Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

SN broni szpitali przed windykatorami

Prawo jest jasne – obrót należnościami szpitalnymi wymaga zgody organu założycielskiego, najczęściej samorządu. Szpitale nie będą musiały płacić części należności wartych miliony złotych. Sąd Najwyższy zarzucił firmom „parabankowym” nielegalny handel długami.

prawnik toga mlotek
Źródło: iStock

Ale jak pisze "Dziennik Gazeta Prawna", firmy windykacyjne wymyślają nowe sposoby na ominięcie tego wymogu. Ostatni to konsorcja. Tworzą je dostawca usług dla szpitala (np. leków) i parabank, który za nie płaci, licząc, że placówka nie ureguluje należności na czas. Wtedy domaga się odsetek. Ryzykuje niewiele, bo jak wynika z danych firmy Nettle (współpracującej z dostawcami), średni czas oczekiwania na zapłatę przez szpitale wynosi 230 dni. Ustawowy termin to 60 dni.

Jak tłumaczy Szymon Jusiel z Kancelarii Prawa Gospodarczego i Finansowego w Warszawie prowadzący sprawy w imieniu szpitali, umowy konsorcjów z placówkami zdrowia Sąd Najwyższy uznał za nielegalne. Zapadły też już pierwsze decyzje sądów okręgowych powołujące się na orzeczenie SN, które pozwalają klinikom na niepłacenie takich należności. Centralny Szpital Kliniczny w Warszawie i Szpital Kliniczny Dzieciątka Jezus otrzymały zwolnienie z konieczności uregulowania łącznie ponad 200 tys. zł. Pieniędzy od placówek domagały się tak właśnie zawiązane konsorcja.

Skala zobowiązań, które powstały w wyniku umów konsorcyjnych, może wynosić nawet kilkaset milionów złotych. Więcej>>

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna / Autor: Michał Janczura

Polecamy książki prawnicze o tematyce zdrowotnej