Strasburg: orzecznictwo najwyższych sądów krajowych musi być spójne
Europejski Trybunał Praw Człowieka w wyroku z 31 marca uznał, iż niespójność linii orzeczniczej rumuńskiego sądu najwyższego, skutkująca odrzuceniem powództwa ze względu na upływ terminu przedawnienia, naruszyła prawo strony powodowej do rzetelnego procesu.

Skarga do Trybunału została wniesiona przez rumuńską spółkę, na rzecz której w 1999 r. i w 2000 r. zasądzono od skarbu państwa odszkodowanie o łącznej wysokości 2 mln dolarów za nieprawidłowości przy jej prywatyzacji. W 2005 r. skarżąca wniosła kolejne powództwo o odsetki za zwłokę w wykonaniu wyroku odszkodowawczego. Powództwo to ostatecznie upadło przed rumuńskim najwyższym sądem kasacyjnym, który uznał, iż termin wniesienia roszczenia w wypadku odsetek jest taki, jak termin należności głównej i wynosi 3 lata. Rozstrzygnięcie to było sprzeczne z dotychczasową linią orzeczniczą sądów rumuńskich. Skarżąca zarzuciła, iż w ten sposób naruszone zostało jej prawo do rzetelnego procesu, chronione w art. 6 ust. 1 Konwencji o prawach człowieka.
Trybunał zgodził się z tą argumentacją i stwierdził naruszenie Konwencji. Odrzucenie pozwu skarżącej spółki ze względu na upływ terminu przedawnienia roszczenia było jednoznacznie sprzeczne z dotychczasowym orzecznictwem sądów rumuńskich w ogólności, oraz najwyższego sądu kasacyjnego w szczególności - dotąd sądy te traktowały brak zapłaty odsetek za zwłokę jako czynność późniejszą, a roszczenie o ich zapłatę jako roszczenie odrębne od roszczenia głównego. Co więcej, w tym samym czasie ten sam najwyższy sąd kasacyjny uwzględnił analogiczne powództwo pochodzące od innego podmiotu.
Trybunał Praw Człowieka przypomniał, iż rolą sądów najwyższych w każdym systemie sądowym jest rozstrzyganie wątpliwości prawnych i niespójności orzeczniczych, które nieuchronnie zawsze będą się pojawiać. Tymczasem w omawianej sprawie rumuński sąd kasacyjny postąpił dokładnie odwrotnie - bez podania jakiejkolwiek przyczyny odszedł jednorazowo od dotychczasowej linii orzeczniczej na niekorzyść powoda, za to z korzyścią dla skarbu państwa reprezentowanego przez ministerstwo finansów (które przez wiele lat nie chciało wykonać prawomocnego wyroku odszkodowawczego). Ani rząd rumuński, ani sąd kasacyjny w uzasadnieniu swego rozstrzygnięcia nie twierdzili, by okoliczności faktyczne tej sprawy zawierały jakieś nowe, odmienne elementy, które pozwalają na rozwój dotychczasowej linii orzeczniczej w nowym kierunku. Tym samym decyzja sądu krajowego o odrzuceniu powództwa okazała się zupełnie arbitralna, nieuzasadniona i wydana ze szkodą dla obowiązującej w demokratycznym państwie prawa zasady pewności prawnej. Miało zatem miejsce oczywiste naruszenie prawa do rzetelnego procesu z art. 6 ust. 1 Konwencji.
Spójność orzecznicza sądów najwyższych ma kluczowe znaczenie dla systemu prawa każdego demokratycznego państwa prawa. Naturalnym jest, iż w toku stosowania przepisów prawnych będą pojawiać się wątpliwości, luki prawne i pytania. Oczywistym też jest, iż ustawodawca nie jest w stanie przewidzieć szczegółowo każdej ewentualności, którą przy stosowaniu prawa przyniesie życie. Rola sądów najwyższych jest więc nieoceniona i czasami ociera się o prawotwórstwo. Omawiany wyrok Trybunału jest tego dobrym przykładem - złe, niespójne orzecznictwo sprowadza się do naruszenia podstawowego prawa do rzetelnego procesu przysługującego obywatelom i szkodzi demokratycznemu społeczeństwu.
Tak wynika z wyroku Trybunału z 31 marca 2015 r. w sprawie nr 43807/06, S.C. Uzinexport S.A. przeciwko Rumunii.





