LEX EXPERT AI  Jedyny czat AI bazujący na zasobach LEX
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

NIK sprawdziła, jak szkoły poradziły sobie ze zdalnym nauczaniem

W marcu 2020 roku wiele placówek nie miało odpowiedniego przygotowania od strony technicznej, a nauczyciele musieli sprostać nowym wyzwaniom we własnym zakresie. Za największy problem okresu zdalnego nauczania nauczyciele uznali obiektywne sprawdzenie wiedzy i umiejętności uczniów.

zdalne nauczanie nauczyciel
Źródło: iStock

W czwartek Najwyższa Izba Kontroli opublikowała raport dotyczący organizacji pracy w szkołach publicznych. NIK sprawdziła także jak przebiegało nauczanie zdalne, kiedy w związku z wybuchem pandemii COVID-19, rząd ograniczył funkcjonowanie placówek oświatowych (od 12 marca 2020 r.).

Przez pierwsze dwa dni nauczyciele nie prowadzili lekcji, przygotowując się w tym czasie do pracy online, a w przypadku szkół podstawowych zapewniali także opiekę tym dzieciom, których rodzice nie mogli tego zrobić.

Początkowo, ze względu na – jak twierdzili dyrektorzy kontrolowanych przez NIK 20 szkół - ubogą ofertę szkoleniową dotyczącą posługiwania się technologiami informatycznymi, nauczyciele przygotowywali się do nowych wyzwań we własnym zakresie. Z badania kwestionariuszowego przeprowadzonego przez Izbę w ponad pięciu tysiącach placówek wynika, że 31 marca 2020 r. liczba nauczycieli, którzy ukończyli różnego rodzaju formy kształcenia i doskonalenia zawodowego w związku z nauczaniem zdalnym wyniosła 47%, pół roku później sięgnęła 81%. Zdecydowana większość tych form, co z kolei pokazała kontrola przeprowadzona na zlecenie Izby przez kuratorów w 86 szkołach, dotyczyła sposobów zwiększenia atrakcyjności zajęć online, a także metod zdalnego sprawdzania wiedzy uczniów.

Zobacz w LEX: Zarządzanie czasem i emocjami, profilaktyka wypalenia zawodowego nauczyciela - szkolenie online >

 

Brakowało sprzętu

NIK zbadała także czy szkoły były przygotowane do pracy zdalnej od strony technicznej. Jeszcze przed wybuchem pandemii, placówki oświatowe były doposażane w ramach programów „Zdalna Szkoła”, „Zdalna Szkoła+” oraz „Aktywna tablica” finansowanych ze środków krajowych i unijnych. Jednak aż 25% z ponad 5 tys. dyrektorów placówek, którzy wzięli udział w badaniu kwestionariuszowym uznało, że stan wyposażenia ich placówek na potrzeby zdalnego nauczania jest średni lub słaby.

I choć zarówno ta bieżąca, jak i wcześniejsza kontrola NIK pokazała, że szkoły były podłączone do Ogólnopolskiej Sieci Edukacyjnej i dysponowały sprzętem komputerowym, który mogły użyczyć pedagogom i uczniom, to połowa z niemal 25,5 tys. uczestniczących w badaniu kwestionariuszowym nauczycieli deklarowała, że w trakcie nauki zdalnej korzystała jedynie z prywatnego sprzętu i dostępu do Internetu, a tylko 7% wyłącznie z zasobów szkoły.

Wnioski nauczycieli o udostępnienie szkolnego sprzętu do zdalnego nauczania, dotyczyły najczęściej komputerów przenośnych – niemal 92%, a także kamer, głośników czy tabletów.

Czytaj też: Ogólnopolska Sieć Edukacyjna pomogła w nauce zdalnej >

Blisko 70% nauczycieli, którzy wzięli udział w badaniu kwestionariuszowym NIK prowadziło zajęcia zdalne z domu, a 28% ze szkoły.

MEN wydało rozporządzenie umożliwiające dofinansowanie zakupu sprzętu lub oprogramowania przydatnego w prowadzaniu zajęć online. Maksymalna kwota wsparcia – nie więcej niż 500 zł – wynikała z wysokości środków wyasygnowanych na ten cel z budżetu państwa w przeliczeniu na nauczycieli uprawnionych do skorzystania z tego świadczenia, a zatrudnionych w szkołach publicznych i niepublicznych.

 

 

Formy zajęć

Nauczyciele pytani o formy zajęć prowadzonych w czasie zdalnego nauczania, najczęściej wymieniali lekcje online. 66% z nich prowadziło wyłącznie takie zajęcia, 13% większość zajęć, a 2% nie przeprowadziło zdalnie żadnej lekcji. Zarówno wyniki kontroli NIK jak i kuratorów oświaty wskazują na to, że relatywnie często nauczyciele wykorzystywali aplikację Microsoft 365 Teams, Messenger, Skype, dziennik elektroniczny, a także pocztę elektroniczną. Natomiast by zrealizować treści podstawy programowej, także platformę e-podręczniki.pl i materiały elektroniczne oferowane przez wydawnictwa. Z programów platform rekomendowanych przez ministerstwo edukacji, systematycznie korzystało 34% badanych, 18% nie korzystało wcale.

Zobacz w LEX: Metody aktywizacji uczniów podczas nauki zdalnej - szkolenie online >

W początkowej fazie nauki zdalnej nauczycieli miały wspomóc „lekcje” telewizyjne. TVP wyprodukowała je na podstawie aneksów do porozumienia zawartego z MEN w 2012 r. oraz umowy na stworzenie 12 audycji dla uczniów klas I-VIII oraz szkół ponadpodstawowych (po jednej dla każdej klasy).

TVP przygotowała audycje w oparciu o przekazany przez ministerstwo plan nauczania i propozycje tematów przygotowanych we współpracy z kuratorami oświaty. Za realizację projektu „Szkoła z TVP”, a także za zatrudnienie i opłacenie jego wykonawców w pełni odpowiadała Telewizja Polska. Według MEN, na pierwszym etapie projektu, nauczycieli do prowadzenia „telewizyjnych lekcji” proponowali kuratorzy oświaty we współpracy z doradcami metodycznym, resort nie przedstawił jednak kontrolerem NIK żadnych potwierdzających ten fakt dokumentów. Na kolejnym etapie, TVP szukała nauczycieli również we własnym zakresie.

Z aneksów do umowy wynikało, że zatwierdzanie audycji przez pracowników ministerstwa będzie się odbywało w przeddzień emisji, MEN zapewniło sobie także możliwość sprawdzania zgodności „lekcji” (ze scenariuszami wyłącznie) z podstawą programową. Kontrola NIK pokazała jednak, że resort nie skorzystał ze swoich uprawnień. Weryfikacja odbyła się dopiero po nadaniu całego cyklu audycji, a brak bieżącej kontroli ministerstwo tłumaczyło prawem nauczycieli do swobody w doborze metod nauczania, zatwierdzonych przez resort podręczników i pomocy naukowych. Zdaniem MEN tematyka zajęć odpowiadała faktycznym potrzebom uczniów, ale ministerstwo nie monitorowało rzeczywistego wykorzystania w szkołach „lekcji” emitowanych przez TVP.

Tymczasem po wyemitowaniu audycji do ministerstwa wpłynęło 21 skarg, w tym siedem interpelacji poselskich i dwa zapytania poselskie dotyczące wartości zajęć edukacyjnych zaprezentowanych w ramach projektu „Szkoła z TVP”. Wskazywano zwłaszcza na brak medialnego przygotowania nauczycieli do prowadzenia zajęć oraz na popełnione błędy merytoryczne i dydaktyczne. W odpowiedziach ministerstwo nie odniosło się w żaden sposób do zarzutów merytorycznych, podając jedynie ogólne informacje dotyczące założeń programu czy godzin i pasm transmisji.

Najwyższa Izba Kontroli nie ma wątpliwości, że produkcja audycji oświatowych we współpracy z TVP jest działaniem istotnie wspomagającym pracę dydaktyczną nauczycieli, szczególnie w dobie pandemii, bezdyskusyjne jest również ich prawo do doboru podręczników i metod nauczania. Jednak zdaniem NIK, ponieważ ówczesny Minister Edukacji Narodowej nie skorzystał z przysługujących mu uprawnień do weryfikacji treści audycji, nie zadbał by zajęcia edukacyjne sygnowane przez resort zostały przygotowane przez TVP w pełni profesjonalnie, zarówno w odniesieniu do wartości dydaktycznej, jak i wizerunkowej.

 

 

Problemy nauczania online

Trudności w zdalnym nauczaniu wyszły na jaw już w marcu 2020 r. Te zgłaszane przez dyrektorów szkół objętych kontrolą, szczególnie w początkowej fazie wprowadzenia nauki online dotyczyły braku dostępu uczniów i nauczycieli do odpowiedniej przepustowości łączy internetowych, sprzętu komputerowego i oprogramowania. We znaki dawał się także brak szkoleń z prowadzenia zajęć zdalnych, czego skutkiem były np. trudności w wyborze trafnych metod i sposobów pracy.

Z kolei uczniowie nie radzili sobie z korzystaniem z komunikatorów, poczty elektronicznej, z platform czy innych programów, co powodowało np., że nie potrafili odesłać wykonanej pracy, albo odczytać przesłanych zadań. Brakowało także wytycznych dotyczących sposobów komunikacji między szkołą a uczniami.

Kuratorzy sygnalizowali z kolei MEN potrzebę dodatkowego wsparcia dla uczniów klas VIII i klas maturalnych w związku z czekającymi ich egzaminami.

Czytaj w LEX: Zdalne nauczanie i praca zdalna w placówce oświatowej w kontekście RODO  >

Sami nauczyciele, za największy problem nauczania zdalnego uznali obiektywne sprawdzenie wiedzy i umiejętności uczniów. Na tę trudność wskazało aż 71% uczestników badania kwestionariuszowego NIK, na brak dostępu uczniów do sprzętu umożliwiającego sprawne uczestniczenie w lekcji online – 52%. Blisko jednej trzeciej badanych zbyt duża liczba uczniów biorących udział w zajęciach utrudniała indywidualizację nauczania, 30% miało problem ze sprawdzaniem faktycznej frekwencji. Nauczyciele pytani o to, co może usprawnić prowadzenie lekcji online, odpowiadali w większości, że potrzebne jest do tego odpowiednie wyposażenie w przenośne komputery z dostępem do internetu (66%) i internetowe programy (53%).

Sprawdź w LEX: Jak obliczyć frekwencję uczniów za okres zdalnego nauczania? >

We wszystkich objętych kontrolą szkołach podczas pandemii możliwe było skrócanie zajęć dydaktyczno-wychowawczych, w konsekwencji lekcje trwały od 30 do 45 minut, a w skrajnym przypadku nawet 25 minut. Jednak nie wszędzie udało się zrealizować zaplanowany wymiar godzin czy w pełni zrealizować podstawę programową. Podobne wnioski wynikają z kontroli, którą NIK zleciała kuratorom, w skrajnych przypadkach uczniowie stracili nawet połowę lekcji (56% z historii). Jednak mimo stwierdzonych problemów, w roku szkolnym 2020/21 (I półrocze) w 95% placówek kontrolowanych przez kuratorów nauczyciele zrealizowali podstawę programową.

Sprawdź w LEX: Jak oceniać zachowanie uczniów w czasie nauki zdalnej? >

Kontrolerzy NIK ustalili również, że w 15 na 20 badanych szkół średnia frekwencja w okresie zdalnego nauczania była wyższa niż w analogicznym czasie roku szkolnego 2019/2020. W pozostałych przypadkach była porównywalna. Z kolei odsetek nauczycieli, którzy w związku z COVID-19 przebywali na zwolnieniach lekarskich, kwarantannach czy w izolacji wyniósł 22%. Część z nich zgodziła się na prowadzenie lekcji online. Nie wystąpiły przypadki, w których w związku z pandemią nauczyciele przechodzili na emerytury czy uzyskali tzw. świadczenia kompensacyjne w związku z wcześniejszym zakończeniem aktywności zawodowej.

Sprawdź w LEX: Czy w roku szkolnym 2021/2022 indywidualne nauczanie przyznane dla ucznia może być kontynuowane w formie nauczania zdalnego? >

 

Wnioski NIK w związku z nauczaniem zdalnym

Do Ministra Edukacji i Nauki o dokonanie całościowej analizy i ewaluacji stwierdzonych barier i szans w trakcie realizacji edukacji zdalnej i ich wykorzystanie w procesie organizacji i usprawnienia procesu dydaktyczno-wychowawczego;

Do dyrektorów szkół o podjęcie, we współpracy z organem prowadzącym, działań na rzecz stworzenia warunków organizacyjnych sprzyjających realizacji zadań przez nauczycieli, także z uwzględnieniem konieczności realizacji zadań przez nauczycieli w formie zdalnej, poprzez m.in. prawidłową organizację pracy, doposażenie stanowisk pracy oraz zapewnienie bezpieczeństwa i higieny pracy;

Do organów prowadzących szkoły o wsparcie, w szczególności finansowe, dyrektorów szkół w stworzeniu warunków organizacyjnych sprzyjających realizacji zadań przez nauczycieli, także z uwzględnieniem konieczności realizacji zadań przez nauczycieli w formie zdalnej.

 

Polecamy książki oświatowe