Czego zakazać w niedzielę?
Ani związki zawodowe, ani pracodawcy nie chcą ograniczeń sprzedaży w co drugą niedzielę. Kodeks pracy ogranicza możliwość świadczenia pracy w ten dzień i dopuszcza ją jedynie na zasadzie wyjątku. Problem w tym, że te odstępstwa są bardzo szeroko określone. Dlatego trzeba sobie zadać pytanie: czy tylko handel ma być wyłączony w niedziele, czy także inne działalności? – zauważa ekspert Pracodawców RP mecenas Monika Gładoch.

– Zdziwiłabym się bardzo, gdyby związki zawodowe nie starały się wykorzystać obecnej sytuacji politycznej do wprowadzenia zakazu, ale pojawia się pytanie: dlaczego ma on obejmować tylko pracowników handlu, skoro tak wielu przedstawicieli innych zawodów musi pracować w niedziele i nie zawsze można twierdzić, że to praca, która jest niezbędna tego dnia. Twórcy projektu powinni nas przekonać, dlaczego należy dokonać takiego wyłączenia, i to właśnie teraz. Z perspektywy związków błędem było to, że w okresie transformacji ustrojowej zaakceptowały one tak szeroką możliwość wykonywania pracy w niedziele. Polacy przyzwyczaili się przez ostatnie prawie trzy dekady, że w niedziele sklepy są otwarte. A już pierwszą porażką w walce o wprowadzenie zakazu jest źle przygotowany projekt obywatelski. Został krytycznie oceniony w Radzie Dialogu Społecznego, nawet przychylny sprawie rząd w swoim stanowisku nie pozostawił na nim suchej nitki. Proponuję więc – zróbcie dobry projekt, ale najpierw rozmawiajcie, zbierzcie opinie i uwagi – ocenia Gładoch. Jej zdaniem projekt zawiera definicje, które są nowe i niezrozumiałe, poszczególne przepisy są wzajemnie sprzeczne i niespójne z Kodeksem pracy.
Źródło: Pracodawcy RP





