Pracodawcy zaczynają się buntować przeciwko doraźnym zwolnieniom od pracy, z których zbyt często korzystają działacze związków zawodowych.

Chodzi o to, że art. 31 ust. 3 ustawy o związkach zawodowych, który przewiduje płatne zwolnienie działacza zakładowej organizacji związkowej od pracy na czas niezbędny do wykonania doraźnej czynności wynikającej z funkcji związkowej, jeśli nie może być ona wykonana w czasie wolnym, często jest nadużywany przez związkowców. Znane są przypadki, gdy takie oddelegowania trwają kilka tygodni, lub są brane pod byle pretekstem. Pracodawca godzi się na to w obawie przed konfliktami w zakładzie pracy.

Ustawa nie ogranicza ani nie wymienia funkcji związkowych, które uprawniają do korzystania z takich przerw. To powoduje, że z przywileju tego mogą korzystać nie tylko członkowie zarządów zakładowych organizacji, ale każdy inny członek organizacji, który ma jakąkolwiek funkcję. Skala zjawiska jest tak duża, że interpelację w tej sprawie do ministra pracy skierowała m.in. Małgorzata Niemczyk z PO.

Wiceminister Jacek Męcina w odpowiedzi na nią przypomniał, że zakres wolności zrzeszania się w związkach zawodowych może być ograniczony ustawowo w zakresie wiążących Polskę umów międzynarodowych. Ponadto, związki zawodowe są niezależne od pracodawców, administracji państwowej i samorządu terytorialnego oraz od innych organizacji.

Minister zastrzegł, że uprawnienia działaczy związkowych nie mogą być nadużywane. Nie może na przykład dochodzić do sytuacji, że związek deleguje niewspółmiernie do potrzeb dużą liczbę pracowników do wykonania doraźnej czynności jedynie po to, aby dodatkowo zdezorganizować pracę w zakładzie pracy i wywrzeć presję na pracodawcy. Wobec pracowników, którzy nie uzyskają zgody pracodawcy i nie stawią się do pracy, mogą być wówczas podjęte środki dyscyplinarne, z możliwością rozwiązania stosunku pracy bez wypowiedzenia w trybie art. 52 § 1 pkt 1 k.p. Stanowisko to potwierdził SN (sygn. akt II PK 367/09). Uznał w nim, że ciężkim naruszeniem podstawowych obowiązków pracowniczych może być zwolnienie się z pracy przez związkowca bez uzyskania zgody pracodawcy. Powołał się na judykaturę, która wskazuje iż normalna działalność związkowa nie może być czynnikiem dysfunkcjonalnym dla stosowanej przez pracodawcę organizacji pracy.

Minister wspomniał, że jakiekolwiek zmiany obecnych przepisów wymagałyby uprzedniego rozpatrzenia przez Trójstronną Komisję do spraw Społeczno-Gospodarczych. Przyznał, że warunki społeczno–gospodarcze zmieniły się na tyle, że należałoby rozważyć zmianę niektórych uprawnień związków zawodowych. Wszelkie projekty wymagają jednak szczegółowej analizy z udziałem ekspertów. Niezależnie od powyższego, w MPiPS prowadzone są obecnie prace z udziałem ekspertów MOP prowadzące do przygotowania nowelizacji ustawy o związkach zawodowych oraz innych ustaw z zakresu zbiorowego prawa pracy. W wyniku tych prac zostanie wypracowana propozycja koniecznych zmian dotyczących prawa do koalicji, a także obowiązków i uprawnień organizacji związkowych oraz ich członków.

Agnieszka Rosa