Restrukturyzacja na ratowanie zadłużonych szpitali? To może być rozwiązanie
Przykład szpitala w Kole może być przełomowy w dyskusji o tym, czy samodzielne publiczne zakłady opieki zdrowotnej mają zdolność restrukturyzacyjną. Spór toczy się od lat, a pytanie w tej sprawie trafiło ostatnio również do Sądu Najwyższego. Eksperci widzą liczne korzyści rozwiązania, zwłaszcza oddłużenie bez zamykania placówek. A na tym najbardziej zależy pacjentom, zwłaszcza w momencie, gdy placówka jest jedyną w mieście.

Chodzi o szpital znajdujący się przy ul. Józefa Poniatowskiego w Kole (województwo wielkopolskie), działający w formie samodzielnego publicznego zakładu opieki zdrowotnej (SPZOZ). Z prawnego punktu widzenia jest to więc osoba prawna stanowiąca podmiot publiczny niebędący przedsiębiorcą. Zgodnie z przepisami, SPZOZ mogą utworzyć cztery organy: minister lub centralna organizacja rządowa, wojewoda, jednostka samorządu terytorialnego bądź państwowa uczelnia medyczna prowadząca działalność badawczą i dydaktyczną w dziedzinie nauk medycznych. W przeciwieństwie do prywatnych placówek opieki zdrowotnej, SPZOZ-y są w pełni własnością publiczną.
Szpital ma długi, ale zmienił się na korzyść pacjentów
Ze względu na specyficzną formę i cel nie ma zgody – ani w doktrynie, ani w orzecznictwie – co do zdolności restrukturyzacyjnej podmiotów. Przypadek kolskiego szpitala to jednak kolejny przykład, w którym sąd (w tym przypadku Sąd Rejonowy Poznań – Stare Miasto w Poznaniu, sygn. PO1P/GRs/3/2026) zdecydował, że możliwe jest wszczęcie postępowania sanacyjnego. To jeden ze szczególnych trybów postępowania restrukturyzacyjnego, którego celem jest zawarcie układu z wierzycielami, ale też przeprowadzenie działań sanacyjnych, czyli czynności prawnych i faktycznych zmierzających do poprawy sytuacji ekonomicznej dłużnika. Podmiot jest jednocześnie chroniony przed egzekucją i ewentualnym zamknięciem. Ten ostatni aspekt jest szczególnie istotny, bo, jak mówi nam Czytelniczka Prawo.pl, mieszkanka Koła, jest to jedyny szpital w okolicy, w którym mieszkańcy maja zapewnioną opiekę zdrowotną, również w nagłych wypadkach (w lecznicy działa też szpitalny oddział ratunkowy). – Nie wyobrażam sobie, żeby mieli zamknąć szpital. Najbliższe placówki są w Koninie i Turku, czyli co najmniej 30 kilometrów dalej, dostanie się do nich bez samochodu jest praktycznie niemożliwe, zwłaszcza dla seniorów. Gdyby nie było szpitala, a coś by się stało, nie ma szans, żeby pogotowie dotarło na czas z innego miasta – opowiada.
Podkreśla też, że w placówce widać bardzo korzystne zmiany dla pacjentów. – W ubiegłym roku odnowiono porodówkę, wyremontowano oddziały, otwarto m.in. nową poradnię leczenia bólu. Wszystko wygląda dużo lepiej, jest bardziej funkcjonalne, to są widoczne zmiany dobre dla chorych – zaznacza Czytelniczka.
Jak podaje lokalny portal LM.pl, kolski szpital ma ok. 35 mln zł zadłużenia, z czego mniej więcej 7,5 mln zł to zobowiązania wymagalne, w dużej części wobec dostawców sprzętu medycznego i laboratorium. Grzegorz Gibaszek, dyrektor szpitala, zaznacza, że pracownicy regularnie otrzymują wynagrodzenie i w tym zakresie nie ma opóźnień. Zaznacza też, że postępowanie nie wpłynie na leczenie pacjentów, nie będzie też redukcji oddziałów czy ograniczanie liczby zabiegów.
To może być przełom w dyskusji
Rafał Kowalczyk, doradca restrukturyzacyjny i adwokat, menedżer Zespołu w Dziale Restrukturyzacji i Upadłości kancelarii Filipiak Babicz Legal, wskazuje, że decyzja poznańskiego sądu wyraźnie wskazuje, że interpretacja dopuszczająca restrukturyzację SPOZ-ów jest możliwa i racjonalnie uzasadniona. Jak ocenia, w dobie rosnących kosztów świadczeń zdrowotnych, presji płacowej oraz niedoszacowanych kontraktów z publicznym płatnikiem, brak możliwości restrukturyzacji byłby rozwiązaniem skrajnie niepraktycznym.
System ochrony zdrowia potrzebuje narzędzi elastycznych i adekwatnych do realiów gospodarczych. W praktyce już dziś przyjmowane i zatwierdzane są układy w postępowaniach restrukturyzacyjnych wobec szpitali działających w formie spółek prawa handlowego. Sądy nie kwestionują ich zdolności restrukturyzacyjnej, a wierzyciele aktywnie uczestniczą w procedurach układowych. Skoro więc spółka prowadząca działalność leczniczą może skutecznie się restrukturyzować, brak racjonalnych podstaw, by odmawiać takiej możliwości SPZOZ, który funkcjonuje w tym samym obrocie i ponosi analogiczne koszty. Sama różnica formy organizacyjnej nie powinna decydować o dostępie do instrumentów naprawczych – podkreśla ekspert.
Mec. Kowalczyk wskazuje, że nie znajduje praktycznego potwierdzenia teza, zgodnie z którą dopuszczenie postępowania sanacyjnego wobec SPZOZ mogłoby prowadzić do pokrzywdzenia wierzycieli, zwłaszcza w sytuacji, gdy podmiot wykonuje zadania publiczne i korzysta z finansowania ze środków publicznych. Przeciwnie, to szansa na ochronę masy majątkowej, uporządkowanie zobowiązań oraz zwiększenie szans na ich realne zaspokojenie. - W przypadku podmiotów medycznych alternatywą dla restrukturyzacji bywa często narastanie zadłużenia aż do poziomu, który czyni jakiekolwiek zaspokojenie wierzycieli iluzorycznym. Sanacja daje możliwość wstrzymania egzekucji, renegocjacji umów, restrukturyzacji zatrudnienia czy sprzedaży zbędnych składników majątku. Wszystkie te działania służą przywróceniu zdolności do wykonywania zobowiązań. Wierzyciele, zamiast biernie obserwować pogarszającą się sytuację finansową dłużnika, uczestniczą w procedurze i współdecydują o kształcie układu – wyjaśnia prawnik.
Sąd Najwyższy ostatecznie rozstrzygnie spór?
Jest szansa, że ostatecznej odpowiedzi na pytanie o restrukturyzację udzieli Sąd Najwyższy, w styczniu do Izby Cywilnej SN zostało bowiem skierowane pytanie prawne w tej sprawie (sygn. akt III CZP 41/25). Wątpliwości dotyczące zdolności SPZOZ powziął sąd drugiej instancji, a, jak stwierdzono, ze względu na powszechność zadłużenia podmiotów leczniczych problem jest dość uniwersalny. Rozbieżności wystąpiły dopiero na poziomie sądu okręgowego, sąd rejonowy uznał bowiem zdolność restrukturyzacyjną. Wskazał przy tym, że wierzyciele nie wykazali, że skutek obwieszczenia o ustaleniu dnia układowego prowadzi do pokrzywdzenia.
Czytaj więcej: SN odpowie czy restrukturyzacja szpitali nie krzywdzi wierzycieli
Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.





