Jedynie zakaz reklamy Funduszy TK uznał za niezgodny z konstytucyjną zasadą wolności wyrażania poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji. TK rozpoznawał skargi w pełnym 15-osobowym składzie.

Uchwaloną w grudniu 2013 r. ustawę o zmianach w OFE ówczesny prezydent Bronisław Komorowski podpisał 27 grudnia 2013 r., ale zakwestionował m.in. zakaz inwestowania Funduszy w obligacje, nakaz inwestowania w akcje i zakaz reklamy OFE. RPO zarzucał przepisom naruszenie zasad zaufania obywateli do państwa oraz niedziałania prawa wstecz w zapisach dotyczących przeniesienia do ZUS i umorzenia 51,5 proc. aktywów OFE oraz ponownego wyboru pomiędzy OFE a ZUS.

Podczas wtorkowego rozpatrywania spraw na niekonstytucyjność przepisów dotyczących reklamy wskazywał zastępca prokuratora generalnego Robert Hernand. Mówił, że zapisy jej dotyczące są niezgodne z zasadą określoności prawa, a zatem niekonstytucyjne, a sama reklama nie jest niebezpieczna dla systemu emerytalnego. Podkreślał, że do tej pory OFE, a w zasadzie prowadzące je Powszechne Towarzystwa Emerytalne, pomimo zastrzeżeń powstrzymywały się od emitowania reklam.

W pozostałym zakresie oceniał rozpatrywane przez TK przepisy jako zgodne z konstytucją. Podobnie jak pozostałe strony postępowania – Sejm i rząd.

  Jacek Wantoch-Rekowski
System ubezpieczeń społecznych a budżet państwa. Studium prawnofinansowe>>>

To pieniądze publiczne, już nie prywatne
- Składki emerytalne przekazane do Otwartych Funduszy Emerytalnych to środki publiczne oddane funduszom w zarząd – tłumaczył sędzia Trybunału Konstytucyjnego prof. Marek Zubik, uzasadniając wyrok w sprawie zmian w systemie emerytalnym. - Składka emerytalna, stanowiąc uprzednio część prawa majątkowego pracownika do wynagrodzenia brutto (...) podobnie jak podatek dochodowy (jest) ciężarem publicznym (…), a jednocześnie daniną publiczną – tłumaczył sędzia.
Wyjaśnił, że płacenie składki jest obowiązkiem ubezpieczonych. - Środki pochodzące ze składki emerytalnej nie mogą być zatem rozumiane w sensie konstytucyjnym jako własność prywatna ubezpieczonych – mówił. Dodał, że stanowią one publiczne środki na pokrycie publicznych zobowiązań państwa, przekazanie tych pieniędzy do OFE to czynność techniczno-administracyjna. OFE i PTE, mimo że prywatne, wykonują bowiem zadania publiczne w zakresie wyznaczonym przez prawo.

Czytaj: Orłowski: wyrok TK pozwala politykom sięgnąć po kolejne środki z OFE>>>

Według TK traktowanie aktywów OFE jako prywatnych środków ubezpieczonych miałoby daleko idące konsekwencje konstytucyjne. Ustawodawca doprowadziłby w ten sposób do naruszenia istoty własności, czyli przymusowego oszczędzania i przekazania części wynagrodzenia podmiotowi prywatnemu. Zdaniem Trybunału to mogłoby być niekonstytucyjne wyzucie obywatela z własności na rzecz podmiotu prywatnego.

Ograniczenie reklamy niekonstytucyjne
Zakaz reklamy OFE nie naruszał konstytucyjnej zasady określoności prawa, nie budził wątpliwości interpretacyjnych i nie był niejasny; był za to zbyt szeroki i nie był dostatecznie uzasadniony, przez co narusza konstytucję - mówił w uzasadnieniu wyroku TK sędzia Marek Zubik.
Sędzia sprawozdawca prof. Zubik powiedział, uzasadniając środowy wyrok, że zaskarżone przepisy o zasadach reklamy nie są skierowane do ogółu, tylko do specjalistów i dla nich nie są niejasne. Ocenił jednak, że ustawowe ograniczenie reklamy nie było dostatecznie uzasadnione. Przypomniał, że ograniczenia wolności można wprowadzać, jeśli są konieczne dla zapewnienia bezpieczeństwa lub porządku publicznego, ochrony środowiska, zdrowia lub moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób.

Sędzia tłumaczył, że są - mniej dolegliwe niż całkowity zakaz - środki, którymi można wpływać na konsumentów, by osiągnąć zamierzony przez ustawodawcę cel. Można było np. ograniczyć konkretne formy przekazu reklamowego, a nie całość – podkreślał Zubik. Przypomniał, że OFE konkurują nie tylko z ZUS-em, ale także między sobą. Ponadto zakaz reklamy obejmuje nie tylko okres, kiedy można decydować o przynależności do OFE, czy ZUS, ale także okres przed tym terminem. „Tak daleko idące ograniczenie nie jest konieczne” – stwierdził, uzasadniając wyrok.

Z sentencji na stronie internetowej TK wynika, że sędziowie nie dali okresu przejściowego, po którym przepisy stracą moc. Oznacza to, że zakaz reklamy przestaje obowiązywać po ogłoszeniu orzeczenia.

Trzy zdania odrębne
Zdania odrębne do kilku wątków wyroku zgłosili w różnym zakresie sędziowie Teresa Liszcz – do czterech punktów wyroku, Mirosław Granat – do dwóch i Wojciech Hermeliński – do jednego.

Prowadzona przez prezesa TK prof. Andrzeja Rzeplińskiego sprawa dotycząca zmian w OFE była ostatnią, którą Trybunał mógł rozpatrzyć w obecnym składzie. W piątek 6 listopada wygasają bowiem kadencje trojga sędziów TK: Marii Gintowt-Jankowicz, Wojciecha Hermelińskiego i Marka Kotlinowskiego. (ks/pap)