Sprawa znieważenia krzyża - rodzice nie zgłaszali nieprawidłowości
Do 5 stycznia 2026 r. żaden z rodziców uczniów, zarówno z klasy, w której doszło do zdarzenia, a której to uczniowie mogliby ponieść szkodę w związku z opisywaną sytuacją, ani też rodzice uczniów innych klas, nie poinformowali o zdarzeniu, które mogłoby ich zaniepokoić bądź wywołać inne negatywne skutki - wskazała dyrektorka szkoły w Kielnie, odpowiadając na wystąpienie rzecznika praw obywatelskich w sprawie głośnej sprawy rzekomego zdjęcia krzyża i wyrzucenia go do kosza.

Do zdarzenia miało dojść w połowie grudnia 2025 r. w Szkole Podstawowej w Kielnie (woj. pomorskie). Według pierwotnej relacji mediów nauczycielka zdjęła krzyż ze ściany i wrzuciła do kosza na śmieci. O sprawie została zawiadomiona prokuratura, nauczycielka została zawieszona w obowiązkach, a pod placówką odbyła się manifestacja w obronie krzyża. Później dziennikarze "Dziennika Bałtyckiego" opublikowali wersję nauczycielki. - Wyrzuciłam gadżet od halloweenowego stroju, którym bawiły się dzieci, a następnie powiesiły go nad klatką chomika - w miejscu, w którym wcześniej wisiał zegar. Szanuję przedmioty czci religijnej i w życiu nie wyrzuciłabym krzyża reprezentującego wiarę - tłumaczy. Według jej relacji krzyż był wydrukowanym na drukarce 3d elementem przebrania mnicha.
Krzyż czy gadżet - dla stwierdzenia odpowiedzialności ważny jest kontekst>>
RPO chce wyjaśnień
Nauczycielce postawiono zarzuty, w mediach społecznościowych szybko ujawniono jej dane, została zawieszona w pełnieniu obowiązków i spadła na nią fala hejtu. Co więcej - z inicjatywy posłów PiS, do Sejmu trafił projekt uchwały potępiający akt publicznego znieważenia symbolu religijnego w szkole w Kielnie. Rzecznik praw dziecka pyta o opiekę psychologiczną. Zainterweniował również rzecznik praw obywatelskich. W ramach postępowania RPO zwrócił się do dyrektor szkoły o informację, jakie czynności zrealizowano wobec społeczności szkolnej, w tym - jakiej pomocy psychologicznej i pedagogicznej udzielono uczniom i uczennicom, którzy byli obecni przy zdarzeniu.
BRPO pytało także, czy Kuratorium Oświaty przeprowadziło kontrolę doraźną, a jeśli tak, to prosi o przesłanie kopii protokołu z zaleceniami.
RPO zwrócił się także o informację, czy podobne incydenty miały miejsce w przeszłości, a jeśli tak, poprosił o ich opisanie i wskazanie, jakie działania podjęła wtedy dyrekcja. Natomiast prokuraturę poproszono o informację na temat przeprowadzanych czynności. Ostatecznie, po wyjaśnieniu, jak przebiegało całe zdarzenie, anglistka wróciła do pracy. Ze stanowiska odwołana została natomiast sołtyska, która zaangażowała się w sprawę obrony krzyża. Rzecznik Praw Obywatelskich opublikował we wtorek odpowiedź dyrektor szkoły na swoje wystąpienie.
To nie rodzice uczniów alarmowali o nieprawidłowościach
- Już na wstępnym etapie wyjaśniania obraz sprawy odbiegał od przedstawianego w niektórych mediach - napisała m.in. w odpowiedzi dyrektor szkoły. Dodała, że do 5 stycznia 2026 r. żaden z rodziców uczniów, zarówno z klasy, w której doszło do zdarzenia, a której to uczniowie mogliby ponieść szkodę w związku z opisywaną sytuacją, ani też rodzice uczniów innych klas, nie poinformowali o zdarzeniu, które mogłoby ich zaniepokoić bądź wywołać inne negatywne skutki - wskazała dyrektor szkoły, odpowiadając RPO.
Podkreśliła, że z uwagi na okoliczności sprawy, a także szum medialny oraz zaangażowanie polityków w nagłaśnianie i ocenianie budzącego kontrowersje zdarzenia, zanim zostało ono zbadane przez nią, jego wyjaśnienie przekazano organom zewnętrznym, Prokuraturze Rejonowej w Wejherowie oraz Rzecznikowi Dyscyplinarnemu przy Wojewodzie Pomorskim. Czynności w tej sprawie nadal trwają. Opis działań z zakresu pomocy psychologiczno-pedagogicznej zawarty jest w protokole kontroli doraźnej.
Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.





