- Prezydium ZG ZNP, kierując się opiniami członków i członkiń Związku Nauczycielstwa Polskiego, krytycznie odnosi się do realizacji przez Ministerstwo Edukacji i Nauki naszych postulatów, zgłaszanych  podczas rozmów Zespołu ds. statusu zawodowego pracowników oświaty - stwierdza związek. I informuje, chodzi o:

  • zmiany systemu wynagradzania nauczycieli i powiązania go ze średnim wynagrodzeniem  w gospodarce,
  • zwiększenia subwencji oświatowej,  w tym wzrostu wynagrodzeń nauczycieli od 1 stycznia 2022 r.,
  • rozwiązań emerytalnych.

 

Czytaj także: Zmiany w Karcie Nauczyciela – redukcja etatów sfinansuje podwyżkę>>

 

Podwyżki kosztem dłuższej pracy i utraty uprawnień

Minister edukacji Przemysław Czarnek zapowiedział, że pensje nauczycieli w przyszłym roku znacznie wzrosną – nawet, jak podkreślał, o kilkadziesiąt procent. To element reformy, którą planuje zarządzany przez niego resort, tj. kompleksowych zmian w Karcie Nauczyciela. Jeżeli chodzi o zarobki, to resort proponuje odejście od średniego wynagrodzenia nauczycieli na rzecz wynagrodzenia przeciętnego. Zmianę pedagodzy okupią jednak wyższym pensum – ma ono wzrosnąć o 4 godziny tygodniowo. To zmiana wobec założeń, które MEiN przygotowało w maju – wtedy proponowano wzrost o 2 godziny. Nie bez powodu w wyliczeniu wynagrodzeń brakuje kwot dla nauczyciela stażysty i nauczyciela kontraktowego, te stopnie awansu znikną.

 

 

Dość wątpliwe jest też, czy pedagodzy faktycznie zarobią tyle, ile obiecuje im MEiN, mówiąc o przeciętnym wynagrodzeniu. Ich pensja – podobnie jak to jest teraz - będzie raczej bliższa kwoty minimalnej, która będzie jego częścią. I to przy uchyleniu przepisów o wyrównaniu i bez dodatków. Kontrowersje budzą również propozycje dotyczące wcześniejszej emerytury dla nauczycieli. We wrześniu pojawiły się informacje, że MEiN rozważa przywrócenie wcześniejszej emerytury dla pedagogów. Jednak ostatecznie okazało się, że propozycje obejmą tylko niewielki odsetek pedagogów. Dotyczą bowiem jedynie tych, którzy w latach 2009 – 2013 osiągnęli staż pracy 30 lat, w tym 20 lat w oświacie, a zatem tylko wąskiej grupy nauczycieli 60+. I to jeszcze nie wiadomo na jakich warunkach.

 

Konstytucyjne prawo do strajku

Jeśli związki zawodowe podtrzymają swój krytyczny stosunek do proponowanych zmian, to zorganizowanie legalnego protestu lub akcji wymaga inicjatywy pracowników zrzeszonych w związkach zawodowych. Cały proces rozpoczyna się od wszczęcia sporu zbiorowego z pracodawcą w kwestiach ściśle określonych w ustawie o rozwiązywaniu sporów zbiorowych, czyli takich jak: warunki pracy, płacy lub świadczeń socjalnych oraz prawa i wolność związkowa pracowników bądź innych grup, którym przysługuje prawo zrzeszania się w związkach (art. 1 ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych - dalej: u.r.s.z.). W zakładzie pracy, w którym działa więcej niż jedna organizacja związkowa, każda z nich może reprezentować pracowników w takim sporze.

Spór zbiorowy może wszcząć i prowadzić tylko związek zawodowy (bez względu na liczbę członków), jeżeli spełnia warunki do uznania go za zakładową organizację związkową. Nie można tworzyć reprezentacji pozazwiązkowych ani komitetów. Pracownicy mogą jedynie na podstawie obowiązującego statutu związku doprowadzić do wyboru nowych władz, które będą realizować postulaty załogi (art. 2 u.r.s.z.).

 

Zgłoszenie sporu

Pierwszy etap to zgłoszenie sporu pracodawcy (art. 7 u.r.s.z.), a pierwszym dniem sporu jest ten, w którym podmiot reprezentujący interesy pracownicze występuje do pracodawcy z żądaniami. W zgłoszeniu określa się szczegółowo, jakie zmiany ma wprowadzić pracodawca oraz ile ma na to czasu (nie mniej niż trzy dni). Podmiot zgłaszający spór może uprzedzić, że w razie nieuwzględnienia wysuniętych żądań zostanie ogłoszony strajk. Nie może się on rozpocząć przed upływem 14 dni od zgłoszenia sporu (art. 7 ust. 2 u.r.s.z.).

 

Rokowania i mediacje

Następnym etapem są rokowania, które pracodawca podejmuje niezwłocznie, równocześnie zawiadamiając właściwego okręgowego inspektora pracy o powstaniu sporu (art. 8 u.r.s.z.). Rokowania mają na celu rozwiązanie go i kończą się podpisaniem przez strony porozumienia albo sporządzeniem protokołu rozbieżności ze wskazaniem stanowisk stron (art. 9 u.r.s.z.). Jeśli rokowania nie zakończyły sporu, można powołać mediatora, np. z listy ustalonej przez ministra pracy. Mediacje podobnie kończą się podpisaniem porozumienia albo sporządzeniem protokołu rozbieżności ze wskazaniem stanowisk stron (art. 14 u.r.s.z.).

Na tym etapie sporu pracownicy mają też możliwość przeprowadzenia strajku ostrzegawczego – jednorazowo i na czas nie dłuższy niż dwie godziny (art. 12 u.r.s.z.), a jeśli postępowanie mediacyjne nie zakończy sporu – mają prawo podjąć akcję strajkową (art. 15 u.r.s.z.).