Jak poinformowała w środę prowadząca śledztwo prokurator rejonowa z Oleśnicy Aneta Świtała, oprócz zarzutu z art. 207 Kodeksu karnego zastosowano już w trakcie postępowania wobec nauczycielki kilka środków zapobiegawczych m.in. dozór policji, zakaz kontaktu z poszkodowanymi dziećmi i ich rodzicami, przebywania na terenie szkoły oraz wykonywania zawodu.
„Po postawieniu zarzutu znęcania się nad dziećmi przesłuchano nauczycielkę w charakterze podejrzanej, ale odmówiła ona składania wyjaśnień” - dodała Świtała.
Za przestępstwo z art. 207 kk grozi kara od trzech miesięcy do 5 lat więzienia. Prokuratura wszczęła śledztwo w połowie marca po przesłuchaniu kilkunastu osób m.in. rodziców i nauczycieli.
Kilka dni wcześniej w mediach pojawiło się dokonane przez matkę jednego ucznia nagranie z lekcji. Matka powiadomiła również kuratorium. Z ujawnionego w mediach nagrania i wypowiedzi rodzica wynikało, że nauczycielka m.in. karała sześcioletnich uczniów zaklejaniem ust taśmą i zastraszała. Rodzic dyktafonem ukrytym w plecaku dziecka dokonał kilkugodzinnego nagrania.
Rzeczniczka wrocławskiej prokuratury okręgowej Małgorzata Klaus powiedziała w marcu PAP, że po przesłuchaniu w prokuraturze kilkunastu osób m.in. rodziców i nauczycieli pojawiły się nowe okoliczności.

Przemoc najczęstszym powodem nauczycielskiej dyscyplinarki>>
 
„Poza zaklejaniem ust taśmą i zastraszaniem uczniów nauczycielka miała również np. nie pozwalać dzieciom na wyjścia do toalety i niektóre z nich moczyły bieliznę. Zimą otwierała szeroko okno i nie pozwalała dzieciom na ubranie kurtek, podczas gdy sama zakładała okrycie" - mówiła Klaus.
Kuratorium oświaty przeprowadziło kontrolę w szkole, a samorząd gminny prowadzący tę placówkę zawiesił nauczycielkę w obowiązkach.
Jak powiedziała PAP rzecznik kuratorium Janina Jakubowska, dyrektor szkoły w zaleceniach pokontrolnych ma zrealizować do września jedenaście punktów. Dotyczą one przede wszystkim poprawy nadzoru nad nauczycielami oraz dokładniejszego sposobu prowadzenia dokumentacji pedagogicznej.
Jak poinformowało kuratorium oświaty sprawą zajmuje się również rzecznik dyscyplinarny. Jeśli zarzuty się potwierdzą, nauczycielce grozi kara od nagany do wydalenia z zawodu. Kobieta ma sześć lat stażu, od czterech lat zatrudniona była w podwrocławskiej szkole. (PAP)
 

Odpowiedzialność porządkowa a odpowiedzialność dyscyplinarna nauczycieli. Prawo oświatowe w pytaniach i odpowiedziach [PRZEDSPRZEDAŻ] "Odpowiedzialność porządkowa a odpowiedzialność dyscyplinarna nauczycieli. Prawo oświatowe w pytaniach i odpowiedziach">>