Praca studenta nie wyklucza prawa do alimentów
Studiujący często decydują się na łączenie nauki z pracą, by móc pokryć choć część wydatków. Nie w każdym jednak przypadku poświęcenie się zarobkowaniu pozwala na odpowiednie przygotowanie się do zajęć i egzaminów. Osoby, które studiują mogą więc liczyć na wsparcie finansowe od swoich rodziców, jeśli nie są w stanie utrzymać się samodzielnie. W takich sprawach dużo zależy od ich aktywności na studiach oraz od sytuacji finansowej osób bliskich.

Jagoda od zawsze marzyła o pracy ze zwierzętami, więc po przyszłorocznej maturze chciałaby rozpocząć studia. Chciałaby wykonywać zawód weterynarza, ale zdaje sobie sprawę z problemów, które mogą się pojawić. Martwi się, że jej rodzice będą krytycznie odnosili się do wydatków związanych ze studiowaniem. Jagoda ma młodsze rodzeństwo, a jej bliscy muszą często rezygnować z różnych planów, aby każdy z nich miał zabezpieczone wszystkie potrzeby. W związku z tym Jagoda planuje łączyć studia z pracą, przynajmniej w ograniczonym zakresie. Obawia się natomiast tego, że zbyt wiele godzin w pracy będzie ujemnie wpływało na jej koncentrację i utrudni naukę. Zapytała redakcję Prawo.pl na jakiej zasadzie ustala się prawo do alimentów dla osób studiujących.
Kwestia samodzielności finansowej
W sprawach alimentacyjnych podstawowym błędem byłoby przyjęcie, że osiągnięcie pełnoletności albo sam fakt podjęcia jakiejkolwiek pracy, natychmiast kończy obowiązek rodziców. Zgodnie z art. 133 par. 1 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego rodzice są zobowiązani do świadczeń alimentacyjnych na rzecz dziecka, które nie jest jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie, chyba że dochody z jego majątku wystarczają na pokrycie kosztów utrzymania i wychowania. Ustawodawca nie wprowadził sztywnej granicy wieku, po której alimenty automatycznie wygasają. Nie jest nią ani ukończenie 18 lat, ani 25 czy 26 lat - podkreśla dr hab. Grzegorz Krawiec, prof. UKEN w Krakowie.
Prof. Krawiec wskazuje, że decydujące znaczenie ma to, czy dziecko osiągnęło rzeczywistą zdolność do samodzielnego utrzymania się oraz czy podejmuje uzasadnione starania, aby tę zdolność uzyskać.
- W debacie o alimentach na pełnoletnie dzieci często pojawia się argument, że skoro student jest już dorosły, powinien po prostu podjąć pracę i sam się utrzymać. W praktyce nie jest to jednak takie proste. Rosnące koszty życia sprawiają, że coraz więcej studentów łączy naukę z pracą zarobkową, ale nie oznacza to, że od każdego można oczekiwać pełnej samodzielności finansowej. W swojej praktyce adwokackiej coraz częściej spotykam się ze sprawami, w których przedmiotem sporu nie jest sam obowiązek alimentacyjny, lecz odpowiedź na pytanie, jakich oczekiwań można rozsądnie wymagać od studenta. Rodzice nierzadko podnoszą, że dziecko mogłoby pracować więcej, nawet w pełnym wymiarze czasu pracy. Z kolei studenci wskazują, że pogodzenie studiów z tak intensywnym zatrudnieniem jest w ich przypadku nierealne - wskazuje dr Aleksandra Kluczewska, adwokat prowadząca Kancelarię Adwokacką w Olkuszu i Krakowie. Mec. wskazuje, że przepisy nie dają na to prostego rozwiązania.
Zobacz procedurę w LEX: Ustalenie istnienia obowiązku alimentacyjnego rodziców względem dziecka >
- Kontynuowanie studiów może usprawiedliwiać dalszą alimentację, jeżeli studia są rzeczywistym i racjonalnym etapem przygotowywania się do samodzielności, a student korzysta ze swoich możliwości, osiąga postępy i nie przedłuża kształcenia wyłącznie po to, by odsunąć moment podjęcia odpowiedzialności za własne utrzymanie. Takie podejście jest utrwalone w orzecznictwie, w tym w wyroku Sądu Najwyższego z 27 stycznia 1999 r., sygn. II CKN 828/97 (LEX nr 110587). Student może więc liczyć na alimenty, również stosunkowo niewielkie, ale nie dlatego, że ma legitymację studencką. Alimenty nie są nagrodą za formalne zapisanie się na studia. Mają uzupełniać środki potrzebne do zaspokojenia usprawiedliwionych potrzeb osoby, która mimo rozsądnych starań, nie jest jeszcze zdolna do pełnego samodzielnego utrzymania. Wysokość świadczenia zależy zarówno od usprawiedliwionych potrzeb studenta, jak i od możliwości zarobkowych oraz majątkowych rodziców - wyjaśnia prof. Krawiec. I podkreśla, że podjęcie przez studenta pracy nie powoduje zatem automatycznie utraty alimentów.
Poszukiwanie balansu
- Nie istnieje wymiar czasu pracy, który automatycznie oznacza utratę prawa do alimentów, podobnie jak nie ma przepisu, który zwalniałby studenta z obowiązku podejmowania jakiejkolwiek aktywności zarobkowej. Każda sprawa wymaga indywidualnej oceny. Znaczenie ma charakter studiów, liczba obowiązkowych zajęć, praktyk, możliwości podjęcia pracy, a także sytuacja majątkowa zarówno studenta, jak i rodziców - wyjaśnia dr Aleksandra Kluczewska.
Z mojego doświadczenia wynika, że sądy coraz częściej poszukują rozsądnego kompromisu. Oczekują od pełnoletniego dziecka aktywności i dążenia do usamodzielnienia, ale jednocześnie dostrzegają, że alimenty mają stworzyć realną możliwość zdobycia wykształcenia. Trudno uznać za racjonalne wymaganie, aby student podejmował pracę w takim wymiarze, który uniemożliwia uczestnictwo w obowiązkowych zajęciach, odbywanie praktyk czy właściwe przygotowanie do egzaminów. W efekcie prowadziłoby to do zaprzeczenia celowi obowiązku alimentacyjnego. Nie oznacza to oczywiście, że student może całkowicie uchylać się od odpowiedzialności za własne utrzymanie. Jeżeli ma możliwość podjęcia pracy dorywczej, sezonowej czy w niepełnym wymiarze, która nie koliduje z nauką, sądy zwykle oczekują takiej aktywności. Nie można jednak abstrahować od realiów konkretnej sprawy i zakładać, że każdy kierunek studiów daje takie same możliwości - podkreśla dr Kluczewska.
Dr Kluczewska uważa, że nie sposób stworzyć uniwersalnej reguły, zgodnie z którą praca na określony ułamek etatu zawsze jest możliwa lub zawsze wyklucza alimenty.
- W sprawach alimentacyjnych nadal decydują okoliczności konkretnego przypadku. To właśnie indywidualna ocena – a nie sztywne założenie, że pełnoletni student powinien utrzymywać się sam – najlepiej realizuje cel obowiązku alimentacyjnego. - podsumowuje dr Kluczewska.
Zobacz linię orzeczniczą w LEX: Wpływ podjęcia studiów przez pełnoletnie dziecko na obowiązek alimentacyjny jego rodziców >
- Uzyskiwane wynagrodzenie wpływa natomiast na ocenę rozmiaru niezaspokojonych potrzeb. Jeżeli student jest w stanie pokryć z własnych dochodów część wydatków, świadczenie rodziców może zostać odpowiednio zmniejszone. Inaczej należy ocenić studenta, który rzetelnie realizuje wymagające studia stacjonarne, a inaczej osobę, która od lat nie zalicza kolejnych semestrów, wielokrotnie bez uzasadnienia zmienia kierunki, nie uczęszcza na zajęcia albo odrzuca realne możliwości pracy. Artykuł 133 par. 3 k.r.o. pozwala rodzicom uchylić się od świadczeń wobec pełnoletniego dziecka, jeżeli świadczenia byłyby dla nich połączone z nadmiernym uszczerbkiem albo dziecko nie dokłada starań w celu uzyskania możliwości samodzielnego utrzymania się - tłumaczy prof. Krawiec.






