Prezydent Miasta wydał decyzję o skierowaniu H.N. na badania lekarskie w celu weryfikacji istnienia lub braku przeciwskazań zdrowotnych do kierowania pojazdami. Odwołanie złożone przez kierowcę nie zostało uwzględnione. Samorządowe Kolegium Odwoławcze utrzymało w mocy decyzję. Strona wniosła od niej skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku. Sąd administracyjny uchylił obie wydane w sprawie decyzje i umorzył postępowanie. Wniesiona skarga okazała się zasadna.

 


Ingerencja organu w uprawnienia kierowcy nie jest nieograniczona

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku zwrócił uwagę, że decyzje zapadły na podstawie przepisów ustawy z 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami. W świetle przepisów ustawy organ ma obowiązek czuwać, by osoby korzystające z uprawnień do kierowania pojazdami posiadały wymaganą sprawność. Ingerencja organu w uprawnienia kierowcy nie jest jednak nieograniczona – wskazał sąd. Organ może wezwać kierowcę do poddania się weryfikacji jego stanu zdrowia, o ile zaistnieją uzasadnione i poważne zastrzeżenia w tym zakresie. Skierowanie na badania musi być powiązane z dużym prawdopodobieństwem, że dana osoba nie może – ze względu na stan zdrowia – kierować pojazdem w ruchu. Na powyższe zwrócił uwagę WSA w Gliwicach w wyroku z 30 listopada 2017 r. w sprawie II SA/Gl 819/17 (LEX nr 2418529).

 


Dowody na okoliczność stanu zdrowia kierowcy

W sprawie kluczowe było to, że w toku postępowania karnego wydano wobec kierowcy opinię sądowo-psychiatryczną. Z opinii tej wynika, że u badanego stwierdza się cechy defektu organicznego łagodnego stopnia oraz cechy uzależnienia alkoholowego. Wniosek prokuratora stanowił sygnał dla organu, by zweryfikować to, czy koniecznym jest kierowanie kierowcy na badania lekarskie – wskazał sąd. Organ powinien więc zgromadzić w sprawie dowody. Nie można podzielić stanowiska organu pierwszej instancji co do tego, że nie był on obowiązany do pozyskania dokumentacji medycznej skarżącego. Organ, który kieruje kierowcę na badania, powinien ustalić stan faktyczny sprawy i w oparciu o dowody ocenić, czy dają one podstawę do skierowania kierowcy na badania.

Opinia sądowo-psychiatryczna sporządzona w sprawie karnej nie była miarodajna do wydania decyzji. Nie mogła być wyłączną podstawą do czynienia ustaleń. Z opinii nie wynikają takie zastrzeżenia w odniesieniu do stanu zdrowia strony, by uznać, że kierowca powinien zostać skierowany na badania lekarskie. Z opinii nie wynika w szczególności to, że skarżący jest osobą uzależnioną od alkoholu i powinien podjąć leczenie odwykowe. Z ekspertyzy wynika, że biegli rozpoznali u niego cechy uzależnienia alkoholowego – wskazał sąd. Ponadto zaburzenia depresyjne nie muszą oznaczać, że skarżący powinien zostać poddany badaniom lekarskim. Skarżący wskazał, że od kilku lat nie leczy się psychiatrycznie – zwrócił uwagę sąd.

Materiał dowodowy sprawy ograniczył się zasadniczo do tej opinii. Dolegliwości, na które cierpi skarżący nie świadczą o tym, że istnieją uzasadnione zastrzeżenia co do stanu jego zdrowia. Przed wydaniem decyzji organ nie zweryfikował, czy istnieje wpływ dolegliwości strony na wystąpienie przeciwskazań do kierowania pojazdami.

Sąd przypomniał stanowisko przedstawione przez WSA w Gdańsku w wyroku z dnia 4 września 2014 r. w sprawie III SA/Gd 434/14 (LEX nr 1504246). W orzeczeniu tym uznano, że opinia sporządzona na użytek sprawy karnej, która nie dotyczyła przestępstwa związanego z bezpieczeństwem w ruchu drogowym, nie może być jedynym dowodem, na podstawie której kieruje się kierowcę na badania lekarskie.

Tym samym, wydane w sprawie decyzje nie mogły się ostać. Podlegały one uchyleniu. Jednocześnie, biorąc pod uwagę poczynione w sprawie ustalenia, postępowanie należało umorzyć– uznał WSA.

Wyrok WSA w Gdańsku z 3 września 2020 r., sygn. akt III SA/Gd 271/20, LEX nr 3054561.