Przełomowa decyzja sądu i nowy kierunek dla ochrony zdrowia
W doktrynie prawa restrukturyzacyjnego oraz w dyskusji publicznej przez ostatni rok intensywnie toczył się spór na temat zdolności restrukturyzacyjnej SPZOZ. Argumenty oparte na specyfice podmiotów publicznych ścierały się z wykładnią funkcjonalną, akcentującą potrzebę zapewnienia realnych narzędzi naprawczych dla zadłużonych placówek medycznych. Wydaje się jednak, że ta dyskusja została właśnie przerwana - pisze Rafał Kowalczyk, doradca restrukturyzacyjny i adwokat, menedżer Zespołu w Dziale Restrukturyzacji i Upadłości kancelarii Filipiak Babicz Legal.

19 lutego 2026 r. Sąd Rejonowy Poznań – Stare Miasto w Poznaniu otworzył postępowanie sanacyjne wobec SPZOZ w Kole - po raz pierwszy wprost przesądzając o zdolności restrukturyzacyjnej samodzielnego publicznego zakładu opieki zdrowotnej oraz wskazując, że otwarcie sanacji w takim przypadku nie prowadzi do pokrzywdzenia wierzycieli (PO1P/GRs/3/2026). Sprawa ta nabiera dodatkowego znaczenia, ponieważ w Sądzie Najwyższym oczekuje na rozpoznanie pytanie prawne dotyczące właśnie zdolności restrukturyzacyjnej SPZOZ (III CZP 41/25).
Decyzja sądu może okazać się punktem zwrotnym w sporze, który toczy się wśród teoretyków i praktyków prawa restrukturyzacyjnego. Czy SPZOZ - jako podmiot publiczny, realizujący zadania z zakresu ochrony zdrowia - może korzystać z instrumentów przewidzianych w prawie restrukturyzacyjnym? Czy jego specyfika prawna wyklucza zastosowanie sanacji? Odpowiedź sądu w Poznaniu brzmi jednoznacznie: nie ma podstaw, by taką zdolność z góry wykluczać.
SPZOZ jako przedsiębiorca w rozumieniu prawa restrukturyzacyjnego
Kluczowym argumentem przemawiającym za zdolnością restrukturyzacyjną SPZOZ jest jego status prawny. Samodzielny publiczny zakład opieki zdrowotnej posiada osobowość prawną, działa we własnym imieniu, zaciąga zobowiązania i ponosi odpowiedzialność za swoje długi. Prowadzi zorganizowaną działalność o charakterze ciągłym, odpłatnym i profesjonalnym. Fakt, że realizuje zadania publiczne, nie pozbawia go cech podmiotu prowadzącego działalność gospodarczą w rozumieniu prawa restrukturyzacyjnego.
W praktyce SPZOZ zawiera umowy z dostawcami, kontrakty z personelem medycznym, finansuje inwestycje, zaciąga kredyty czy korzysta z leasingu. Uczestniczy w obrocie gospodarczym na takich samych zasadach jak inne podmioty lecznicze. Trudno więc racjonalnie uzasadnić, dlaczego miałby być pozbawiony możliwości skorzystania z instrumentów restrukturyzacyjnych, skoro ponosi pełne ryzyko ekonomiczne swojej działalności.
Czytaj też w LEX: Jak zarządzać ryzykiem prawnym w placówce medycznej >
Sanacja nie oznacza pokrzywdzenia wierzycieli
Jednym z najczęściej podnoszonych argumentów przeciwko zdolności restrukturyzacyjnej SPZOZ było twierdzenie, że zastosowanie postępowania sanacyjnego mogłoby prowadzić do pokrzywdzenia wierzycieli, zwłaszcza w sytuacji, gdy podmiot wykonuje zadania publiczne i korzysta z finansowania ze środków publicznych. Jak widać, teza ta nie znajduje jednak potwierdzenia.
Postępowanie sanacyjne nie jest formą uprzywilejowania dłużnika kosztem wierzycieli. Przeciwnie - jego istotą jest ochrona masy majątkowej, uporządkowanie zobowiązań oraz zwiększenie szans na ich realne zaspokojenie. W przypadku podmiotów medycznych alternatywą dla restrukturyzacji bywa często narastanie zadłużenia aż do poziomu, który czyni jakiekolwiek zaspokojenie wierzycieli iluzorycznym.
Sanacja daje możliwość wstrzymania egzekucji, renegocjacji umów, restrukturyzacji zatrudnienia czy sprzedaży zbędnych składników majątku. Wszystkie te działania służą przywróceniu zdolności do wykonywania zobowiązań. Wierzyciele, zamiast biernie obserwować pogarszającą się sytuację finansową dłużnika, uczestniczą w procedurze i współdecydują o kształcie układu.
Zobacz też szkolenie online w LEX: Plany naprawcze na nowych zasadach >
Ochrona ciągłości świadczeń zdrowotnych
Nie można tracić z pola widzenia, że SPZOZ realizuje zadania z zakresu ochrony zdrowia, a więc świadczenia o fundamentalnym znaczeniu społecznym. Brak możliwości restrukturyzacji oznaczałby w praktyce, że jedynym „rozwiązaniem” dla trwale zadłużonego podmiotu byłaby jego likwidacja lub niekontrolowane wygasanie działalności.
Tymczasem sanacja pozwala zachować ciągłość udzielania świadczeń zdrowotnych. Postępowanie restrukturyzacyjne nie jest nastawione na zakończenie działalności, lecz na jej uzdrowienie. W kontekście szpitali powiatowych czy lokalnych placówek medycznych ma to szczególne znaczenie - ich likwidacja oznaczałaby realne zagrożenie dla bezpieczeństwa zdrowotnego mieszkańców.
Decyzja Sądu Rejonowego Poznań - Stare Miasto w Poznaniu pokazuje, że możliwe jest pogodzenie interesu publicznego z interesem wierzycieli. Sanacja nie niweczy misji podmiotu leczniczego, lecz stwarza warunki do jej dalszego realizowania w sposób bardziej efektywny i stabilny finansowo.
Czytaj też: Restrukturyzacja na ratowanie zadłużonych szpitali? To może być rozwiązanie
Odpowiedzialność organów tworzących
Często podnoszony argument przeciwko restrukturyzacji SPZOZ dotyczy odpowiedzialności organu tworzącego - najczęściej jednostki samorządu terytorialnego. Wskazuje się, że skoro podmiot publiczny stoi za SPZOZ, to to właśnie on powinien ponosić ciężar jego zadłużenia.
Nie można jednak abstrahować od realiów finansowych samorządów. Przerzucanie całego ciężaru zadłużenia na budżet jednostki tworzącej bywa niewykonalne albo prowadzi do ograniczenia innych zadań publicznych. Restrukturyzacja daje szansę na uporządkowanie sytuacji finansowej przy współudziale wszystkich interesariuszy -– w tym wierzycieli, kierownictwa jednostki i organu tworzącego.
Co więcej, przyjęcie tezy o braku zdolności restrukturyzacyjnej SPZOZ mogłoby prowadzić do paradoksu: podmiot odpowiada za swoje zobowiązania, ale nie może skorzystać z narzędzi, które ustawodawca przewidział właśnie po to, by umożliwić wyjście z kryzysu zadłużenia.
Oczekiwanie na rozstrzygnięcie Sądu Najwyższego
Na tle rozbieżności w orzecznictwie szczególnego znaczenia nabiera fakt, że w Sądzie Najwyższym oczekuje na rozpoznanie pytanie prawne dotyczące zdolności restrukturyzacyjnej SPZOZ. Rozstrzygnięcie to może przesądzić o jednolitości praktyki w skali całego kraju.
Decyzja sądu w Poznaniu stanowi jednak wyraźny sygnał, że interpretacja dopuszczająca restrukturyzację jest możliwa i racjonalnie uzasadniona. Dodatkowo istotnym kontekstem normatywnym jest nowelizacja Prawa restrukturyzacyjnego z 23 sierpnia 2025 r., która jednoznacznie potwierdziła możliwość restrukturyzacji podmiotu nieposiadającego zdolności upadłościowej. Ustawodawca wprowadził jednocześnie tzw. test ochrony najlepszych interesów wierzyciela (art. 165 ust. 2 ustawy - Prawo restrukturyzacyjne), który podlega badaniu na etapie zatwierdzania układu, a nie przy otwarciu postępowania restrukturyzacyjnego. Oznacza to, że samo otwarcie postępowania sanacyjnego wobec SPZOZ nie skutkuje pokrzywdzeniem wierzycieli w rozumieniu art. 8 ust. 1 prawa restrukturyzacyjnego. Ochrona ich interesów następuje w ramach oceny układu, poprzez porównanie stopnia zaspokojenia w restrukturyzacji z hipotetycznym scenariuszem alternatywnym.
W tym kontekście również zwrot „uniknięcie ogłoszenia upadłości” należy rozumieć systemowo, jako wyraz zasady pierwszeństwa restrukturyzacji przed upadłością, a nie jako ograniczenie zdolności restrukturyzacyjnej wyłącznie do podmiotów posiadających zdolność upadłościową.
Czytaj również: SN odpowie czy restrukturyzacja szpitali nie krzywdzi wierzycieli
Uznanie zdolności restrukturyzacyjnej SPZOZ nie oznacza automatycznego „oddłużania” szpitali ani przerzucania kosztów na wierzycieli. Oznacza natomiast dopuszczenie do stosowania instrumentów, które mogą realnie poprawić sytuację finansową placówek medycznych. W dobie rosnących kosztów świadczeń zdrowotnych, presji płacowej oraz niedoszacowanych kontraktów z publicznym płatnikiem, brak możliwości restrukturyzacji byłby rozwiązaniem skrajnie niepraktycznym. System ochrony zdrowia potrzebuje narzędzi elastycznych i adekwatnych do realiów gospodarczych.
W praktyce już dziś przyjmowane i zatwierdzane są układy w postępowaniach restrukturyzacyjnych wobec szpitali działających w formie spółek prawa handlowego. Sądy nie kwestionują ich zdolności restrukturyzacyjnej, a wierzyciele aktywnie uczestniczą w procedurach układowych. Skoro więc spółka prowadząca działalność leczniczą może skutecznie się restrukturyzować, brak racjonalnych podstaw, by odmawiać takiej możliwości SPZOZ, który funkcjonuje w tym samym obrocie i ponosi analogiczne koszty. Sama różnica formy organizacyjnej nie powinna decydować o dostępie do instrumentów naprawczych.
Dlatego stanowisko sądu, że SPZOZ posiada zdolność restrukturyzacyjną, należy ocenić pozytywnie. Jest ono zgodne zarówno z literą prawa, jak i z jego celem. Chroni interes publiczny, nie naruszając przy tym praw wierzycieli. Jeżeli Sąd Najwyższy podzieli ten kierunek wykładni, będziemy świadkami istotnego przełomu w praktyce restrukturyzacyjnej podmiotów leczniczych w Polsce.
Rafał Kowalczyk, doradca restrukturyzacyjny i adwokat, menedżer Zespołu w Dziale Restrukturyzacji i Upadłości kancelarii Filipiak Babicz Legal
Czytaj też w LEX: Prawne aspekty zarządzania publicznym podmiotem leczniczym – kilka refleksji z perspektywy uwarunkowań właścicielskich >
Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.




