To za krótki okres, by dokonać - zdaniem Jarosława Dudy, wiceministra pracy i polityki społecznej - wnikliwej analizy przepisów, a także by zaproponować zmiany. Zaznaczył jednak, że dane dotyczące realizacji ustawy "antyprzemocowej" nie potwierdzają obaw pojawiających się podczas prac nad nowelą.
Zakaz stosowania kar cielesnych wobec dzieci będzie skutkował umieszczaniem w zakładach karnych rodziców stosujących "klapsy". "W statystykach policyjnych nie odnotowano żadnego takiego przypadku" - powiedział.
Dodał, że niesłuszne okazały się także obawy, że pracownicy socjalni w nieuzasadnionych sytuacjach będą odbierać dzieci rodzicom.
Te oceny podzielił rzecznik praw dziecka Marek Michalak. "Pozwólmy sobie na obiektywną ocenę zapisów ustawy z perspektywy dłuższego czasu" - dodał.
Podkreślił, że w pierwszym roku obowiązywania ustawy w ok. 60 proc. gmin powstały zespoły interdyscyplinarne zajmujące się przeciwdziałaniem przemocy. Teraz są one w ponad 90 proc. gmin.
Ocenił, że kluczowym zadaniem ustawy była zmiana świadomości społecznej dotyczącej stosowania kar cielesnych wobec dzieci. Podkreślił, że z badania TNS OBOP z sierpnia ubiegłego roku wynika, że stosowanie klapsów akceptuje 69 proc. społeczeństwa, natomiast w 2008 r. było to 78 proc. osób.
Podkreślił, że ustawa "antyprzemocowa" to jeden z najważniejszych instrumentów służących ochronie dzieci.
Nowelizacja wprowadziła m.in. zakaz stosowania kar cielesnych wobec dzieci, wzmocniła ochronę ofiar przemocy, m.in. przez zakaz zbliżania czy nakaz opuszczenia przez sprawcę wspólnego mieszkania.
Ustawa wprowadziła też bezpłatną obdukcję a także obowiązkową terapię dla sprawców przemocy. Uprawniła pracowników socjalnych do interweniowania, gdy zagrożone jest życie lub zdrowie dziecka, wprowadziła także wymóg tworzenia w każdej gminie zespołów interdyscyplinarnych złożonych z przedstawicieli służb zajmujących się przeciwdziałaniem przemocy. (PAP)