Bezpłatny e-book Co warto wiedzieć na stanowisku dyrektora placówki medycznej?
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

72 procent Polaków zażywa suplementy diety

Do zażywania suplementów diety przyznaje się 72 procent Polaków, z czego prawie połowa (48 procent) stosuje je regularnie - wynika z sondażu Agencji Badań Rynku i Opinii SW Research.

tabletki istok

Z sondażu wynika, że ponad połowa ankietowanych decyzję o zakupie i przyjmowaniu suplementów diety podejmuje samodzielnie. 65 procent Polaków kupuje je w aptekach, a tylko 17 procent konsultuje się w tej sprawie z lekarzem lub farmaceutą. Jedna dziesiąta (10,4 procenta) badanych przyznała, że kupuje suplementy za pośrednictwem Internetu.

Pozostali ankietowani nabywają je w specjalistycznych sklepach lub stoiskach z suplementami (6,6 procenta), supermarketach (6,4 procenta), sklepach zielarskich (4,9 procenta), sklepach spożywczych (3,7 procenta) i na bazarach (2 procent).

- Suplementy diety kupowane są najczęściej w aptekach, ponieważ często traktujemy je jak lekarstwa. Wierzymy, że to preparaty przebadane, a skoro są dostępne bez recepty, to ich przyjmowania nie musimy konsultować ze specjalistą. Dopełnieniem tego są reklamy, które utwierdzają nas w przekonaniu, że suplementy są prostym sposobem na poprawę stanu zdrowia – komentuje dyrektor ds. Badań i Analiz w SW Research Piotr Zimolzak.

Według raportu tylko w 2016 roku do rejestru Głównego Inspektora Sanitarnego zgłoszono ponad 7 tysięcy nowych suplementów diety. Wprowadzane do obrotu produkty traktowane są jako żywność i nie muszą przechodzić badań potwierdzających ich skuteczność.

Autorzy raportu zwracają uwagę, że suplementy przeznaczone są dla ludzi zdrowych i mają służyć uzupełnieniu diety, a nie leczeniu.
- Tymczasem sposób komunikacji oraz fakt, że najczęściej sprzedawane są w aptekach, może sugerować konsumentom ich właściwości terapeutyczne - podkreślają autorzy opracowania.

Piotr Zimolzak dodaje, że zbliża się wiosna - okres, w którym szczególnie chętnie sięgamy po suplementy.
- Chcemy w ten sposób uzupełnić niedobory diety, która zimą jest zazwyczaj uboższa w składniki odżywcze. Dlatego bardzo ważnym jest abyśmy mieli dostęp do rzetelnych informacji oraz bezpiecznych produktów – podkreśla.

Na początku lutego Najwyższa Izba Kontroli opublikowała raport, który wykazał, że wiele badanych na jej zlecenie suplementów diety nie wykazuje właściwości deklarowanych przez producentów. Zarzuty te dotyczą zarówno tych produktów oferowanych w Internecie, jak i w punktach stacjonarnych oraz w aptekach.

Prezes Polskiej Federacji Producentów i Dystrybutorów Suplementów Artur Jan Czuchaj powiedział, że sprzedaż zakwestionowanych w badaniach NIK suplementów w 90 proc. dotyczy tych oferowanych za pośrednictwem Internetu. Sprzedaż w sieci nie podlega żadnej kontroli.

Głos w dyskusji zabrały również organizacje zrzeszające producentów suplementów diety, które w styczniu 2017 r wspólnie opracowały Kodeks Dobrych Praktyk Reklamy Suplementów Diety, służący uporządkowaniu oraz podniesieniu standardów dotyczących sposobu komunikacji, promocji oraz reklamy suplementów.

Prezes Krajowej Rady Suplementów i Odżywek (KRSiO) dr Katarzyna Suchoszek-Łukaniuk wyjaśniła, że uporządkowania reklamy leków od dłuższego już czasu oczekiwały ministerstwo zdrowia oraz inne instytucje kontrolujące rynek suplementów, w tym Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

W nowych autoregulacjach dobrych praktyk producentów chodzi głównie o to, żeby reklamy suplementów diety nie zawierały żadnych sugestii, że mogą pełnić one rolę leku lub jakiejkolwiek substancji leczniczej. (PAP)

Polecamy książki prawnicze o tematyce zdrowotnej