Studenci będą się uczyć o leczeniu żywieniowym
Niebawem studenci kierunków medycznych będą mieli w programie nauczania zagadnienia związane z leczeniem żywieniowym. Eksperci podkreślają, że powinno być ono obecne w programach studiów medycznych przez cały okres kształcenia. Leczenie żywieniowe jest podstawą skutecznej terapii wielu chorób, w tym nowotworów, a niedożywienie pacjentów wciąż jest poważnym wyzwaniem dla systemu ochrony zdrowia.

- Pod koniec stycznia otrzymaliśmy z Ministerstwa Zdrowia materiał wypracowany w ramach KRAUM (Konferencji Rektorów Akademickich Uczelni Medycznych), tak aby do kształcenia studentów zostały włączone zagadnienia związane z leczeniem żywieniowym. Na przełomie kwietnia i maja rozporządzenie zostanie otwarte i zaproponowane zmiany zostaną wprowadzone – poinformowała na ostatnim posiedzeniu Parlamentarnego Zespołu ds. Leczenia Żywieniowego Maria Mrówczyńska, podsekretarz stanu w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego.
W opinii prof. Wojciecha Załuski, przewodniczącego KRAUM, kluczowe znaczenie ma praktyczne nauczanie kliniczne na ostatnim roku studiów. Jak wskazuje prof. Leszek Domański, rektor Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie, proponowane zmiany w standardach kształcenia zakładają większy nacisk na praktyczne przygotowanie studentów. - Nowoczesne nauczanie musi być jak najbardziej praktyczne. Wprowadzamy schemat prawidłowego odżywiania oraz leczenia żywieniowego, a nauczanie tych zagadnień powinno odbywać się na wszystkich etapach studiów – mówi profesor.
Potrzebne porady żywieniowe
Obecnie nawet co piąty pacjent onkologiczny może umierać z powodu wyniszczenia organizmu, zwykle powiązanego z niedożywieniem podczas leczenia. Eksperci opowiadają się za wprowadzeniem jednolitego narzędzia oceny stanu odżywienia na każdym etapie leczenia. Konieczne jest także, aby zapewnić pacjentom dostęp do porad żywieniowych w placówkach medycznych. Dlatego tak ważne jest zatrudnianie dietetyków w szpitalach i ośrodkach żywienia klinicznego. - Pacjent ma prawo do rzetelnej informacji na temat stanu odżywienia oraz leczenia żywieniowego - niezależnie od choroby, która prowadzi do niedożywienia. 20 proc. chorych na nowotwór nie umiera z powodu progresji raka, tylko umiera z powodu głodu i tego, że nie potrafiliśmy do tego problemu właściwie podejść – mówi dr hab. n. med. Aleksandra Kapała, kierownik Działu Żywienia Klinicznego w Narodowym Instytucie Onkologii.
- Zawsze powtarzam: żeby żyć, trzeba jeść. Leczenie żywieniowe jest procedurą ratującą życie. Może nie jest to procedura ratująca życie w danej chwili (gdy oceniamy stan pacjenta - przyp.red.), ale niewdrożona wielowymiarowo spowoduje, że pacjent umrze – mówi prof. Przemysław Matras, prezes Polskiego Towarzystwa Leczenia Żywieniowego.
Podkreśla, że sama ocena stanu odżywienia pacjenta nie wystarczy - kluczowe jest wdrożenie odpowiedniego leczenia. - Ważne jest to, co się z tą oceną dalej zrobi. Proponujemy wprowadzenie prostego parametru jakościowego - sprawdzenie, u ilu pacjentów onkologicznych z dodatnią przesiewową oceną stanu odżywienia wdrożono interwencję żywieniową. Wydaje się, że liczba ośrodków żywienia klinicznego jest wystarczająca, ale problemem jest brak odpowiedniej refundacji i limity świadczeń – podkreślił prof. Matras.
Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.





