W Sądzie Najwyższym zapadło 9 lipca br. bardzo istotne orzeczenie dotyczące dotacji dla niepublicznych placówek oświatowych. Jest korzystne dla osób prowadzących przedszkola niepubliczne i pozwala im na skuteczne dochodzenie roszczeń o zwrot zaniżonych dotacji oświatowych.

Podwyżki dla nauczycieli od września? Na razie bez zmian w budżecie>>

 

Dlaczego dotacje były zaniżane przez gminy?

Temat zaniżonych dotacji stał się głośny kilka lat temu, kiedy okazało się, że jednostki samorządu terytorialnego w całej Polsce, szukając oszczędności w swoich budżetach, często zaniżały podstawę ustalania dotacji m.in. poprzez odejmowanie wpłat rodziców czy nie uwzględniając niektórych wydatków zaplanowanych de facto na przedszkola publiczne. W efekcie, znacznemu zaniżeniu ulegała kwota dotacji na każde dziecko w przedszkolu. Kiedy właściciele przedszkoli zorientowali w niezgodnych z prawem praktykach gmin, próbowali rozwiązać sprawę polubownie, jednak w większości wypadków ostatecznie zmuszeni byli skierować sprawy do sądu o zwrot zaniżonych dotacji.

 

Skarga kasacyjna na niekorzystne dla przedszkoli orzeczenie sądu apelacyjnego

Orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 9 lipca 2020r. stanowi konsekwencję skargi kasacyjnej wywiedzionej od wyroku Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu w sprawie I ACa 288/18. Na to właśnie orzeczenie Sądu Apelacyjnego, jako bardzo korzystne dla gmin, powoływał się wielokrotnie w wielu swoich wystąpieniach Związek Miast Polskich, wskazując je jako podstawę uchylania się gmin od odpowiedzialności za zaniżenie dotacji oświatowej i uniknięcie konsekwencji finansowych.

 

Sąd Apelacyjny z Wrocławia podważa dotychczasowe orzecznictwo

Sąd Apelacyjny w sprawie I ACa 288/18 odstąpił od ugruntowanego w judykaturze od blisko 15 lat stanowiska, uznając, iż przepis art. 90 ust. 2b ustawy o systemie oświaty nie stanowi dostatecznej podstawy prawnej roszczenia o zapłatę różnicy między należną a wypłaconą dotacją oświatową. Roszczenie o zapłatę („uzupełnienie” dotacji) miałoby wygasać z chwilą zamknięcia danego roku budżetowego, a osobie prowadzącej przedszkole pozostawałoby jedynie dochodzenie odszkodowania na zasadach ogólnych - o ile organ prowadzący przedszkole jest w stanie zidentyfikować i wykazać wysokość poniesionej szkody w związku z niewypłaceniem dotacji w należnej wysokości.

 

 


 

W ocenie wrocławskiego sądu apelacyjnego charakter świadczenia, do którego zobowiązana jest gmina, uniemożliwia jego realizację w kilka lat po czasie, w którym miało to nastąpić. Co więcej, niewypłacenie dotacji samo w sobie nie stanowi szkody i konieczne byłoby udowodnienie szkody majątkowej stanowiącej konsekwencję zaniżenia dotacji (np. zaciągniecie kredytu celem pokrycia kosztów działalności).

 

Czy działanie niezgodnie z prawem może nie mieć konsekwencji?

Takie stanowisko sądu apelacyjnego jest bardzo niekorzystne dla przedszkoli niepublicznych. Osoby prowadzące tego rodzaju jednostki oświatowe niejednokrotnie w ogóle nie były świadome zaniżania dotacji i działały w zaufaniu do gmin. Nawet wykazanie zaniżenia dotacji nie uprawniałoby przedszkola do żądania ich uzupełnienia. Nie dziwi zatem ogromny

entuzjazm gmin wobec wspomnianego orzeczenia, albowiem w większości przypadków (gdy niemożliwe lub znacznie utrudnione byłoby wyliczenie szkody, którą poniosło przedszkole) pozostawałyby one bezkarne, a ich nierzetelność w wyliczaniu dotacji zostałaby nagrodzona.

 

Skuteczna skarga kasacyjna

Przeciwko takim praktykom wystąpili prawnicy kancelarii prawnej LEXBRIDGE z Wrocławia, którzy w obronie swoich klientów nie wahali się złożyć skargi kasacyjnej w Sądzie Najwyższym.

- W mojej ocenie orzeczenie Sądu Apelacyjnego z Wrocławia niekorzystne dla naszego Klienta podważa 15 lat linii orzeczniczej sądów w całej Polsce. Nie mogliśmy przejść obok tego faktu obojętnie. W grę wchodziło przecież dobro nie tylko pojedynczej jednostki oświatowej, ale wielu tysięcy takich placówek, które opiekują się dziećmi w całej Polsce - swoją decyzję argumentuje Robert Gałęski, radca prawny kancelarii LEXBRIDGE, którego skargę kasacyjną pozytywnie rozpatrzył Sąd Najwyższy.

 

W wyniku działań prawników z Kancelarii LEXBRIDGE i wytoczonej argumentacji, Sąd Najwyższy w wyroku w sprawie V CSK 502/18 zajął stanowisko, że art. 90 ust. 2b ustawy o systemie oświaty stanowi (wbrew opisanemu wyżej stanowisku Sądu Apelacyjnego z Wrocławia) samodzielną i dostateczną podstawę prawną roszczenia o należną niepublicznej placówce oświatowej dotację.

 

Zatem Sąd Najwyższy przychylił się do zarzutów skargi wywiedzionej przez radcę prawnego Roberta Gałęskiego, potwierdzając tym samym dotychczasową i ugruntowaną linię orzeczniczą, że przyznanie dotacji, o których mowa w art. 90 u.s.o., kreuje pomiędzy udzielającym dotacji a jej beneficjentem ex lege stosunek prawny o cechach zbliżonych do zobowiązania w rozumieniu art. 353 § 1 k.c.

 

Co wyrok Sądu Najwyższego oznacza dla przedszkoli niepublicznych?

Wyrok Sądu Najwyższego stanowi bardzo dobrą wiadomość dla niepublicznych jednostek oświatowych. Gdyby sąd zadecydował inaczej i nie podzielił zarzutów skargi kasacyjnej, oznaczałoby to zamknięcie drogi dochodzenia roszczeń w oparciu o art. 90 u.s.o. i konieczność odwoływania się do przesłanek odpowiedzialności odszkodowawczej, a zatem konieczność wyliczenia m.in. szkody w związku z zaniżeniem dotacji oraz związku przyczynowego między tą szkodą a działaniem j.s.t.

 

Dzięki rozstrzygnięciu Sądu Najwyższego z 9 lipca 2020 r. beneficjent dotacji (organ prowadzący przedszkole), któremu gmina zaniżyła dotację w latach poprzednich, może żądać jej uzupełnienia na podstawie art. 90 ust. 2b ustawy o systemie oświaty (dotyczy stanu sprzed wejścia w życie ustawy o finansowaniu zadań oświatowych). Tym samym przedszkola niepubliczne będą mogły dochodzić swoich roszczeń z tytułu zaniżenia dotacji na dotychczasowych zasadach.