Powódka pracowała w pozwanym sądzie na umowę o pracę – najpierw na czas określony, a potem nieokreślony, jako stażystka. Przed podjęciem pracy oświadczyła w ankiecie personalnej, że nie była karana, ani nie było przeciwko niej prowadzone sądowe postępowanie karne. W trakcie zatrudnienia sąd skazał ją wyrokiem karnym za przestępstwo naruszenia nietykalności cielesnej, które popełniła zanim zaczęła pracę w sądzie. Kilka miesięcy później zaszła w ciążę. I gdy już była w ciąży pracodawca – sąd zwolnił ją dyscyplinarnie . Jako podstawę wskazał art. 12 ust. 1 ustawy o pracownikach sądów i prokuratury w zw. z art. 52 § 1 pkt 2 KP ze względu na okoliczności z w art. 3a ust. 1 w zw. art. 2 tejże ustawy, uniemożliwiających dalsze zatrudnianie powódki na zajmowanym przez nią stanowisku. Jako przyczynę podał prawomocne skazanie wyrokiem karnym.

Czytaj: Dyscyplinarka rządzi się ścisłymi formalnościami

Stażystka zażądała przywrócenia do pracy i wynagrodzenia za czas pozostawania bez pracy. W I instancji sąd oddalił żądanie. Zastosował wykładnię a maiori ad minus art. 12 ustawy i przyjął, że skoro osoba skazana za przestępstwo nie może zostać przyjęta na staż, to nie może ona również kontynuować stażu gdy zostanie skazana w trakcie jego odbywania. Stażystka przegrała również w II instancji, więc złożyła skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego. Ten stwierdził, że podstawą zwolnienia z pracy stażystki nie może być wspomniany art. 12, bo stosuje się go do urzędników, a takim stażystka nie była. SN uchylił wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. Sąd okręgowy zmienił zaskarżony wyrok i zasądził ponad 6 tyś zł odszkodowania w związku z niezgodnym z prawem rozwiązaniem umowy o pracę bez wypowiedzenia, a w pozostałym zakresie oddalił apelację. Uznał, że rozwiązanie umowy o pracę z „innymi pracownikami” sądu możliwe jest jedynie w oparciu o przepisy KP.

Stażystka złożyła drugą skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego opartą m. in. na naruszeniu przepisów prawa materialnego – art. 45 § 2 i 3 KP w związku z art. 56 § 2 KP oraz w związku z art. 177 § 1 KP przez przyjęcie, że stwierdzenie przez sąd pracy rozwiązania umowy o pracę zawartej z pracownicą w ciąży bez wypowiedzenia z naruszeniem przepisów o rozwiązywaniu umów o pracę, nie obliguje sądu do przywrócenia jej do pracy.  

Sąd Najwyższy ponownie przyznał jej rację, znowu uchylił wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. Zwrócił uwagę, że art. 45 § 3 KP przewiduje wyjątek od art. 45 § 2 i 3 KP pozwalającego sądowi na nieuwzględnienie żądania pracownika przywrócenia do pracy, do pracowników chronionych, a takim jest kobieta w ciąży. Wówczas można stwierdzić, że sąd pracy jest związany żądaniem pracownika dotyczącym skutków wadliwego rozwiązania umowy o pracę. W tej sprawie miał zastosowanie do stażystki art. 177 § 1 KP i to, że pracodawca nie może jej zwolnić, chyba że zachodzą przyczyny uzasadniające rozwiązanie umowy bez wypowiedzenia z jej winy, a zakładowa  organizacja związkowa wyraziła na to zgodę. Zgoda taka nie wystarcza jednak do uznania prawidłowości działań pracodawcy, bo oprócz tego trzeba stwierdzić, że zwolnienia z pracy dokonano w prawidłowy sposób, zgodnie z kodeksem pracy. Z tych przyczyn SN uznał za zasadny zarzut naruszenia art. 45 § 2 i 3 KP w zw. z art. 56 § 2 KP oraz z art. 177 § 1 KP, bo w tym stanie prawnym sąd musiał uwzględnić żądanie pracownika przywrócenia do pracy.

 

Wyrok z 24 czerwca 2015 r., II PK 180/14

Omówienie orzecznictwa pochodzi z Serwisu Prawa Pracy i Ubezpieczeń Społecznych