W rozporządzeniu  z dnia 20 marca 2020 r. w sprawie szczególnych rozwiązań w okresie czasowego ograniczenia funkcjonowania jednostek systemu oświaty w związku z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19 MEN rozwiązał też problem placówek, w których dotacja zależy od obecności uczniów.

 

Pensje nauczycieli raczej bez istotnych obniżek>>

 

Zawieszenie wymogu dotyczącego frekwencji

W przypadku wielu szkół niepublicznych dla dorosłych otrzymanie dotacji uzależnione było od pięćdziesięcioprocentowej obecności uczniów. Wymóg ten wprowadzono, by wyłączyć możliwość pobierania przez szkoły pieniędzy na "martwe dusze" - uczniów, którzy zapisywali się do placówek tylko po to, by wydłużyć sobie możliwość korzystania z ulg lub renty rodzinnej. Oczywiście wobec epidemii koronawirusa jest to niemożliwe.

- Szkoły niepubliczne nie powinny ponieść negatywnych konsekwencji zawieszenia zajęć, jeżeli nie mają możliwości sprawdzania obecności uczniów, to wypadałoby te przepisy o frekwencji tak, aby nie miały negatywnego wpływu na wysokość dotacji - mówił Prawo.pl Marek Pleśniar, dyrektor biura OSKKO.

 


 

Obowiązek czasowo wyłączony

I tak się faktycznie stanie - jak podaje MEN, w trzech kategoriach jednostek systemu oświaty: niepublicznych szkołach dla dorosłych (według danych SIO jest ich 700 w całej Polsce), szkołach policealnych (1300) oraz niepublicznych domach wczasów dziecięcych (14) prawo do otrzymania dotacji na ucznia lub wychowanka jest uzależnione od jego obecności w szkole lub placówce.

- Aby te szkoły oraz domy wczasów dziecięcych nie utraciły prawa do dotacji w okresie czasowego ograniczenia ich funkcjonowania, przygotowaliśmy szczegółowe rozwiązania zawarte w rozporządzeniu. Już dotacja za marzec, która zgodnie z prawem powinna być wypłacona do końca tego miesiąca, będzie naliczona w tych trzech szczególnych kategoriach z pominięciem warunku związanego z fizyczną obecnością ucznia w szkole lub wychowanka w placówce - poinformował resort.