LEX EXPERT AI  Jedyny czat AI bazujący na zasobach LEX
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Kodeks Sponsoringu Kultury na złe praktyki

Sponsoring powinien być prowadzony w sposób, który nie będzie zagrażać przedmiotom artystycznym lub budowlom historycznym - to jeden z punktów Kodeksu Sponsoringu Kultury, który w poniedziałek w Warszawie podpisał m.in. szef resortu kultury Bogdan Zdrojewski.

W kodeksie mowa jest m.in. o tym, że obie strony - sponsor i sponsorowany - powinny działać na zasadzie uczciwej konkurencji, ogólnie przyjętej w działalności gospodarczej. Napisano też, że sponsoring nie powinien być prowadzony w sposób, który mógłby zagrozić przedmiotom artystycznym lub budowlom historycznym. Sponsoring, który ma na celu ochronę, odnowę lub utrzymanie kulturalnych, artystycznych lub historycznych przedmiotów, powinien być prowadzony zgodnie z interesem publicznym.
Sponsor - jak podkreślono - nie powinien dyskryminować podmiotów i przedmiotów sponsoringu ze względu na ich różnorodność kulturową. Ani sponsor, ani sponsorowany - wedle kodeksu - nie powinny podejmować działań, które godziłyby w ich godność, dobra osobiste, w tym prawo do prywatności i ochrony wizerunku.
Dokument podpisali również prezes Giełdy Papierów Wartościowych Ludwik Sobolewski oraz dyrektor generalny Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan Lech Pilawski.
Jak zapisano w preambule kodeksu, stanowi on zbiór zasad sponsoringu kultury, którymi sponsor i sponsorowany ze sobą "mogliby i powinni się kierować".
Dokument nie jest wiążący, ale ma znaczenie symboliczne. Jak mówił po podpisaniu kodeksu minister kultury Bogdan Zdrojewski, jest on pewnego rodzaju przypieczętowaniem dwuletnich przygotowań i prac nad tym, "aby biznes rozumiał kulturę, a kultura zrozumiała biznes".
"Miałem na celu poprawę w kontaktach kultury z biznesem; chciałem, aby ludzie biznesu zaczęli rozumieć prawa rządzące kulturą, a reprezentanci kultury - zaczęli rozumieć prawa, którymi rządzi się biznes. (...) Nie było to łatwe zadanie, ale po czterech latach pracy i licznych rozmowach w wielu gremiach udało się doprowadzić do sytuacji, w której biznes stał się np. jednym z najważniejszych sponsorów polskiej prezydencji w obszarze kultury - w Polsce i poza granicami kraju" - podkreślił Zdrojewski.
Zdrojewski, pytany o to, czy kodeks nie pojawił się o kilkanaście lat za późno, odparł: "dokument pojawił się za późno o 15-20 lat, ale znakomicie, że w ogóle powstał".
Zdrojewski zwrócił też uwagę, że sponsorzy biznesowi udzielają wsparcia finansowego polskiej kulturze m.in. podczas nabywania dzieł sztuki na aukcjach zagranicznych - tak było m.in. z odnalezioną po latach "Pomarańczarką" Aleksandra Gierymskiego. Zdrojewski podkreślił też, że częściej niż cztery lata temu sponsorzy partycypują w finansowaniu np. nagród artystycznych.
"Dzięki pracy nad tym kodeksem udało się trochę zbliżyć dwa środowiska, które mówiły do tej pory językiem korzyści, ale tylko ze swojego punktu widzenia. Kodeks i dobre praktyki w nim proponowane pokazują, że możemy mówić wspólnym językiem (...). Przed nami wdrożenie tego kodeksu" - zapowiedział dyrektor generalny Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan, Lech Pilawski.
Kodeks podpisano podczas odbywającej się na Giełdzie Papierów Wartościowych międzynarodowej konferencji „Partnerstwa kreatywne. Kultura w biznesie i biznes w kulturze” organizowanej m.in. przez Narodowe Centrum Kultury, które jest także wydawcą kodeksu. (PAP)
Autor:

Polecamy książki prawnicze