Klikasz „aplikuj” i zawierasz płatną umowę z uczelnią - UOKiK kwestionuje takie praktyki
Prezes UOKiK kwestionuje postanowienia umów i stawia zarzuty naruszenia zbiorowych interesów konsumentów dwóm szkołom wyższym. Chodzi o Uczelnię Biznesu i Nauk Stosowanych „Varsovia” w Warszawie (dawniej Collegium Humanum) oraz Wyższą Szkołę Kształcenia Zawodowego we Wrocławiu. Kara może wynieść do 10 proc. obrotu.

– Rozpoczęcie studiów wyższych na uczelni niepublicznej jest możliwe dopiero po zawarciu umowy i opłaceniu nauki. Studentów chroni wówczas prawo konsumenckie. Postawiłem zarzuty dwóm szkołom, których praktyki mogą naruszać interesy konsumentów. Wątpliwości budzą umowy zawierane ze studentami i informacje kierowane do nich na stronach internetowych – uzasadnia decyzję Tomasz Chróstny, prezes UOKiK.
Zarzuty UOKiK dla Uczelni Biznesu i Nauk Stosowanych „Varsovia” w Warszawie (dawniej Collegium Humanum) oraz Wyższej Szkoły Kształcenia Zawodowego we Wrocławiu mają swoje źródło w skargach konsumenckich. Problemy takie jak brak świadomości zawarcia płatnej umowy o kształcenie, nierealizowanie programu zajęć czy klauzule niedozwolone spowodowały postawienie uczelniom zarzutów.
Płatna umowa bez wyraźnego zaznaczenia
Do Urzędu docierały sygnały dotyczące nieprawidłowości w realizacji obowiązków informacyjnych przez Wyższą Szkołę Kształcenia Zawodowego we Wrocławiu. Uczelnia świadczy usługi edukacyjne, a także jest administratorem kilku serwisów internetowych – studia-online.pl, wskz.pl, studia-pedagogiczne.pl oraz studia-wroclaw.pl, na których oferuje studia podyplomowe, licencjackie, inżynierskie oraz magisterskie.
Mimo że platforma prowadzona przez WSKZ oferuje możliwość zapisania się na studia realizowane także przez inne uczelnie, nie wiadomo, jaki tak naprawdę jest podział obowiązków między uczelniami. - W opinii Urzędu, konsumenci powinni być jasno i czytelnie informowani, jaki jest status uczelni, z którą zawierają umowę i jakie są jej obowiązki, a także za co odpowiada WSKZ. Zdaniem UOKiK, konsumenci zawierający umowy w serwisach WSKZ mogą o tym nie wiedzieć. Szczególnie dotkliwy może być brak informacji o tym, kto jest odpowiedzialny za organizację zajęć stacjonarnych – Urząd otrzymywał sygnały od konsumentów, którzy zakładali, że wykłady odbędą się w WSKZ we Wrocławiu, podczas gdy po zawarciu umowy okazywało się, że kształcenie stacjonarne organizuje inna uczelnia – w Starogardzie Gdańskim – czytamy w komunikacie UOKiK.
Kolejny zarzut prezesa UOKiK dotyczył sposobu oznaczania przycisków służących do składania zamówień w serwisach WSKZ. Konsumenci informowali, że po kliknięciu przycisków „Załóż konto/Aplikuj” lub „Załóż konto/Rozpocznij studia” dochodziło do zawarcia odpłatnej umowy. Zdaniem Urzędu, konsumenci mogli się spodziewać, że zawarcie umowy nastąpi na innym etapie, po tym jak złożą aplikację czy założą konto w serwisie, a taki sposób oznaczenia przycisków może nie być wystarczająco czytelny i nie informować w jasny sposób o skutku w postaci zaciągnięcia zobowiązania do zapłaty. Jeśli zamówienie wiąże się z obowiązkiem zapłaty, to zdaniem UOKiK, przycisk powinien być oznaczony jednoznacznie - „zamówienie z obowiązkiem zapłaty”.
Ponadto Wyższa Szkoła Kształcenia Zawodowego we Wrocławiu uznawała akceptację regulaminu przez konsumenta za wyrażenie zgody na wykonywanie usługi edukacyjnej przed upływem terminu do odstąpienia od umowy. Zgodnie z prawem, konsument musi wyrazić zgodę w odpowiedni, wyraźny sposób, składając osobne oświadczenie, w którym potwierdza, że zna i akceptuje konsekwencje tej decyzji. Jeśli mimo wszystko zdecyduje się zrezygnować z umowy, będzie musiał zapłacić za część już wykonanych usług.
UOKiK przypomina, że postępowanie w sprawie naruszania zbiorowych interesów konsumentów może zakończyć się nałożeniem kary do 10 proc. obrotu.
Opłata za rezygnację z umowy
Zarzuty postawione Uczelni Biznesu i Nauk Stosowanych „Varsovia” (dawniej Collegium Humanum) dotyczą natomiast uznania niektórych klauzul (m.in. tych, które odnosiły się do płatności za studia) za niedozwolone. Konsumenci decydowali się na rezygnację ze studiów, ponieważ nie byli zadowoleni z jakości kształcenia, zajęcia nie były realizowane zgodnie z programem, oceny nie były wpisywane regularnie, nie było możliwości podejścia do egzaminu dyplomowego. Wątpliwości UOKiK wzbudziła kwestia opłaty administracyjnej w przypadku rezygnacji studenta z nauki lub przeniesienia na inną uczelnię w trakcie roku - w wysokości miesięcznego czesnego. Co więcej, umowy nie zawierały postanowienia, na podstawie którego to uczelnia oddałaby opłatę, gdyby nie realizowała swoich obowiązków.
Umowy między studentem a uczelnią nie powinny faworyzować tej drugiej. Konsument powinien być traktowany przez uczelnię wyższą jako partner, a postanowienia we wzorcach umów mają za zadanie chronić także jego interesy. W postępowaniu przeciwko Uczelni Biznesu i Nauk Stosowanych „Varsovia” kwestionujemy klauzule, które tej równowagi nie zapewniały – wyjaśnił prezes UOKiK.
Na mocy innych klauzuli (budzących również zastrzeżenia Urzędu) „Varsovia” nie musiała oddawać wpisowego, opłaty rekrutacyjnej i opłaty za legitymację w żadnej sytuacji – nawet, gdy ktoś nie dostał się na studia lub nie uruchomiono kierunku. Zgodnie z innym kwestionowanym postanowieniem, uczelnia uzależniała zwrot od tego, czy ktoś zrezygnował przed wydaniem indywidualnej decyzji o przyjęciu na studia i czy złożył wniosek. Urząd zwrócił uwagę, że studenci powinni otrzymać zwrot opłat automatycznie, jeśli do tego momentu uczelnia nie poniosła faktycznych kosztów (chociażby nie wydrukowała legitymacji).
- Urząd kwestionuje także postanowienia o właściwości sądu. Zgodnie z umową, jeśli doszłoby do sporu, to rozpatrywałby go sąd w Warszawie, a zgodnie z prawem mógłby to być sąd w miejscu zamieszkania konsumenta. To postanowienie jest niekorzystne dla studentów z miast innych niż Warszawa – czytamy w komunikacie UOKiK.
Podobnie jak w przypadku WSKZ, postępowanie w sprawie uznania klauzul za niedozwolone może zakończyć się nałożeniem na szkołę wyższą kary w wysokości do 10 proc. obrotu.
Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.






