Chodzi o stawki uregulowane w rozporządzeniu z 2002 roku. - Należy po pierwsze zauważyć, że od kilku kadencji Sejmu głos adwokatury nie jest odpowiednio brany pod uwagę przez państwowe czynniki decyzyjne. Politycy przyzwyczaili się, że mogą adwokatów lekceważyć, a nawet, że mogą wskazywać ich jako źródło wszelkiego zła. Dla polityków jest to łatwe, bo wykorzystują oni funkcjonujący w przestrzeni publicznej niesprawiedliwy negatywny stereotyp adwokata. Wysokość stawek adwokackich jest w tym kontekście po prostu sposobem „ukarania" adwokatów za ich wyimaginowane grzechy. Jednak cierpią na tym nie sami adwokaci, a wymiar sprawiedliwości i dobro zwykłych ludzi - pisze adwokat na łamach "Rzeczpospolitej". Więcej>>>
Adwokat do ministra: stawki trzeba urealnić, czyli podwyższyć




![Kodeks karny. Komentarz [PRZEDSPRZEDAŻ]](/gfx/prawopl/_thumbs/produkty_foto/83259/978-83-8438-079-6_,mn6D62SdolTgn7bKqdfXjIVm.jpg)
![AI dla prawników. Sztuczna inteligencja w praktyce zawodów prawniczych [PRZEDSPRZEDAŻ]](/gfx/prawopl/_thumbs/produkty_foto/83262/978-83-8438-070-3_,mn6D62SdolTgn7bKqdfXjIVm.jpg)
![Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz [PRZEDSPRZEDAŻ]](/gfx/prawopl/_thumbs/produkty_foto/83196/978-83-8390-833-5_,mn6D62SdolTgn7bKqdfXjIVm.jpg)



