Do zdarzenia miało dojść w połowie grudnia 2025 r. w Szkole Podstawowej w Kielnie (woj. pomorskie). Według relacji uczniów nauczycielka zdjęła krzyż ze ściany i wrzuciła do kosza do śmieci. O sprawie została zawiadomiona prokuratura, nauczycielka została zawieszona w obowiązkach, a pod placówką odbyła się manifestacja w obronie krzyża. - Bez względu na to, czy ktoś jest osobą wierzącą, czy nie, wiemy, że krzyż jest symbolem ważnym dla osób wierzących. Jest to sprawa bezdyskusyjna. Natomiast robienie na tym polityki przez polityków w tak radykalny sposób (...), wydawanie już w tej chwili osądów i opinii wydaje się przedwczesne – mówiła Barbara Nowacka, minister edukacji.
Nauczycielka wyrzuciła krzyż do kosza - prokuratura wszczyna śledztwo>>
Obiekt kultu, czy zabawka?
I w tej ostatniej kwestii się nie pomyliła. Dziennikarze "Dziennika Bałtyckiego" opublikowali wersję nauczycielki. - Wyrzuciłam gadżet od halloweenowego stroju, którym bawiły się dzieci, a następnie powiesiły go nad klatką chomika - w miejscu, w którym wcześniej wisiał zegar. Szanuję przedmioty czci religijnej i w życiu nie wyrzuciłabym krzyża reprezentującego wiarę - tłumaczy. Według jej relacji krzyż był wydrukowanym na drukarce 3d elementem przebrania mnicha. Dzieci bawiły się nim na lekcji i przeszkadzały w jej prowadzeniu - tak doszło do całego zdarzenia.
Potem o sprawie dowiedzieli się rodzice i zyskała ona rozgłos. Nauczycielce postawiono zarzuty, w mediach społecznościowych szybko ujawniono jej dane, została zawieszona w pełnieniu obowiązków i spadła na nią fala hejtu. Co więcej - z inicjatywy posłów PiS, do Sejmu trafił projekt uchwały potępiający akt publicznego znieważenia symbolu religijnego w szkole w Kielnie.
Rzecznik pyta o opiekę psychologiczną
Zainterweniował również rzecznik praw obywatelskich. W ramach postępowania RPO zwrócił się do dyrektor szkoły o informację, jakie czynności zrealizowano wobec społeczności szkolnej, w tym - jakiej pomocy psychologicznej i pedagogicznej udzielono uczniom i uczennicom, którzy byli obecni przy zdarzeniu. BRPO pyta także, czy Kuratorium Oświaty przeprowadziło kontrolę doraźną, a jeśli tak, to prosi o przesłanie kopii protokołu z zaleceniami.
RPO zwrócił się także o informację, czy podobne incydenty miały miejsce w przeszłości, a jeśli tak, poprosił o ich opisanie i wskazanie, jakie działania podjęła wtedy dyrekcja. Natomiast prokuraturę poproszono o informację na temat przeprowadzanych czynności.
Za przestępstwo grzywna lub więzienie
Według art. 196 kk osoba, która obraża obiekt czci religijnej lub miejsce przeznaczone do publicznego wykonywania obrzędów religijnych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. Prawnicy od lat spierają się o to, czym jest przedmiot czci religijnej w rozumieniu tego przepisu. Chodzi mianowicie o to, czy przepis kryminalizuje bluźnierstwo, tj. obrazę Boga czy świętych oraz jak ma się to do rozdziału kościoła od państwa. Przy tym fakt, że obejmuje przedmioty materialne, jak krzyż czy Koran, nie podlega dyskusji. Pytanie na ile jednak krzyżem, przedmiotem czci religijnej, będzie wydruk 3d, stanowiący element przebrania mnicha.
Prof. Paweł Borecki z Zakładu Prawa Wyznaniowego Uniwersytetu Warszawskiego wskazuje, że niezależnie od tego, z czego zrobiony był przedmiot, wyrzucenie go do kosza można oceniać co najmniej jako przejaw niefrasobliwości. - Przy tym ewentualne wyciąganie konsekwencji prawnych musi się wiązać z określeniem całokształtu okoliczności i oceni to sąd - wskazuje. Dodaje też, że wokół sprawy narosło dużo emocji, w czym widać skalę trywializacji krzyża jako symbolu religijnego, do jakiej doszło w ostatnich latach.
Wina umyślna?
- W tej konkretnej sprawie byłbym bardzo ostrożny z wyciąganiem jednoznacznych wniosków - mówi prof. Dariusz Walencik z Uniwersytetu Opolskiego. - Osobiście, nawet jeżeli faktycznie chodziło o plastikowy element przebrania nauczycielka mogła postąpić inaczej. Nie musiała wyrzucać go do kosza. Dla jednej osoby nawet ten plastikowy element przebrania w kształcie krzyża będzie symbolem religijnym, dla innej nie. Nie ulega jednak wątpliwości, że przedmiot będący nośnikiem wartości społecznej chronionej normą prawa karnego musi realnie istnieć. Generalnie to pokazuje problem z art. 196 KK - moim zdaniem - zamiast obrazy uczuć religijnych, forma kryminalizacji powinna odnosić się do obiektywnego skutku – dewastacji, znieważania, wyśmiewania doktryny, obrzędów, symboli czy postaci, którym oddaje się cześć religijną - tłumaczy profesor.
Przestępstwo obrazy uczuć religijnych jest przestępstwem umyślnym - można je popełnić z zamiarem bezpośrednim (chcieć obrazić czyjeś uczucia religijne) lub zamiarem ewentualnym (wiedzieć, że prawdopodobnie się je urazi i godzić się z tym). Wykładnię o zamiar ewentualny poszerzyło orzecznictwo Sądu Najwyższego - wcześniej wiele spraw umarzano, uznając, że sprawca nie chciał popełnić przestępstwa. Pytanie, jak do obu tych form umyślności ma się wyrzucenie elementu przebrania, którym bawią się uczniowie. Skutek w postaci obrażenia czyichś uczuć religijnych nie wydaje się tak oczywisty.
Jednocześnie jednak Sąd Najwyższy uznał, że nie można urazić uczuć religijnych osób, które same się na to narażają. Jak wskazał SN w wyroku III KK 274/14: "obraza uczuć religijnych nie może sprowadzać się do tego, że pokrzywdzony niejako "poszukuje" zdarzeń, sytuacji, które mogłyby jego uczucia obrażać, stojąc na stanowisku, że obowiązkiem każdego współobywatela bądź współmieszkańca jest takie zachowanie, które nie będzie z jednej strony prowadziło do publicznego znieważenia przedmiotu czci religijnej i w konsekwencji obrażało uczuć religijnych". Eliminuje to bycie urażonym, przez przeczytanie relacji o zdarzeniu, a także skłania do refleksji, na ile można urazić uczucia religijne osób, które same traktują przedmiot czci jako zabawkę.
Szkodliwość społeczna pod znakiem zapytania
Jak wynika z art. 1 par. 2 Kodeksu Karnego nie stanowi przestępstwa czyn zabroniony, którego społeczna szkodliwość jest znikoma. Przy ocenie społecznej szkodliwości czynu (według art. 115 par. 2 k.k.) pod uwagę bierze się:
- rodzaj i charakter naruszonego dobra,
- rozmiar wyrządzonej lub grożącej szkody,
- sposób i okoliczności popełnienia czynu,
- waga naruszonych przez sprawcę obowiązków,
- postać zamiaru,
- motywacja sprawcy oraz
- rodzaj naruszonych reguł ostrożności.
Jak wskazuje prof. Oktawia Górniok z Uniwersytetu Śląskiego, współautorka komentarza do Kodeksu karnego, ocena rozmiaru wyrządzonej i grożącej szkody powinna uwzględniać także charakter dobra naruszonego lub zagrożonego, a przy dobrach jednostkowych indywidualną dolegliwość, jaką stanowi czyn dla danego pokrzywdzonego. Z kolei oceniając motywację sprawcy, należy zbadać, co sprawiło, że podjął on działanie.
Stwierdzenie, że społeczna szkodliwość czynu była niższa niż znikoma, decyduje o umorzeniu postępowania karnego. Warto też podkreślić, że surowe podejście Polski do kwestii uczuć religijnych krytykują europejskie trybunały. Choć - jak trzeba zaznaczyć - przede wszystkim w kontekście, w jakim penalizacja tego typu czynów ogranicza wolność słowa i twórczości artystycznej. Przykładem jest wyrok Dubowska i Skup p. Polsce. Dotyczył okładki "Wprost", na której przedstawiono Matkę Boską w masce gazowej. ETPCz uznał, że cel, jakim było uwrażliwienie odbiorcy na problem zanieczyszczenia powietrza w okolicach Częstochowy, jest nadrzędny wobec ochrony uczuć religijnych skarżących. Przed ETPCz wygrała też Dorota Rabczewska, która została skazana za obrazę uczuć religijnych, ponieważ w jednym z wywiadów oznajmiła, że "bardziej wierzy w dinozaury niż w Biblię", - bo, jak wskazała - "ciężko wierzyć w coś, co spisał jakiś napruty winem i palący jakieś zioła". Trybunał uznał, że Polska naruszyła prawa piosenkarki przez pominięcie kontekstu jej wypowiedzi, która celowo była "frywolna i barwna, ze względu na chęć wzbudzenia zainteresowania i „nie stanowiła niestosownego czy znieważającego ataku na obiekt kultu religijnego, pobudzającego do religijnej nietolerancji czy naruszającego ducha tolerancji stanowiącego jeden z fundamentów demokratycznego społeczeństwa”.
MS szykuje zmiany
Ministerstwo Sprawiedliwości planuje nowelizację art. 196 Kodeksu karnego dotyczącego obrazy uczuć religijnych. Zmiana polega na usunięciu kary pozbawienia wolności do 2 lat, przy zachowaniu grzywny i ograniczenia wolności. Resort powołuje się na wyrok ETPC z września 2022 r. w sprawie Doroty Rabczewskiej, który uznał jej skazanie za nieproporcjonalnie surowe i wskazał na nieprawidłowe wyważenie wolności wypowiedzi z ochroną uczuć religijnych. Jak podkreślił minister Żurek, nie jest to rezygnacja z ochrony uczuć religijnych, lecz ujednolicenie prawa ze standardami europejskimi i eliminacja ryzyka stosowania tymczasowego aresztowania w takich sprawach. Obraza uczuć religijnych nadal będzie podlegać karze.
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów w programie LEX jest zależny od posiadanych licencji.








