Aspartam to sztuczny środek słodzący, który jest około 180-200 razy słodszy od cukru, a jego wartość energetyczna jest niemal zerowa. Dzięki tym właściwościom jest stosowany w diecie osób, które z różnych powodów nie mogą lub nie chcą stosować cukru, na przykład chorych na cukrzycę i odchudzających się.

Do resortu zdrowia wypłynęła petycja, w której zaproponowano wprowadzenie zakazu stosowania słodzików w przemyśle spożywczym i farmaceutycznym. Jej autorzy przekonywali, że substancje te mają szkodliwe działanie, miałyby powodować migreny i zaburzenia płodności.

W odpowiedzi na ten postulat resort zdrowia przypomniał, że Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) ocenił, że stosowanie aspartamu jest bezpieczne i nie ma szkodliwego działania na mózg i system nerwowy (jego stosowanie nie jest wskazane jedynie przez osoby chore na fenyloketonurię). Dopuszczalne dzienne spożycie aspartamu to 40 miligramów na kilogram wagi ciała.

"Aspartam jako dodatek do żywności jest substancją bezpieczną i prawnie dopuszczoną do stosowania w żywności, podlegającą stałej ocenie bezpieczeństwa. Wymagany prawnie obowiązek informowania przez producenta żywności o składzie daje społeczeństwu wiedzę na temat kupowanych produktów spożywczych. Dzięki temu konsumenci mają możliwość eliminacji ze swojej diety żywności zawierającej liczne dodatki" - przekonuje resort.

Zgodnie z prawem UE aspartam może być stosowany w szerokiej gamie produktów, np. w napojach niskokalorycznych, gumach do żucia i drażetkach odświeżających. Na opakowaniach produktów spożywczych powinna znaleźć się informacja o zawartości aspartamu (E 951).

Resort ocenia, że spożywanie aspartamu w ilościach nieprzekraczających dopuszczalne dzienne spożycie "nie stanowi zagrożenia dla zdrowia człowieka". "W celu uniknięcia nadmiaru dodatków w diecie należy przede wszystkim przestrzegać zasad racjonalnego żywienia, w tym w szczególności dbać o urozmaicenie swojej diety. Ważne jest także, aby konsumenci czytali etykiety, które zawierają informacje na temat składu nabywanego przez nich produktu" - dodaje MZ.(pap)

 [-OFERTA_HTML-]