Bezpłatny raport AI w księgowości i kadrach
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Nowy sposób na walkę z pracą na czarno

PIP proponuje, aby zatrudniony zaczynał wypełniać swoje obowiązki dopiero w momencie, gdy umowa z przedsiębiorcą zostanie zawarta na piśmie i zgłoszona do ZUS, informuje "Dziennik Gazeta Prawna".

kajdanki
Źródło: iStock

Dziś w razie kontroli PIP firma i zatrudniony bez umowy mogą twierdzić, że dopiero, co zawarli ustną umowę-zlecenie i mają siedem dni na zgłoszenie jej do ZUS. To tzw. syndrom pierwszej tygodniówki. Teoretycznie nikt tu nie łamie przepisów. Jeśli firma spełni obowiązek i w trakcie kontroli lub tuż po jej zakończeniu poinformuje ZUS o umowie, nie dojdzie do naruszenia prawa.

Inspektorowi pozostaje jedynie udowadnianie, że zatrudniony wykonuje obowiązki w firmie dłużej niż od kilku dni lub że strony powinny zawrzeć umowę o pracę, a nie zlecenie. Gdyby inspektorowi udało się udowodnić łamanie prawa, obie strony musiałyby się liczyć z kosztami.

Ten sposób na oszukiwanie ZUS i fiskusa zastąpił stosowany wcześniej syndrom pierwszej dniówki. W razie kontroli PIP pracodawca twierdził, że zatrudniony bez umowy rozpoczął obowiązki i umowa zostanie z nim podpisana przed końcem dnia. Jednak 1 września 2016 r. zmieniły się przepisy i taką umowę trzeba zawrzeć jeszcze przed dopuszczeniem do świadczenia obowiązków, co ważne, może być zawarta ustnie!

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Polecamy książki z prawa pracy