Chodzi o przygotowany przez resort zdrowia projekt, który dałby podstawy prawne konieczne do wdrożenia ogólnokrajowego systemu teleinformatycznego pozwalającego na wystawianie recept i skierowań w formie elektronicznej. To Elektroniczna Platforma Gromadzenia, Analizy i Udostępniania Zasobów Cyfrowych o Zdarzeniach Medycznych, czyli tzw. platforma e-zdrowie.
 
E-zdrowie ma umożliwić pacjentom dostęp do elektronicznej dokumentacji medycznej, w tym e-recepty, e-skierowania, e-zlecenia oraz Internetowego Konta Pacjenta (IKP). Dzięki IKP każdy pacjent ma otrzymać dostęp do swojej historii leczenia, elektronicznej dokumentacji medycznej oraz informacji o zrealizowanych usługach medycznych od momentu założenia konta.
 
Projektem noweli w zeszłym tygodniu zajmowała się sejmowa komisja zdrowia, która - według zapowiedzi jej przewodniczącego Tomasza Latosa (PiS) - miała powołać podkomisję do rozpatrzenia proponowanych przez rząd przepisów. Na wniosek posłów PiS, który argumentowali, że projekt jest bardzo obszerny (liczy kilkaset stron) i nie mieli czasu się z nim zapoznać, posiedzenie komisji zostało jednak przerwane, a podkomisji nie powołano.
 
 
W trakcie posiedzenia przedstawiciele Polskiego Towarzystwa Informatycznego i Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji wskazywali na mankamenty projektu. Zwrócili uwagę, że już po konsultacjach społecznych usunięto z niego zapisy, które przewidywały wprowadzenie elektronicznych dokumentów: Karty Ubezpieczenia Zdrowotnego (KUZ), Karty Specjalisty Medycznego (KSM) i Karty Specjalisty Administracyjnego (KSA).
 
Pierwsza z kart miała służyć pacjentom do potwierdzania prawa do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych. KSM miała być narzędziem do potwierdzania wykonania świadczeń opieki zdrowotnej i składania podpisu elektronicznego na elektronicznej dokumentacji medycznej (np. e-recepcie). W przypadku lekarzy, dentystów, ratowników medycznych, farmaceutów i diagnostów laboratoryjnych miała być też dokumentem potwierdzającym prawo wykonywania zawodu. Z kolei KSA otrzymywać mieli pracownicy placówek medycznych, którzy wpisują pacjentów na listy oczekujących czy rozliczają świadczenia.
 
W projekcie przyjętym przez rząd zapisano, że pracownicy medyczni do podpisywania elektronicznej dokumentacji będą używać bezpiecznego podpisu elektronicznego weryfikowanego przy pomocy ważnego kwalifikowanego certyfikatu lub podpisu potwierdzonego profilem zaufanym ePUAP.
 
W trakcie posiedzenia komisji zdrowia wiceprezes Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji Marek Bąkowski ocenił, że rezygnacja z wprowadzenia elektronicznych kart spowoduje powstanie dodatkowych kosztów dla pracowników medycznych, bo będą musieli oni kupić certyfikat podpisu kwalifikowanego.
- To bardzo droga usługa i bardzo rzadko wykorzystywana w tej chwili w administracji publicznej - przekonywał.
 
Skrytykował przy tym proponowaną w ustawie możliwość korzystania przez lekarzy z profilu zaufanego ePUAP. Jest on dostępny za darmo, jednak - jak ocenił - nie spełnia wymagań niezbędnych do tego, by przy jego użyciu w sposób bezpieczny uzyskiwać dostęp do danych wrażliwych, którymi są dane medyczne.
 
Wiceminister zdrowia Sławomir Neumann powiedział, że rząd przedstawił projekt ustawy bez karty specjalisty medycznego, bo możliwość złożenia podpisu elektronicznego ma dać w najbliższych latach elektroniczny dowód osobisty.
 
- Te wszystkie głosy, które są, nie biorą pod uwagę tego, że nie chcemy wydawać podwójnie dokumentów i analizujemy, czy pl.ID, który ma być wydawany, zabezpieczy te wszystkie funkcje, które miały być w kartach. Jeżeli zabezpieczy, a wygląda, że tak, to nie będziemy wydawać setek milionów złotych na podwójne dokumenty elektroniczne - stwierdził.
 
Pytany o to, czy platforma e-zdrowie ruszy - jak zakładano - przed końcem tego roku, Neumann powiedział: "jak nie będzie ustawy, to nie ruszy".
 
Rzeczniczka MSW Małgorzata Woźniak poinformowała, że prace koncepcyjne mające na celu określenie funkcjonalności dowodu elektronicznego trwają.
 
 
- Dotychczasowe rezultaty projektu pl.ID umożliwiają wznowienie prac nad wdrożeniem w Polsce systemu powszechnej elektronicznej identyfikacji obywateli w oparciu o podstawowy dokument tożsamości. Uruchomiony 1 marca 2015 roku System Rejestrów Państwowych (SRP) umożliwia pełną integrację rejestrów państwowych, poprawę jakości gromadzonych w nich danych, standaryzację i integrację procesów zachodzących wewnątrz administracji. Nowy mechanizm aktualizacji SRP prowadzi do osiągnięcia referencyjności rejestrów w zakresie danych o osobach (PESEL) oraz o dokumentach (Rejestr Dowodów Osobistych - RDO)" - napisała Woźniak.(pap)