Europejski Trybunał Praw Człowieka w wyroku z 13 stycznia uznał, iż pobranie tkanek i organów z ciała osoby zmarłej bez zgody i wiedzy członków najbliższej rodziny zmarłego stanowi naruszenie prawa do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego oraz nieludzkie i poniżające traktowanie.

Skarga została wniesiona do Trybunału przez obywatelkę Łotwy, której mąż zginął w wypadku samochodowym. Dwa lata po pogrzebie skarżąca dowiedziała się, iż po przeprowadzeniu sekcji zwłok tkanki i organy z ciała jej zmarłego męża zostały pobrane bez jej zgody i wysłane do firmy farmaceutycznej w Niemczech do produkcji bio-implantów. Sprawa została ujawniona w toku śledztwa prowadzonego przez łotewską policję w sprawie nielegalnego pobierania tkanek przez biegłych z centrum medycyny sądowej: w latach 1999-2002 potraktowano w ten sposób setki zwłok w zamian za sprzęt dla łotewskich instytucji medycznych. Śledztwo ostatecznie umorzono: obowiązujące wówczas prawo łotewskie przewidywało zasadę domniemanej zgody na dawstwo tkanek, a pracownicy centrum medycyny sądowej nie mieli prawnego obowiązku informowania osób najbliższych zmarłych o możliwości wyrażenia sprzeciwu na pobór tkanek. Przed Trybunałem skarżąca zarzuciła, iż taki stan rzeczy stanowił naruszenie prawa do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego oraz nieludzkie i poniżające traktowanie (art. 8 i art. 3 Konwencji o prawach człowieka).

Trybunał zgodził się z argumentacją skarżącej i stwierdził naruszenie art. 8 i art. 3 Konwencji.

Jeżeli chodzi o ingerencję w prawa skarżącej z art. 8 Konwencji, to przedmiotem omawianej sprawy było, z jednej strony, prawo skarżącej do wyrażenia zgody na rozporządzenie ciałem męża, a z drugiej strony towarzyszący temu prawu obowiązek władz krajowych w postaci zapewnienia prawnych i praktycznych możliwości jego wykonania. Tymczasem obowiązujące w tym czasie prawo łotewskie było na tyle niejasne, że nawet organy dochodzenia prawa (policja i prokuratura) nie mogły się między sobą zgodzić co do jego treści i praktycznych konsekwencji. Co prawda bliscy zmarłych mogli sprzeciwić się pobraniu tkanek, lecz podmiot pobierający tkanki wcale nie musiał bliskich pytać o zgodę. Normy prawne nie określały odpowiednio uprawnień podmiotu medycznego w tej mierze i nie precyzowały wystarczająco wyraźnie praw osób najbliższych. Wprowadzenie przejrzystych procedur prawno-medycznych stało się tym bardziej pilne, skoro w latach 1999-2003 problem dotyczył setek zwłok i przyjął postać regularnego procederu handlowego: tkanki zmarłych za sprzęt medyczny. Ze względu na brak jakichkolwiek uregulowań administracyjnych i prawnych dotyczących wyrażania zgody na pobieranie tkanek ze zwłok, skarżąca nie mogła wykonać swego prawa do decydowania o ciele zmarłego męża. Jej prawa z art. 8 Konwencji zostały zatem naruszone.

Trybunał stwierdził także, iż skarżąca w związku z tą sytuacją musiała zmierzyć się z wyjątkowym cierpieniem - cierpieniem wykraczającym poza ból pojawiający się w przypadku nagłej śmierci osoby najbliższej. Skarżąca dowiedziała się o pobraniu tkanek z ciała jej męża od organów ścigania w toku śledztwa, przy czym szczegółowe informacje na temat zakresu i rodzaju pobranych tkanek oraz ich przeznaczenia zostały skarżącej udzielone dopiero w postępowaniu przed Trybunałem (to jest 13 lat po śmierci jej męża). Jako że postępowanie karne w tej sprawie umorzono, skarżąca nie miała również żadnej możliwości uzyskania zadośćuczynienia za naruszenie jej szczególnie osobistego prawa do decyzji o losie zwłok zmarłego przedwcześnie męża. Trybunał podkreślił, iż w tak delikatnej sferze, jaką jest transplantacja, ludzkie ciało musi być traktowane ze szczególnym szacunkiem. Godność człowieka stanowi samą istotę wartości chronionych w Konwencji o prawach człowieka. Traktowanie, jakiego ofiarą padła skarżąca, sprowadzało się do poniżającego traktowania. Miało tym samym miejsce naruszenie art. 3 Konwencji.

W prawie polskim warunki pobierania tkanek i narządów reguluje ustawa z 1 lipca 2005 r. Zgodnie z art. 3 ust. 1 tej ustawy zabronionym jest pobieranie komórek, tkanek i narządów dla uzyskania zapłaty lub jakiejkolwiek innej korzyści osobistej bądź majątkowej. Jak pokazuje omawiana sprawa, zastrzeżenie to ma głęboki sens nie tylko prawny, lecz również moralny i praktyczny.

Tak wynika z wyroku Trybunału z 13 stycznia 2015 r. w sprawie nr 61243/08, Elberte przeciwko Łotwie.

Katarzyna Warecka