W poniedziałek na sejmowej komisji zdrowia odbyło się pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego pracowników wykonujących zawody medyczne zatrudnionych w podmiotach leczniczych. Poseł Tomasz Latos zgłosił wniosek, by prace nad tym projektem dalej prowadzić w podkomisji.

Wiceminister zdrowia Józefa Szczurek-Żelazko podkreślała, że resort widzi konieczność nowelizacji ustawy z dnia 8 czerwca 2017 r. o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego pracowników wykonujących zawody medyczne zatrudnionych w podmiotach leczniczych weszła w życie (Dz. U. poz. 1473), zwanej dalej „ustawą z dnia 8 czerwca 2017 r.”

- Po roku funkcjonowania tej ustawy, doszliśmy do wniosku, że należy ją znowelizować – podkreślała wiceminister zdrowia Szczurek-Żelazko.

 


23 miliony tylko w tym roku dla pracowników niemedycznych

Projekt wprowadza prawnie gwarantowany próg najniższej płacy zasadniczej dla niemedycznych pracowników działalności podstawowej (np. dyspozytorów medycznych, opiekunów medycznych, sanitariuszy szpitalnych, sekretarek medycznych). Dzięki temu zniwelowane mają być różnice w sytuacji prawnej tej grupy pracowników i pracowników medycznych zatrudnionych w podmiotach leczniczych.

W projekcie rozszerzono zakresu podmiotowego ustawy z dnia 8 czerwca 2017 r. o pracowników działalności podstawowej, innych niż pracownicy wykonujący zawody medyczne, którymi w rozumieniu projektowanej ustawy są osoby zatrudnione w ramach stosunku pracy w podmiocie leczniczym, inne niż pracownicy wykonujący zawód medyczny.

Szczurek-Żelazko podała, że w projekcie nie wymienili konkretnych zawodów niemedycznych, ale odwołują się do załącznika do rozporządzenia Ministra Zdrowia wydanego na podstawie art. 50 ust. 5 ustawy z dnia 15 kwietnia 2011 r. o działalności leczniczej służy ułatwieniu identyfikacji pracownika działalności podstawowej, innego niż pracownik wykonujący zawód medyczny. Rozporządzenie wymienia 149 zawodów medycznych, które mogą brać udział przy udzielaniu świadczeń medycznych w zakresie działalności podstawowej. W załączniku do projektu ustawy zaproponowano przypisanie grupie pracowników działalności podstawowej, innych niż pracownicy wykonujący zawód medyczny, współczynnika pracy w wysokości 0,53. (to liczba przez którą zostanie pomnożone przeciętne miesięczne wynagrodzenie w gospodarce narodowej z roku poprzedniego w celu obliczenia najniższego dopuszczalnego prawem poziomu wynagrodzenia zasadniczego tej grupy pracowników).

Wynagrodzenie zasadnicze dla tej grupy – zgodnie z projektem - nie będzie mogło być niższe niż 2664 w 2021 r.

Wiceminister podała, że z ich szacunków wynika, że pracowników działalności podstawowej innej niż medycznej jest ok. 35 tys. etatów.  W tym roku na podwyżki dla grupy mają kosztować 23 mln zł, 41 mln - w 2018 r., a w 2020 r. - 66 mln zł.

- 21 proc. osób z wyższym wyksztalceniem ma uposażenie zasadnicze niższe niż w obowiązującej ustawie – podała Szczurek-Żelazko. – Wśród osób z wykształceniem podstawowym ten odsetek sięga nawet 75 proc.

Wiceminister podała, że chcą, by regulacja weszła w życie od 1 lipca. br.

Duże wydatki, ale brak kasy

Niestety proponowana nowelizacja ustawy z dnia 8 czerwca 2017 r. nie przewiduje przekazania podmiotom leczniczym w 2018 r. dodatkowych, ponad obecnie planowane, środków finansowych z budżetu państwa, jak również z Narodowego Funduszu Zdrowia.

Eksperci podkreślali, że to spowoduje to zadłużanie się szpitali.

- Nie brnijmy w kierunku ustawy 203 nie wskazując skąd mają pochodzić pieniądze na te podwyżki – mówi Wiktor Masłowski z BBC.

Zgodnie z projektem pracodawcy (podmioty lecznicze) maja sfinansować podwyżki ze środków, które otrzymają z Narodowego Funduszu Zdrowia w ramach wzrastających przychodów. To oznacza, że lecznice będą mieć mniej pieniędzy na świadczenia zdrowotne.

Szczurek-Żelazko podawała, że rosną nakłady w ochronie zdrowia.

- Ten wzrost jest widoczny w nakładach NFZ – podkreślała Szczurek-Żelazko. - W 2015 r. wartość środków w ramach NFZ wyniosło 77 miliardów , natomiast w 2018 r. mamy plan na poziomie 80 miliardów. Co roku wykazujemy wzrost środków przeznaczonych na finansowanie świadczeń zdrowotnych od 4 do 7 proc. Z tej puli mogą być także finansowanie wynagrodzenia.

Kolizja aktów prawnych

Urszula Michalska, Porozumienie Federacji Związków Zawodowych Pracowników Ochrony Zdrowia i Pomocy Społecznej podkreślała, że wskaźnik 0,53 obowiązuje w grupie, do której mają być zaszeregowane sekretarki medyczne.

- Nie wiem czy za 2060 zł jest to zachęta do tego, by być odpowiedzialnym za wiele nowych rzeczy – mówi Michalska.

Michalska podkreślała, że będzie kolizja aktów prawnych. Inne stawki wynikają z porozumień zawartych z lekarzami specjalistami lub pielęgniarkami, a inne wskaźniki obowiązują w procedowanej ustawie. Zgodnie z porozumieniem minister zagwarantował lekarzom specjalistom środki w wysokości 6750 zł brutto, jeśli podpiszą „lojalkę”, a projektu wynika, że lekarze będą zarabiać ok. 5 tys. zł.  

- Pogubiliście się w ilość różnych porozumień z różnymi grupami zawodowymi. Ta ustawa mogła być szansą uporządkowania tego bałaganu. Propozycja 0,53 jest uwłaczająca – podkreślała Maria Ochman, przewodnicząca Krajowego Sekretariatu Ochrony Zdrowia NSZZ "Solidarność".

Wyższe stawki dla pielęgniarek

Projekt zakłada zmianę w grupach zawodowych. Zakłada przeniesienie pielęgniarek i położnych zatrudnionych na stanowiskach wymagających wykształcenia wyższego magisterskiego na kierunku pielęgniarstwo lub położnictwo, lecz niewymagających specjalizacji, z dotychczasowej grupy zawodowej określonej w lp. 9 do grupy określonej w lp. 8.

Obecnie grupa zawodowa określona w lp. 8 załącznika do ustawy z dnia 8 czerwca 2017 r. obejmuje tylko pielęgniarki i położne ze specjalizacją (niezależnie od poziomu wykształcenia i ukończonego kierunku studiów), zatem pielęgniarki i położne, które posiadają wykształcenie wyższe magisterskie na kierunku pielęgniarstwo lub położnictwo, ale zatrudnione są na stanowiskach pracy niewymagających specjalizacji, są kwalifikowane do grupy zawodowej pielęgniarek i położnych z najniższym współczynnikiem pracy (grupa określona w lp. 9).

Proponowana zmiana załącznika do ustawy z dnia 8 czerwca 2017 r. spowoduje, że współczynnik pracy 1,05 będzie obowiązywał przy ustalaniu wynagrodzenia zasadniczego pielęgniarek i położnych zatrudnionych na stanowiskach pracy, na których wymagane jest posiadanie tytułu magistra na kierunku pielęgniarstwo lub położnictwo i specjalizacji. Natomiast pielęgniarki i położne zatrudnione na stanowisku pracy, na którym wymagane jest posiadanie specjalizacji, niezależnie od poziomu wykształcenia i ukończonego kierunku studiów, będą miały jednakowy współczynnik pracy jak pielęgniarki i położne bez specjalizacji, które są zatrudnione na stanowiskach, na których wymagany jest tytuł magistra na kierunku pielęgniarstwo lub położnictwo (współczynnik pracy w wysokości 0,73). Minimalne wynagrodzenie zasadnicze w tej grupie będzie wynosić 3670 zł brutto w 2021 r.

Do 15 czerwca dyrektor musi się dogadać

Kolejną zmianą wprowadzoną w projekcie jest wprowadzenie terminu do dnia 15 czerwca każdego roku na wydanie przez kierownika podmiotu leczniczego lub podmiot tworzący (w przypadku podmiotów leczniczych działających w formie jednostek budżetowych) zarządzenia w sprawie podwyższenia wynagrodzenia.

Obecnie ustawa z dnia 8 czerwca 2017 r. określa, na jaki dzień pracodawca jest obowiązany dokonywać podwyższenia wynagrodzeń zasadniczych pracowników objętych zakresem regulacji. Termin ten przypada na dzień 1 lipca każdego roku. Przed tym dniem pracodawca, który w terminie do dnia 31 maja nie zawrze porozumienia z organizacjami związkowymi lub przedstawicielem pracowników, będzie musiał wydać stosowne zarządzenie.