Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

11 kwietnia to Światowy Dzień Chorych na Parkinsona

Ponad 80 proc. Polaków uważa, że choroba Parkinsona przebiega stabilnie jeśli tylko bierze się odpowiednie leki, ale to nie prawda. Nasza wiedza o tym schorzeniu jest niedostateczna - przypominają organizatorzy Światowego Dnia Chorych na Chorobę Parkinsona.

opaska pacjent szpital
Źródło: iStock

W tym roku po raz siedemnasty jest on obchodzony 11 kwietnia.
O tym, że wiedza Polaków na temat choroby Parkinsona jest niewielka przekonują badania przeprowadzone w styczniu 2013 r. przez Instytut Badawczy IPC na reprezentatywnej grupie 703 dorosłych Polaków. Wynika z nich, że większość ankietowanych (ponad 53 proc.) kojarzy ją jedynie z drżeniem kończyn i papieżem Janem Pawłem II. Ponad 18 proc. nie potrafiło podać żadnych objawów, 14,8 proc. wskazało na problemy z mową, a 6,3 proc. na brak koordynacji ruchów.

Zaledwie 15 proc. badanych wie, że choroba Parkinsona jest schorzeniem nieuleczalnym i postępującym. Spośród tej małej grupy osób aż 38 proc. nie potrafiło udzielić odpowiedzi jakie są objawy choroby. 17 proc. wskazało na drżenie (obecne już w początkowym stadium), a zaledwie 26 proc. na związane z chorobą inwalidztwo.

Prof. Andrzej Bogucki, kierownik Kliniki Chorób Układu Pozapiramidowego Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, wyjaśnia, że leczenie objawowe pozwala na samodzielne funkcjonowanie pacjenta jedynie na początkowym etapie choroby. Po upływie 10 lat u zdecydowanej większości chorych pojawiają się nowe objawy nie poddające się leczeniu dotychczas stosowanymi lekami.

Stały postęp choroby powoduje, że spada skuteczność działania leków doustnych. Pacjent przez wiele godzin w ciągu dnia znajduje się w tzw. stanie wyłączenia, gdy leki zupełnie przestają działać i nierzadko jest on całkowicie unieruchomiony. Z kolei w „stanach włączenia” sztywność i spowolnienie ruchów są znacznie mniej nasilone, ale ujawniają się z kolei ruchy mimowolne (dyskinezy), często bardzo gwałtowne, które również uniemożliwiają choremu samodzielne funkcjonowanie.

„Taki obraz choroby Parkinsona jest mniej znany, gdyż pacjenci w zaawansowanym stadium choroby coraz rzadziej opuszczają swoje mieszkanie i widywani są jedynie przez członków rodziny, bądź opiekunów – podkreśla Sebastian Łukasiewicz z Fundacji „Żyć z chorobą Parkinsona”.

Z sondażu Instytutu Badawczego IPC wynika, że obawiamy się zaangażować w całodobową opiekę nad bliską osobą z zaawansowaną chorobą Parkinsona. Zaledwie 24 proc. badanych samodzielnie podjęłoby się takiej opieki, 69 proc. skorzystałoby z pomocy społecznej lub pielęgniarki socjalnej w ramach częściowej pomocy, a 7 proc. wolałoby umieścić chorego w ośrodku opieki społecznej.

Prof. Bogucki podkreśla, że zakres opieki nad chorym zależy od stopnia jego niesprawności ruchowej. Może ja jednak poprawić dzięki wszczepianiu stymulatorów mózgu, jak i leczeniu farmakologicznemu, które polega na podawaniu przez specjalną pompę leku podskórnie lub do jelita. „Taka terapia pozwala uzyskać poprawę sprawności ruchowej i zwiększyć samodzielność chorego w zakresie czynności życia codziennego, a w konsekwencji zmniejszyć zapotrzebowanie na opiekę ze strony innych osób” – dodaje specjalista.

W Polsce na chorobę Parkinsona cierpi 80-100 tys. osób, z czego ok. 15 tys. jest w zaawansowanym stadium.

Polecamy książki prawnicze o tematyce zdrowotnej