Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Do protestu rezydentów dołączają inne zawody medyczne

Porozumienie Zawodów Medycznych zapowiedziało rozszerzenie protestu rezydentów na inne zawody medyczne. Ze zdziwieniem przyjmuję, że nie słucha się, co mówi rząd; zwiększyliśmy nakłady na ochronę zdrowia i wynagrodzenia; chcemy rozmawiać - skomentował minister zdrowia Konstanty Radziwiłł.

PZM tworzy kilkanaście związków i organizacji zrzeszających pracowników służby zdrowia. W poniedziałek 16 października 2017 roku w Warszawie przedstawiciele Porozumienia spotkali się, by rozmawiać o sytuacji w związku z trwającym protestem rezydentów.

- Porozumienie Zawodów Medycznych, największa i najszersza organizacja skupiająca pracowników ochrony zdrowia przejmuje protest głodowy Porozumienia Rezydentów i przekształca w protest głodowy Porozumienia Zawodów Medycznych. Ten protest rozszerza się od dnia dzisiejszego na cały kraj - powiedział po spotkaniu dziennikarzom szef Komitetu Protestacyjnego PZM Tomasz Dybek.

Poinformował, że protest odbędzie się w Krakowie, Szczecinie i we Wrocławiu, a chęć dołączenia do głodówki prowadzonej przez lekarzy rezydentów zadeklarowało w poniedziałek kolejnych 30 osób.

Komentując decyzję PZM, minister Radziwiłł powiedział, że ze zdziwieniem przyjmuje, "że nie słucha się, co mówi rząd".
- Zwiększyliśmy nakłady na ochronę zdrowia i będziemy je zwiększać. Zwiększamy wynagrodzenia, pielęgniarki dostają coraz więcej, ratownicy, teraz rezydenci. Chcemy rozmawiać i wspólnie ustalać, jakie powinny być kolejne działania - podkreślił.

Również w rozmowie z TVP Info minister zapewnił, że chce rozmawiać z protestującymi.
- Chcemy wszystkich, którzy są zaangażowani w tą emocjonalną bardzo dyskusję ostatnich dni, zaprosić do stołu, do rozmowy na temat przyszłości, finansowania i organizacji służby zdrowia. Można usiąść razem i zastanowić się, jakie powinny być dalsze kroki i co można zrobić - powiedział minister.

- Pamiętajmy przy tym, że służba zdrowia jest przede wszystkim dla pacjentów i żadne rozwiązania, idące w kierunku realizacji postulatów pracowników służby zdrowia, nie mogą zagrozić interesom tych, dla których służba zdrowia istnieje, czyli chorych - dodał.

Po spotkaniu PZM, wiceprzewodniczący Porozumienia Rezydentów OZZL Jarosław Biliński dopytywany, czy protestujący zgodziliby się na podwyższenie nakładów na ochronę zdrowia do poziomu 6 procent PKB w 2021 roku, powiedział, że gdyby taka propozycja padła, to prawdopodobnie odpowiedzieliby na nią pozytywnie.
- Natomiast muszą paść twarde, formalne deklaracje ze strony rządu - zaznaczył.

Biliński powtórzył wcześniejsze zapowiedzi, że rezydenci nie będą uczestniczyć w pracach powołanego przez MZ zespołu ds. systemowych rozwiązań finansowych w ochronie zdrowia, przyszłości kadr medycznych i sposobu ich wynagradzania. Powołanie zespołu zapowiedziała premier Beata Szydło, jego pierwsze spotkanie zaplanowano na piątek w Centrum Partnerstwa Społecznego "Dialog".

- Uważamy, że to nie od nas zależą decyzje i nawet prawdopodobnie nie będą zależały od tych osób, które w tym zespole wezmą udział, gdyż decyzja należy do premiera (Mateusza) Morawieckiego i pani premier (Beaty) Szydło - powiedział Biliński. Dodał, że postulaty protestujących są znane i będą oni przyglądali się temu, co zespół wypracuje.

W Porozumieniu Zawodów Medycznych zrzeszone są m.in.: Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych, Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy, Ogólnopolski Związek Zawodowy Pracowników Diagnostyki Medycznej i Fizjoterapii, Krajowy Związek Zawodowy Pracowników Ratownictwa Medycznego, Ogólnopolski Związek Zawodowy Techników Medycznych Elektroradiologii, Krajowy Związek Zawodowy Pracowników Medycznych Laboratoriów Diagnostycznych, Ogólnopolski Związek Zawodowy Pracowników Fizjoterapii i Związek Zawodowy Techników Farmaceutycznych.

Lekarze rezydenci protestują od 2 października 2017 roku; część z nich prowadzi protest głodowy w Dziecięcym Szpitalu Klinicznym w Warszawie. Domagają się wzrostu nakładów na ochronę zdrowia do 6,8 procenta PKB w 2021 roku oraz powołania zespołu, który zająłby się analizą i renegocjacją zapisów ustawy regulującej minimalne wynagrodzenia pracowników ochrony zdrowia. Chcą natychmiastowego podwyższenia swoich wynagrodzeń do 1,05 średniej krajowej.

W resorcie zdrowia trwają prace na ustawą gwarantującą wzrost nakładów na ochronę zdrowia do 6 procenta PKB. Minister Konstanty Radziwiłł informował, że rok 2017 jest rekordowy pod względem nakładów na ochronę zdrowia - powyżej 80 mld zł; natomiast odsetek PKB na ochronę zdrowia przekroczy 4,7 procenta i będzie najwyższy w historii Polski.

W sierpniu weszła w życie ustawa regulującą sposób ustalania najniższego wynagrodzenia pracowników medycznych, w efekcie której wynagrodzenia lekarzy w najbliższych latach będą wzrastać. Ministerstwo Zdrowia przygotowało też projekt rozporządzenia, zgodnie z którym w deficytowych dziedzinach medycyny rezydenci otrzymają tzw. dodatek motywacyjny, w wysokości 1200 zł brutto.(pap)

Polecamy książki prawnicze o tematyce zdrowotnej