograniczać pasywne instrumenty rynku pracy i pomocy. Ludziom należy dawać wędkę, a nie rybę, inaczej robimy krzywdę i to nie tylko im, ale i ich dzieciom – dodaje Janczewska.

Polecamy książki prawnicze