Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

12 września protest techników farmacji

Technicy farmaceutyczni będą protestowali przed Sejmem 12 września. Nie podoba im się projekt ministerialnego rozporządzenia. Choć Główny Inspektorat Farmaceutyczny złagodził projektowane przepisy, technicy mają nowe żądania: chcą wznowienia kształcenia w ich zawodzie i utworzenia samorządu zawodowego. Oba postulaty – zdaniem samorządu aptekarskiego – są "absurdalne" i niemożliwe do zrealizowania.

Technicy farmaceutyczni do tej pory nie strajkowali. Jednak czarę goryczy przelał projekt rozporządzenia ministerstwo zdrowia w sprawie zapotrzebowań oraz wydawania z apteki produktów leczniczych, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego i wyrobów medycznych, który ukazał się w maju. W projekcie odebrano część uprawnień zarówno farmaceutom, jak i technikom farmaceutycznym, m. in. prawo do zamiany dawki leku na mniejszą. Naczelny Inspektor Farmaceutyczny zmienił przepisy, jednak technicy strajku nie odwołali.

Prawo farmaceutyczne. Poradnik dla aptek czytaj tutaj>>

Koniec kształcenia techników farmacji

- Nadal zapisy nie są precyzyjne– mówi Aneta Klimczak, wiceprezes Związku Zawodowego Techników Farmaceutycznych RP, który organizuje protest. – W rozporządzeniu został podział na farmaceutę i jego pomoc i tylko farmaceuta - w razie konieczności - może dokonać analizy farmakologicznej. Dla nas to jest furtka, który może ograniczyć nasze uprawienia.

Związek Zawodowy Techników Farmaceutycznych żąda jeszcze wznowienia kształcenia w zawodzie technika farmaceutycznego i obowiązkowego dokształcania w systemie punktowym.

- Kształcenie w zawodzie technik farmacji jest wygaszane i nie wiemy, co będzie dalej. Otrzymujemy informacje, że pojawi się jakiś nowy zawód, ale my chcemy wznowienia w tym samym zawodzie – mówi Klimczak i dodaje, że lutym 2018 r. odbył się ostatni nabór do szkół kształcących techników farmacji.

Kolejna sprawa, o którą walczą technicy, to powstanie samorządu zawodowego. Klimczak dodaje, że w Polsce jest obecnie ok. 40 tys. techników farmacji.

Komentarz o refundacji leków, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyrobów medycznych czytaj tutaj>>

Ostry list samorządu aptekarskiego

Na zapowiedź strajku w poniedziałek ostro zareagowała Naczelna Rada Aptekarska. Prezes NRA, Elżbieta Piotrowska-Rutkowska w liście skierowanym do techników farmaceutycznych.

„Narodził się konflikt, który z dnia na dzień narasta podsycany nie zawsze racjonalnymi i sprawdzonymi przekazami. Niewielka grupa osób, która określa się mianem Waszych przedstawicieli, wypowiada się w Waszym imieniu i wskazuje, że reprezentuje wszystkich – 40 tysięcy techników farmaceutycznych. Buduje przy tym fałszywy przekaz, którego efektem jest narastanie negatywnych emocji” – czytamy w liście prezes NRA.

NRA: Żądania techników „absurdalne”

Prezes NRA tłumaczy, że walka o nowe żądania wydaje się „niedorzeczna” i nazywa je „absurdalnymi”.

”Nikt nigdy nie ograniczał technikom prawa do kształcenia i podnoszenia kwalifikacji, co więcej, nikt też nie zabraniał technikom uczestniczenia w spotkaniach organizowanych przez izby aptekarskie, nikt nigdy nie zabraniał Wam się uczyć, bo to byłoby absurdalne” – podkreśla prezes NRA i dodaje, że jej zdaniem argument, że technicy chcą mieć punktowane szkolenia jest wyssany z palca.

Samorząd aptekarski krytycznie mówi o pomyśle utworzenia przez techników własnej izby i samorządu zawodowego. Podkreślają, że prawo do tworzenia własnych samorządów zawodowych mają jedynie zawody zaufania publicznego, do których technicy farmaceutyczni się nie zaliczają.

„Technicy mają prawo do zrzeszania się i reprezentacji i daje im to inna podstawa Konstytucji RP. Dzisiaj posiadacie już swoją reprezentację, kilka osób wypowiada się w Waszym imieniu w Sejmie, Ministerstwie Zdrowia czy na spotkaniach komisji. Żeby być reprezentowani mądrze, nie potrzebujecie własnej izby, z którą wiążą się dodatkowe obowiązki i zobowiązania takie jak choćby comiesięczne składki odprowadzane przez każdego technika, wewnętrzne sądy, wewnętrzny rodzaj prokuratury, jaką jest rzecznik odpowiedzialności zawodowej. Czy ktoś Was zapytał, czy tego chcecie?” – czytamy w liście prezes NRA.

Kształcenie na starych zasadach niemożliwe

Prezes NRA podkreśla, że nie można wrócić do szkolenia w formie 3-letnich studiów, bo w UE wprowadzono tzw. proces boloński, który nie przewiduje kształcenia w zawodach lekarza, prawnika, czy farmaceuty w systemie licencjackim (studia pierwszego stopnia). Samorząd aptekarski przypomina, że decyzja o wygaszeniu kształcenia zapadła 4 lata temu i podkreśla, że jest przeciwny kształceniu techników farmaceutycznych w obecnym kształcie.

NRA dodaje, że „takie kształcenie, szczególnie w ostatnich latach, sprawiało, że do aptek trafiały osoby kompletnie nieprzygotowane”. Prezes Elżbieta Piotrowska-Rutkowska dodaje, że system edukacji pozwalał na to, aby zawód technika farmaceutycznego zdobywały osoby uczące się w zaocznych, weekendowych szkołach. „90 proc. z nich nie posiada dydaktyka, które w większości nigdy nie zostały skontrolowane przez kuratorium i nie wypełniały deklarowanego programu nauczania, gdzie wielokrotne nieobecności słuchaczy były pomijane i usprawiedliwiane, gdzie często nie przekazywano elementarnej wiedzy” – podkreśla w swoim liście prezes NRA.

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.

Polecamy książki prawnicze o tematyce zdrowotnej