Zakaz handlu w niedziele – projekt do poprawki
Rada Ministrów zajmując się obywatelskim projektem ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele, powinna wziąć pod rozwagę racje wszystkich zaangażowanych stron – czyli konsumentów, przedsiębiorców oraz pracowników. Obywatelski projekt ma bowiem wiele mankamentów, które mogą być szkodliwe z gospodarczego lub społecznego punktu widzenia, zaznaczają Pracodawcy RP.

Kwestia sankcji
Jednym z głównych błędów, które należałoby wyeliminować, jest kara pozbawienia wolności do 2 lat za dopuszczanie się handlu w niedziele. Jest ona zupełnie niewspółmierna do wagi naruszenia prawa.
Zakaz handlu czy handlowania?
Warto byłoby też zmienić sposób wprowadzenia ewentualnego zakazu – zamiast zakazywać handlu w niedziele jako takiego, lepiej wprowadzać ograniczenia w zatrudnieniu pracowników w handlu w niedziele. Celem jest przecież to, by pracownicy mieli wolne w ten dzień tygodnia, a nie zabronienie konsumentom korzystania np. z automatów vendingowych lub ze sklepów internetowych.
Wyjątek wyjątkowi nierówny
Uważnie trzeba też przejrzeć długi szereg wyjątków, jakie zostały przewidziane w projekcie. Tworzą one rażąco nierówne zasady konkurencji między przedsiębiorcami – a taka sytuacja jest niedopuszczalna. Konieczne jest ponadto poprawienie przepisów, które mogłyby doprowadzić do paraliżu działalności logistycznej i pocztowej.
Nie mnóżmy biurokracji
Skoro rządowym priorytetem jest wdrożenie Strategii na Rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju oraz innych proprzedsiębiorczych rozwiązań, jak Konstytucja dla Biznesu – należy wyeliminować nakładane przez projekt zbędne obowiązki biurokratyczne.
Źródło: Pracodawcy RP





