Jacek Cieplak, zastępca rzecznika małych i średnich przedsiębiorców, otrzymał właśnie objaśnienia prawne  ministra rodziny, pracy i polityki społecznej w sprawie dofinansowania do wynagrodzeń na podstawie art. 15 g ust. 1 tzw. tarczy antykryzysowej. Chodzi o dopłaty z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych do pensji pracowników objętych przestojem ekonomicznym lub obniżonym wymiarem czasu pracy. Przedsiębiorcy pytali m.in. czy okres przestoju ekonomicznego albo obniżonego wymiaru czasu pracy, krótszy niż miesiąc wyklucza dofinansowanie do wynagrodzeń pracowników, a także czy należy się ono dla cudzoziemców. MR wyjaśniło też, kiedy trzeba zwracać dofinansowanie.

 


Objaśnienia nie po myśli biznesu

Nie tylko przedsiębiorcy w listach do rzecznika małych i średnich przedsiębiorców, ale także prawnicy apelowali o wydanie o wydanie objaśnień prawnych  odpowiadającego na pytanie, czy okres przestoju ekonomicznego albo obniżonego wymiaru czasu pracy, krótszy niż miesiąc, wyklucza dofinansowanie do wynagrodzeń pracowników. Ich zdaniem po pierwsze, ustawa Covid-19 nie zobowiązuje do wprowadzenia przestoju ekonomicznego lub obniżonego wymiaru czasu pracy na okresy miesięczne. O okresie stosowania tych rozwiązań decyduje pracodawca w porozumieniu ze stroną pracowniczą. A po drugie, często byłoby to nieracjonalne.
- Okres pandemii nie sprzyja stabilnej działalności, więc o zapotrzebowaniu na pracę decyduje się z tygodnia na tydzień - przekonuje Karolina Kołakowska, adwokat w Kancelarii Brzezińska Narolski Adwokaci.  Dlatego też Jacek Cieplak stał na stanowisku, że dofinansowanie powinno przysługiwać na niepełne miesiące kalendarzowe. Alina Nowak, wiceminister rozwoju, nie podzieliła jednak tego poglądu. W objaśnieniach pranych wydanych na wniosek Jacka Cieplaka wskazała, że nie można zawrzeć umowy o wypłatę świadczeń na rzecz ochrony miejsc pracy ze środków FGŚP na część miesiąca. Zgodnie więc z oficjalnym stanowiskiem MR możliwe jest składanie wniosków na okresy wyłącznie miesięczne, maksymalnie do trzech miesięcy. Resort jednak pozostawia furtkę.

 


Zwrot dofinansowania  tylko za czas pracy w niezmniejszonym wymiarze

Rzecznik zapytał bowiem, czy w sytuacji, gdy pracodawca skróci okres przestoju ekonomicznego w stosunku do jednego pracownika albo przywróci obowiązujący jednego pracownika wymiar czasu pracy, będzie zobowiązany do zwrotu całości otrzymanych środków, czy też części środków, którą otrzymał na dofinansowanie do jego wynagrodzenia i składek na ubezpieczenia społeczne. Wiceminister Nowak odpowiedziała, że dopuszczalne jest czasowe świadczenie pracy przez pracownika objętego przestojem ekonomicznym lub czasowe przywrócenie obowiązującego danego pracownika czasu pracy w danym miesiącu. W takiej sytuacji pracodawca musi rozliczyć w ciągu 30 dni od dnia zakończenia okresu pobierania przez pracowników świadczeń, ale nie ma obowiązku zwrotu świadczeń za okres, w którym pracownik był faktycznie objęty przestojem ekonomicznym albo obniżonym wymiarem czasu pracy. Zwraca przekazane przez WUP dofinansowanie tylko za okres świadczenia pracy w niezmniejszonym wymiarze. Zdaniem prawników to krok w dobrym kierunku, choć nadal mają wątpliwości.

Ministerstwo dodaje pracy urzędnikom i pracodawcom

- Wcześniej niejednokrotnie spotykaliśmy się z interpretacjami WUP, zgodnie z którymi odwołanie pracownika z przestoju nawet na jeden dzień powoduje obowiązek zwrotu dofinansowania za cały miesiąc -  mówi Robert Stępień, radca prawny, partner w kancelarii PCS Paruch Chruściel Schiffter. - Dobrze, że ministerstwo potwierdza, że takie rozumienie było błędne i że dofinansowania powinny być zwracane w takim przypadku proporcjonalnie, wyłącznie za czas odwołania pracownika z przestoju - ocenia.

Prawnicy dziwią się jednak dlaczego resort pozostaje przy stanowisku, że umowy o dofinansowania można zawierać wyłącznie na pełne miesiące, choć nie wynika to z przepisów. - Nadal nie rozumiem jednak, dlaczego wnioski od razu nie mogą być składane na niepełne tygodnie, tj. na konkretne dni czy miesiące, jeżeli pracodawca od początku wie, że przestój lub obniżenie wymiaru czasu pracy nie będzie obejmowało pełnego miesiąca. Skoro później i tak można to rozliczyć proporcjonalnie do rzeczywistego okresu przestoju (obniżenia wymiaru czasu pracy), efekt będzie dokładnie taki sam, jak w przypadku złożenia wniosku od razu co do takiego proporcjonalnego okresu. Oszczędziłoby to i pracodawcom, i urzędom  wiele administracyjnej pracy związanej z rozliczaniem i zwrotem środków - ocenia mec. Stępień.

O ile w przypadku przestoju łatwo obliczyć proporcjonalny okres, w którym pracownik jest nim objęty, o tyle w przypadku obniżenia wymiaru czasu pracy jest to trudne lub wręcz wykluczone. Nie jest tak, że jeżeli pracownik danego dnia świadczy pracę dłużej, niż wynika to z obniżonego wymiaru, to w skali miesiąca spowoduje to podniesienie wymiaru w stosunku do tego obniżonego. Wszak dłuższa praca danego dnia może być zrekompensowana czasem wolnym w innym dniu. Co więcej, nawet w skali całego miesiąca faktyczny wymiar czasu pracy pracownika może okazać się wyższy, niż ten obniżony, o ile w kolejnych miesiącach okresu rozliczeniowego zostanie to odpowiednio „zrekompensowane”. - Na tym polega istota planowania i rozliczenia czasu pracy. Dziwne, że nie dostrzega się tego przy wydawaniu interpretacji dotyczących rozliczania dofinansowań do wynagrodzeń - podkreśla mec. Stępień.

Czy firmy mogą dostać dofinansowanie do wynagrodzeń cudzoziemców

Wielu przedsiębiorców zastanawiało się również, czy mogą ubiegać się o wsparcie do wynagrodzeń cudzoziemców. Według MR przedsiębiorca może ubiegać się o dofinansowanie do wynagrodzenia pracownika cudzoziemca o ile, świadczy on pracę w oparciu o umowę o pracę albo na innej podstawie określonej w art. 15 ust. 4 ustawy COVID-19, czyli na podstawie umowy o pracę nakładczą lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług. Oczywiście pracodawca musi spełnić inne przesłanki, czyli objąć cudzoziemca przestojem ekonomicznym albo obniżonym wymiarem czasu pracy, zawrzeć porozumienia z przedstawicielami załogi oraz wykazać spadek obrotów. Co ważne, pracodawca zmieniając warunki umowy, nie musi o tym informować już urzędu pracy.

Czy trzeba zmieniać oświadczenia

Pracodawca, który chce zatrudnić cudzoziemca, składa w powiatowym urzędzie pracy świadczenie o powierzeniu wykonywania pracy. Pracodawca przekazuje cudzoziemcowi zarejestrowane przez urząd oświadczenie. Następnie pracodawca ma obowiązek zawarcia umowy pisemnej z cudzoziemcem, w której zobowiązany jest uwzględnić warunki zawarte w oświadczeniu. Co jednak w sytuacji, gdy z powodu epidemii te warunki się zmieniają i dochodzi do obniżenia czasu pracy i wynagrodzenia z powodu przestoju ekonomicznego? W objaśnieniach MR wyjaśniło, że cudzoziemiec może wykonywać pracę na zmienionych warunkach bez potrzeby uzyskania kolejnego zezwolenia na pracę lub wpisu nowego oświadczenia o powierzeniu wykonywania pracy cudzoziemcowi do ewidencji oświadczeń.