Resortowa sonda nie wyłoniła lektur dla najmłodszych
MEN wpadł na pomysł, by to obywatele wybrali, jakie książki zastąpią przestarzałe: Plastusiowy pamiętnik i Historię żółtej ciżemki. Eksperyment, zdaniem ekspertów, nie poszedł najlepiej - wybrano książki, które nie mają ani szczególnych walorów literackich, ani też wychowawczych.
Jak informuje "Dziennik Gazeta Prawna", według ekspertów lista wskazana przez uczestników sondy jest bezużyteczna.
– W odpowiedziach rodziców i nauczycieli powtarzało się pięć książek Ewy Zubrzyckiej. To nie pomoże nauczycielom, bo zawęża katalog propozycji - mówi gazecie Paweł Mazur z Gdańskiego Wydawnictwa Oświatowego.
Wybrano nowe lektury dla najmłodszych uczniów>>
proponuje, by skorzystać z kanonu lektur opracowanego przez jego wydawnictwo. Na liście tej znalażły się m.in.: „Zaczarowane historie” Marii Ewy Letkiej, „Basia” Zofii Staneckiej czy „Mapy” Aleksandry i Daniela Mizielińskich (lektury dla klas 1-3), „Czy wojna jest dla dziewczyn?” Pawła Beręsewicza i „Pamiętnik Blumki” Iwony Chmielewskiej (dla klas 4-6).
Źródło: "Dziennik Gazeta Prawna", stan z dnia 8 kwietnia 2015 r.





