1920x60_szkolenie_wnoszenie_pism_przez_portal_18_ii_2026_i_2026
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Komercyjne szkolenia mogą zastąpić aplikacje

Dwanaście miesięcy praktycznego kursu byłoby najkrótszą drogą do egzaminu dającego magistrom prawa uprawnienia adwokackie. Takie rozwiązanie proponuje Stowarzyszenie Doradców Prawnych. Przedstawiło je sejmowej podkomisji pracującej nad projektem ustawy o dwustopniowych państwowych egzaminach prawniczych.

Ustawa ma m.in. uregulować profesję doradcy prawnego. Osoby z takim statusem miałyby prawo do występowania w sądach rejonowych. To odpowiedź SDP na propozycje samorządów adwokackiego i radcowskiego, które nie chcą dopuścić doradców do sądów.
SDP chciałoby, aby do projektu ustawy o egzaminach prawniczych przeszczepić rozwiązania proponowane przez PiS w projekcie ustawy o licencjach prawniczych. Chodzi o uzależnienie uprawnień doradców od doświadczenia zawodowego. Doradcy mogliby więc świadczyć usługi prawnicze w zakresie podstawowym, poszerzonym albo pełnym.
W podstawowym magister prawa byłby uprawniony do udzielania porad, sporządzania opinii, pism prawnych oraz poświadczania własnoręczności podpisu czy zgodności odpisu dokumentu z oryginałem. Mógłby występować w sprawach przed urzędami, ale nie sądami. Aby uzyskać szersze uprawnienia – takie jak aplikant po pół roku szkolenia – doradca musiałby zdać egzamin prawniczy I stopnia. Po sześciu miesiącach od wpisu na listę doradców mógłby zastępować adwokata lub radcę przed sądem rejonowym, a po półtora roku – tak jak aplikant – przed innymi sądami, z wyjątkiem Sądu Najwyższego, Naczelnego Sądu Administracyjnego i Trybunału Konstytucyjnego. Odpowiednikiem zaliczenia egzaminu byłby rok praktyki prawniczej.
W pełnym zakresie doradca mógłby działać po trzech latach wykonywania usług oraz zdaniu praktycznego egzaminu II stopnia ze specjalizacji adwokacko-radcowskiej. Trzyletnią praktykę mógłby zastąpić rok szkolenia w komercyjnej placówce przygotowującej do samodzielnego występowania przed sądami – poprzez udział w symulowanych lub prawdziwych rozprawach.

Źródło: Rzeczpospolita

Polecamy książki prawnicze