LEX EXPERT AI  Jedyny czat AI bazujący na zasobach LEX
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Koniec ery „wymuszonego wolontariatu”? Trzeba płacić nauczycielom za nadgodziny

Uchwała Sądu Najwyższego pomoże nauczycielom w dochodzeniu wynagrodzenia za godziny nadliczbowe - np. za pracę podczas kilkudniowych wycieczek albo udział w projektach dla uczniów. Dotychczas w wielu szkołach uważano, że niezależnie od poświęconego czasu, pedagog ma to zwyczajnie wpisane w umowę i nie trzeba mu za to płacić.

nauczycielka dzieci klasa tablica matematyka
Źródło: iStock

W dyskusjach o czasie pracy często podkreśla się kwestię osiemnastogodzinnego pensum, zapominając przy tym, że Karta Nauczyciela – podobnie jak Kodeks pracy – rozstrzyga, że czas pracy nauczyciela nie może przekraczać 40 godzin na tydzień. Wiele szkół niewiele sobie z tego przepisu robiło, wymagając od nauczycieli wykraczającej poza ten limit opieki nad uczniami podczas różnego rodzaju imprez, wycieczek, dodatkowych zajęć czy egzaminów.

Zobacz również: SN: Nauczyciel ma prawo do wynagrodzenia za godziny nadliczbowe

 

W końcu jasna wykładnia

Ułatwiały to nie do końca precyzyjne w tym zakresie przepisy Karty Nauczyciela, które odnosiły się do pracy w godzinach ponadwymiarowych (czyli prowadzenia zajęć wykraczających ponad wspomniane pensum), nie zaś do godzin nadliczbowych (wykraczających poza normę czterdziestogodzinną). W sprawie, której dotyczyła uchwała, nauczycielka dowodziła, że jako anglistka w liceum była koordynatorką projektu wymiany zagranicznej uczniów, a w programie tym wzięło udział czworo uczniów z jej liceum, którzy wyjechali na trzymiesięczna wymianę do Włoch. A co za tym idzie – pracowała dłużej niż czterdzieści godzin tygodniowo, przygotowując uczniów do wyjazdu, szkoląc ich oraz pełniąc funkcję łącznika pomiędzy szkołą wysyłającą a przyjmującą. Sądy obu instancji w części uwzględniły jej pozew i przyznały jej ponad 18,5 tys. zł wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych wraz z odsetkami.

 

Sędzia Piotr Prusinowski, uzasadniając uchwałę, podkreślił, że w polskim systemie prawnym za pracę ponad ustaloną normę przysługuje wynagrodzenie lub czas wolny. Wskazał, że choć Kodeks pracy przewiduje wyjątki, np. dla kadry zarządzającej, to w odniesieniu do nauczycieli nie ma wyraźnej regulacji wyłączającej to prawo. - Gdyby ustawodawca chciał inaczej uregulować tę kwestię, powinien to zapisać wprost w ustawie – zaznaczył. Co istotne, podkreślił też, że jeżeli nauczyciel pracuje dłużej niż przewidują przepisy, jego zaangażowanie powinno zostać odpowiednio wynagrodzone. Dodał również, że Karta Nauczyciela określa jedynie tygodniową normę czasu pracy – 40 godzin – bez wskazania normy dobowej czy okresów rozliczeniowych. Drugi z sędziów sprawozdawców, Bohdan Bieniek, zwrócił uwagę, że specyfika zawodu nauczyciela, z okresami wzmożonego obciążenia, takimi jak matury, oraz okresami feryjnymi, wymaga przemyślenia ewentualnego wprowadzenia systemu rozliczania czasu pracy w dłuższym okresie.

 

To nie tylko kwestia finansowa

Resort edukacji, komentując uchwałę, wskazał, że to zmiana linii orzeczniczej, bo dotychczas Sąd Najwyższy nie uznawał, że w kwestii godzin nadliczbowych do nauczycieli stosuje się przepisy Kodeksu pracy. Przeciwko takiemu stwierdzeniu zaprotestowali związkowcy - wskazali, że do tej pory Sąd Najwyższy w ogóle nie zajmował się tą kwestią, natomiast sądy niższej instancji już wielokrotnie orzekały, że pedagogom należy wypłacać wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych na zasadach określonych w Kodeksie pracy.

- Od dawna zwracaliśmy uwagę na ten problem – mówi Prawo.pl Sławomir Broniarz, prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego. – I nie chodzi tu przecież tylko o wycieczki. To kwestia całokształtu pracy nauczycieli, w tym weekendowych wyjazdów do teatru z uczniami, organizowania imprez sportowych w soboty i niedziele czy wyjazdów na zawody. Do tej pory te działania odbywały się często z pominięciem przepisów prawa, na co od lat zwracamy uwagę. I nie jest to zaniedbanie wyłącznie tego albo poprzedniego rządu. Tak jest od lat. I trzeba to jasno powiedzieć - nauczyciele byli jedyną grupą zawodową traktowaną w ten sposób, dlatego liczę, że ta uchwała w końcu zmieni to podejście. Trudno sobie wyobrazić, by jakikolwiek inny pracodawca miał wobec swoich pracowników takie wymagania. Jeśli pracownik przekracza 40-godzinny tydzień pracy, to domaga się wynagrodzenia za nadgodziny. Dlaczego więc nauczyciele mieliby pracować po 60–70 godzin tygodniowo bez dodatkowego wynagrodzenia i to za ciężką pracę, wiążącą się z odpowiedzialnością prawną za życie i zdrowie uczniów – mówi. Dodaje, że nie może się to odbywać się na koszt własny nauczycieli.

Czytaj w LEX: Tygodniowy obowiązkowy wymiar godzin zajęć nauczycieli pedagogów, psychologów, logopedów i doradców zawodowych > >

 

Fala pozwów uderzy w budżety samorządów

Resort edukacji zapowiedział, że przeanalizuje uchwałę Sądu Najwyższego w powyższej sprawie, w tym uzasadnienie i zdecyduje o ewentualnych zmianach przepisów ustawowych. Ale już sama uchwała będzie dobrym argumentem w pozwie o zapłatę wynagrodzenia za przepracowane godziny nadliczbowe. Organy prowadzące szkoły obawiają się, że zostaną pozostawione same sobie z konsekwencjami finansowymi.

- Uważam, że nauczyciele wykonują trudny i ważny społecznie zawód, dlatego powinni zarabiać jak najwięcej – mówi Prawo.pl Marek Wójcik ze Związku Miast Polskich. – Powinni być też odpowiednio wynagradzani za dodatkowe inicjatywy, natomiast boję się, że będzie to kolejna sytuacja, w której samorządy poniosą skutki finansowe nie swoich decyzji. Nie ponosimy winy za zaniedbania legislacyjne w tej materii. Problem ten nie wynika z naszej winy, a jego skutki mogą być ogromne, bo uchwała może wywołać falę pozwów o wynagrodzenie za godziny nadliczbowe. Dlatego oczekujemy, że strona rządowa znajdzie sposób na wsparcie samorządów w realizacji skutków tego orzeczenia. Bo tu nie chodzi o drobne kwoty – podkreśla.

Wskazuje, że skutki uchwały mogą być opłakane dla finansów samorządów, dlatego potrzebna jest szybka nowelizacja, by uniknąć takich problemów w przyszłości. – Chcemy, by nauczyciele mieli godziwe wynagrodzenie, ale musimy mieć środki na pokrycie tych kosztów. Problem polega na tym, że każda zmiana w wynagrodzeniach nauczycieli kończy się zwiększonym obciążeniem finansowym samorządów bez odpowiedniego wsparcia państwa. Skala niedoszacowania w tym zakresie jest coraz większa. Oświata jest priorytetem, ale jednocześnie mamy też inne ważne wydatki, jak infrastruktura, ochrona zdrowia czy gospodarka komunalna – podkreśla.

Sprawdź w LEX: Dodatek funkcyjny dla nauczycieli przedszkoli, którym powierzono sprawowanie funkcji wychowawcy > >

 

Jak pieniądze, to i ewidencja?

Do opinii publicznej przebijają się pomysły MEN, by nauczyciele skrupulatnie ewidencjonowali swoją pracę, skoro zamierzają dochodzić wynagrodzeń za nadgodziny. Nie jest to pomysł nowy i nigdy nie spotykał się ze szczególnym entuzjazmem ze strony pedagogów, którzy i tak są mocno przytłoczeni liczbą biurokratycznych obowiązków.

- Nie obawiamy się wprowadzenia ewidencji czasu pracy nauczycieli. Pracujemy ustawowo 40 godzin tygodniowo, a badania jednoznacznie wykazały, że rzeczywisty czas pracy nauczycieli często przekracza ten limit – mówi Sławomir Broniarz (według badania IBE nauczyciele pracują ok. 46 godzin tygodniowo). - Kluczowe jest jednak, abyśmy nie „wylali dziecka z kąpielą” i pamiętali o art. 42 Karty Nauczyciela – jak ten czas pracy jest podzielony i co się na niego składa – podkreśla.

Wskazuje też, że zbyt duży formalizm w tym zakresie, może okazać się bronią obosieczną i obrócić się przeciwko dyrekcji, która będzie wymagać od pracowników rejestrowania każdej czynności. – Doprowadzi to jedynie do konfliktów  i pogłębienia biurokracji – podkreśla. Jego zdaniem nauczyciele bez problemu wykażą, że spełniają normę czasu pracy lub ją przekraczają, ponieważ powinien wlicza się w to czas poświęcony na przygotowania do lekcji, sprawdzanie klasówek czy dodatkowe zajęcia, wyjścia z uczniami i różne wydarzenia.

Czytaj również w LEX: Z problematyki czasu pracy wychowawców placówek oświatowych, dla których organem prowadzącym jest jednostka samorządu terytorialnego > >

 

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.

Polecamy książki oświatowe