Strasburg: zasada "dobrych rządów" obowiązuje także w ZUS
Do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka powrócili rodzicie chorych dzieci, którym ZUS najpierw przyznał, a potem odebrał prawo do tzw. emerytury EWK. Trybunał ponownie stwierdził, w dziesięciu wyrokach z 2 października br., naruszenie przez Polskę prawa do poszanowania własności.
Skargi zostały wniesione przez rodziców w większości skupionych w Stowarzyszeniu Osób Poszkodowanych przez ZUS, pochodzących z Rzeszowa i okolic. We wszystkich przypadkach dotyczyły osób opiekujących się chorymi dziećmi wymagającymi stałej opieki, którym ZUS najpierw przyznał prawo do wcześniejszej emerytury z tego powodu, a następnie – w wyniku opinii wydanych przez Głównego Lekarza Orzecznika – uchylił uprawnienie na tej podstawie, iż stan zdrowia ich dzieci nie wymagał sprawowania nad nimi stałej opieki. Skarżący odwoływali się do sądów od tych decyzji, jednakże bezskutecznie.
[if gte mso 9]><xml> <w:LatentStyles DefLockedState="false" LatentStyleCount="156"> </w:LatentStyles></xml><![endif][if gte mso 10]><style> /* Style Definitions */ table.MsoNormalTable{mso-style-name:Standardowy;mso-tstyle-rowband-size:0;mso-tstyle-colband-size:0;mso-style-noshow:yes;mso-style-parent:"";mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt;mso-para-margin:0cm;mso-para-margin-bottom:.0001pt;mso-pagination:widow-orphan;font-size:10.0pt;font-family:"Times New Roman";mso-ansi-language:#0400;mso-fareast-language:#0400;mso-bidi-language:#0400;}</style><![endif]
Trybunał uznał ten stan rzeczy za naruszenie prawa do poszanowania własności, chronionego w art. 1 protokołu nr 1 do Konwencji o prawach człowieka. Uwagę Trybunału zwróciło przede wszystkim to, że skarżący, opierając się na decyzji o przyznaniu im wcześniejszej emerytury, rezygnowali z pracy, po czym zostawali na przysłowiowym "lodzie". Decyzje o przyznaniu emerytury pozostawały w obiegu prawnym przez szereg miesięcy, zanim ZUS z urzędu podejmował kroki zmierzające do uchylenia świadczeń. Skarżący pozostawali wówczas bez żadnego własnego źródła dochodów w regionie, w którym znalezienie pracy w wieku przedemerytalnym jest szczególnie utrudnione.
W uzasadnieniu wszystkich wyroków Trybunał zwraca uwagę na konieczność kierowania się zasadą "dobrego rządzenia" (ang. good governance). Oznacza ona, iż władze państwowe, zwłaszcza w sprawach dotyczących indywidualnych interesów obywateli, muszą działać bezzwłocznie i – ponad wszystko – konsekwentnie. Tam, gdzie w grę wchodzą prawa człowieka i kwestie szczególnie istotne z punktu widzenia jednostki (do których zalicza się prawo do otrzymywania świadczeń emerytalnych i – bardziej ogólnie – prawo do wszelkich świadczeń z dziedziny zabezpieczenia społecznego), od organów władzy wymaga się najwyższej skrupulatności i sprawności w działaniu. Uwaga ta sprowadza się de facto to do prostego stwierdzenia, iż ZUS nie może miesiącami wypłacać świadczeń przyznanych w wyniku błędu swych własnych urzędników, a następnie miesiącami prowadzić postępowań w sprawie odebrania tych świadczeń, pozostawiając świadczeniobiorców bez środków do życia.
Względy te sprawiły, iż Trybunał uznał, że Polska nie zachowała sprawiedliwej równowagi pomiędzy interesem publicznym a wymogami ochrony praw podstawowych jednostek, a ciężar nałożony na osoby prywatne – czyli na skarżących – był nadmierny i nieproporcjonalny. Prawo do poszanowania własności zostało naruszone.
W chwili obecnej przed Trybunałem w Strasburgu toczy się 130 postępowań ze skarg polskich rodziców dotyczących odebrania prawa do wcześniejszej emerytury w analogicznych okolicznościach. Liczba ta napawa smutkiem, skoro bez wątpienia oznacza ona kolejne rozstrzygnięcia stwierdzające naruszenie praw człowieka przez Polskę. Jeszcze większym smutkiem napawa płynąca stąd konkluzja o poziomie kultury prawnej i realizacji zasady "good governance" w polskich urzędach, a szczególnie w ZUSie, który zajmuje się wszak sprawami ludzi starszych i chorych. Jak widać – w sferze realizacji europejskich standardów administracyjnych długa droga jeszcze przed nami.
Tak wynika z wyroków Trybunału z 2 października 2012 r. w sprawach nr 5744/05 (Czaja przeciwko Polsce), nr 16519/05 (Kapel przeciwko Polsce), nr 33384/04 (Kluska przeciwko Polsce), nr 21913/05 (Kowal przeciwko Polsce), nr 17318/04 (Kura przeciwko Polsce), nr 6762/04 (Lasota przeciwko Polsce), nr 38459/03 (Lewandowski przeciwko Polsce), nr 15435/04 (Płaczkowska przeciwko Polsce), nr 25360/04 (Rusin przeciwko Polsce) i nr 5970/05 (Trznadel przeciwko Polsce).
Katarzyna Warecka





