Sejm pracuje nad budżetem na przyszły rok,  w tym także nad częścią dotyczącą wydatków na oświatę. Jak mówi serwisowi Prawo.pl Krzysztof Baszczyński, wiceprezes ZNP, zwiększona subwencja nie pokryje nawet kosztów podwyżek dla nauczycieli, które MEN zaplanował na 2019 r.

 

Podwyżki dla nauczycieli w 2019 r.

Kwota bazowa służąca do wyliczania wynagrodzeń nauczycieli wyniesie 3 045,21 zł czyli wzrośnie o 145,01 zł (od kwietnia 2018 r. wynosi 2 900,20 zł. Kwota bazowa służy do obliczania średnich wynagrodzeń pedadogów, które określa art. 30 ust. 1 Karty Nauczyciela. Według zapowiedzi resortu edukacji od stycznia wzrośnie również minimalne wynagrodzenie pedagogów - najprawdopodobniej kwoty brutto wzrosną od 120 do 160 zł.

Subwencja oświatowa ma wynieść 45 mld 907 mln 494 tys. zł. W budżecie przewidziano też rezerwy celowe do dyspozycji szefowej resortu edukacji - są to m.in. środki na:

  • zwiększenie dostępności wychowania przedszkolnego - 1 mld 400 mln zł
  • wyrównanie szans edukacyjnych - 751 mln zł;
  • podwyższenie wynagrodzeń nauczycieli zatrudnionych w szkołach i placówkach oświatowych prowadzonych przez organy administracji rządowej - 49 mln 954 tys. zł.

 

Pieniędzy nie wystarczy

Problem w tym, że pieniędzy może nie wystarczyć nawet na pokrycie kosztów podwyżek. Jak powiedział nam wiceprezes ZNP, skutki wzrostu wynagrodzeń pedagogów szacuje się na ok. 2 mld 869 mln zł, tymczasem subwencja wzrośnie jedynie o 2 mld 832 mln zł.

- A zatem całą resztę będą musiały dopłacić jednostki samorządu terytorialnego. Nie wzięto też pod uwagę kosztów odpraw dla nauczycieli wygaszanych w 2019 r. gimnazjów, a przecież - zwłaszcza w mniejszych miejscowościach - wielu z nich straci pracę. Umowy zostaną wypowiedziane automatycznie, a zatem będzie im przysługiwać odprawa - podkreślił Krzysztof Baszczyński.

 


 

Na problem zwrócili uwagę również inni posłowie sejmowych komisji, dyskutując nad budżetem na oświatę. Komisja ma rozważyć stworzenie rezerwy celowej na pokrycie kosztów odpraw. Jak zwraca uwagę Krzysztof Baszczyński, jeżeli samorządom nie wystarczy pieniędzy nawet na pokrycie kosztów osobowych edukacji, to będą miały również problem z zapewnieniem odpowiednich warunków uczniom, zwłaszcza zaś podwójnemu rocznikowi uczniów szkół średnich, który rozpocznie naukę w przyszłym roku.

 

MEN: Można organizować lekcje w sobotę>>