Minister chce trochę zmienić ustawę o sądach
Nie wycofujemy się z zapowiadanych poprawek. Zostaną one zgłoszone przez posłów prawdopodobnie na najbliższym posiedzeniu podkomisji. Nie zmieniliśmy zdania w sprawie poprawek do ocen okresowych sędziów, mają być one opisowe i połączone z indywidualnym planem rozwoju; rezygnujemy z komisji konkursowej, która mogła oznaczać konkurencję dla Krajowej Rady Sądownictwa, a nadzór nad menedżerami chcemy oddać w ręce prezesów sądów. Zależy nam na sprawnym procedowaniu nad poprawkami do ustawy o ustroju sądów powszechnych - tak minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski odnosi się do trwającego w Sejmie sporu o najbardziej kontrowersyjne zapisy projektu do ustawy Prawo o ustroju sądów powszechnych.
Jak pisze "Rzeczpospolita", na ostatnim posiedzeniu podkomisji mogło dojść do przełomu. Ministerstwo zapowiadało bowiem, że zweryfikuje kilka najbardziej kontrowersyjnych propozycji, m.in. zmian w ocenach okresowych, rezygnacji z powołania komisji konkursowej do opiniowania kandydatów na wakaty oraz podporządkowania dyrektora sądu jego prezesowi. – Posiedzenie trwało krótko i nic się na nim nie działo – mówi jeden z sędziów obecnych w Sejmie.
Po kilkunastu minutach zdecydowano, że wszystkie organizacje, w tym Krajowa Rada Sądownictwa, mają złożyć propozycje zmian na piśmie.
Dlaczego? – Ze względów proceduralnych – tłumaczy poseł Jerzy Kozdroń, przewodniczący podkomisji pracującej nad ustawą o ustroju sądów powszechnych. – Ministerstwo nie mogło zgłosić autopoprawki, bo od nowa musiałby ruszyć proces legislacyjny w tej sprawie. Rząd nie jest już gospodarzem propozycji, bo projekt trafił do Sejmu. Najrozsądniejsze zmiany zostaną przejęte przez posłów podkomisji i zgłoszone do projektu jako poprawki - mówi poseł.
Źródło: Rzeczpospolita





