Prawo do informacji i do komunikacji stanowi ważne prawo pacjenta należące do praw człowieka. Panująca pandemia sprawia jednak, że należy na nie spojrzeć w nowy sposób. Również z punktu widzenia obowiązku zapewnienia przez podmiot leczniczy technicznych warunków umożliwiających komunikację i otrzymanie pełnej informacji.

Powszechnie znane są obrazy zamaskowanych lekarzy i personelu medycznego pochylających się nad chorymi leżącymi pod aparatem tlenowym lub respiratorem. Często chodzi przy tym o osoby starsze i niedosłyszące będące ofiarami pandemii. Na niektórych zdjęciach możemy dostrzec, że głównymi formami komunikacji są pisane na kartkach wiadomości lub wręcz uniesiony kciuk pacjenta w odpowiedzi na pytanie o samopoczucie.

Prawo pacjenta do komunikacji jest zaniedbane

Tymczasem od dawna istnieją opracowane – również w naszym kraju – alternatywne formy komunikacji rozwinięte przede wszystkim na potrzeby niemówiących chorych z autyzmem lub osób po udarach. Alternatywna komunikacja powinna zostać wprowadzona również do administracji publicznej dla zapewnienia samodzielności w kontaktach z administracją publiczną osób o szczególnych trudnościach komunikacyjnych. Polska ma tu szczególne osiągnięcia w związku z opracowaniem systemu MÓWik.

Wprowadzenie form komunikacji alternatywnej do polskiej służby zdrowia i administracji publicznej jest obecnie przedmiotem projektu badawczego podjętego przez Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, Fundację Instytutu Rozwoju Regionalnego, Urząd Marszałkowski Województwa Śląskiego i partnera austriackiego – Kompetenznetzwerk Informationstechnologie zur Förderung der Integration von Menschen mit Behinderungen (Elementarz AAC urząd przyjazny osobom z trudnościami w komunikowaniu się, POWR.04.03.00-00-0131/18).
Prace, które miały również objąć szpital rehabilitacyjny w Reptach musiały zostać czasowo przerwane w związku z panującą epidemią. Wydaje się jednak, że szczególna sytuacja wskazanych na wstępie trudności komunikacyjnych chorych na COVID-19 obrazuje możliwość przyspieszenia wprowadzenia tej metody w istniejących podmiotach leczniczych o charakterze szpitali jednoimiennych na potrzeby komunikacji z chorymi.

 


Usprawnienia komunikacji w tym zakresie znane już w Europie (Partnerem jest podmiot austriacki) i nie są nadmiernie skomplikowane. O ile perspektywicznie należałoby korzystać przede wszystkim z tabletów, to obecnie nawet wydrukowanie, ofoliowanych, umożliwiających dezynfekcję, prostych tablic komunikacyjnych, dzięki pomocy ekspertów z Fundacji Instytutu Rozwoju Regionalnego jest możliwe i mogłoby usprawnić komunikację ważną zarówno dla pacjentów jak i personelu medycznego.

Prawo pacjenta do komunikacji nie jest drogie do wdrożenia

Należy przy tym podkreślić, że realne wprowadzenie takich tablic do polskich szpitali, wymagałoby jedynie niewielkich zmian legislacyjnych, a w bardzo szybki sposób mogłoby nastąpić w formie pilotażu prowadzonego w jednym lub dwóch szpitalach. Tablice komunikacyjne oraz bardziej zaawansowane oprogramowanie istnieją i w przypadku finansowania takiego zadania ze środków publicznych, mogłyby zostać wprowadzone już obecnie. Lepsza komunikacja z chorym, możliwość pokazania źródła bólu, dyskomfortu, określenia odczuć chorego i jego emocji, zwłaszcza w sytuacji braku kontaktu z rodziną i osobami bliskimi, stanowi ważną realizację podstawowego prawa człowieka.

Podkreślmy, że chodzi w obecnej, nagłej sytuacji o wprowadzenie podstawowej formy tej komunikacji, niewymagającej szczególnego przygotowania – i tak przeciążonego obecnie zadaniami – personelu medycznego. W sytuacji wyjątkowej, gdy prawne uregulowanie wprowadzenia form komunikacji a także prowadzenie szkoleń dla personelu medycznego jest niemożliwe, pierwszym krokiem mogłoby być zapatrzenie placówek służby zdrowia w tablice służące do komunikacji obrazkowej. Dałoby to możliwość – bez nakładania dodatkowych obowiązków – korzystania z nich z korzyścią dla obydwu stron.

Doświadczenia austriackie pokazują, że stosowane tam narzędzia komunikacji obrazkowej w postaci kart i bardziej rozbudowanych „książeczek”, są na tyle proste i intuicyjne, że nie powodowałyby trudności, lecz mogłyby okazać się przydatne także dla osób bez żadnego przygotowania.

Prawo pacjenta do komunikacji jest warunkiem realizacji jego praw

Chociaż w normalnych warunkach odpowiednim miejscem wprowadzania zmian organizacyjnych, a nawet w zakresie procedur wewnętrznych, są regulaminy organizacyjne, to jednak w sytuacji szczególnej jaką jest epidemia, wprowadzenie zmian mogłoby odbywać się na podstawie zarządzenia dyrektora szpitala. Taki akt kierownictwa wewnętrznego mógłby stanowić tzw. szybką ścieżkę implementacji rozwiązań alternatywnej komunikacji.

Należy pamiętać, że stan zagrożenia epidemicznego daje możliwość ograniczania praw pacjenta, jest to zgodne z art. 5 ustawy z dnia 6 listopada 2008 r. o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta, a nie pozbawienia pacjenta jego praw. Podobnie już sam stan epidemii, wprowadzony na podstawie przepisów rozporządzenia wydanych na podstawie ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, nie może przewidywać pozbawienia praw pacjentów.

Chociaż ustawodawca nie stanowi wprost prawa pacjenta do komunikacji, należy przyjąć, że możliwość skomunikowania się pacjenta z personelem stanowi warunek realizacji jego praw, np. prawa do leczenia bólu, prawa do poszanowania godności i intymności. Prawo do komunikacji może też wspomóc personel medyczny w zrozumieniu potrzeb pacjenta i lepszej realizacji zawodu w ciężkich czasach epidemii.

Organizacje społeczne apelowały o to do Pełnomocnika Rządu ds. osób Niepełnosprawnych i Prezesa PFRON na spotkaniu z okazji Światowego Dnia Świadomości Autyzmu (2.04), żeby zlecono przygotowanie takich tablic komunikacyjnych. Należy postulować, aby podmioty odpowiedzialne, a więc dyrektorzy szpitali w trypie pilotażowym podjęli działania we własnym zakresie.

 

Prof. Irena Lipowicz jest doktorem habilitowanym nauk prawnych, profesorem Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie,  pełniła funkcję Rzecznika Praw Obywatelskich w latach 2010-2015.

dr Radosław Mędrzycki,  jest adiunktem w Katedrze Prawa Administracyjnego i Samorządu Terytorialnego Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie

dr Maciej Szmigiero, jest radcą prawnym, asystentem w  Katedrze Prawa Administracyjnego i Samorządu Terytorialnego Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie