SA: prawo do legalnej aborcji to dobro osobiste
Sąd Apelacyjny w Krakowie zdecydował, że szpital w Staszowie, który pozbawił pacjentkę informacji o stanie zdrowia płodu, a tym samym uniemożliwił jej realizację prawa do legalnej aborcji, musi jej zapłacić 250 tys. zł zadośćuczynienia oraz ponad 30 tys. zł odszkodowania informuje Gazeta Wyborcza.
W placówce tej kilkakrotnie wykonywano pacjentce badania USG w czasie ciąży, jednak nie poinformowano o ciężkich i nieodwracalnych wadach wrodzonych. Dziecko urodziło się z wodogłowiem, rozszczepem kręgosłupa, niedowładem kończyn. Pierwszą operację przeszło już w drugiej dobie życia, potem kolejne za granicą.
W tej chwili kilkuletnia dziewczynka porusza się na wózku inwalidzkim i wymaga ciągłej opieki. Koszty leczenia i rehabilitacji NFZ refunduje tylko w części.
Czytaj: Polska: jeden z dwóch krajów europejskich o najtrudniejszym dostępnie do aborcji>>>
Sąd, uzasadniając wyrok, stwierdził między innymi, że prawo do legalnej aborcji jest dobrem osobistym.
Cały artykuł www.wyborcza.pl




